Przygotowania do karnawału
W lesie zrobiło się kolorowo. Mały lisek Lulek obudził się wcześnie. Promyki słońca tańczyły po jego nosku. Lulek przeciągnął się i powiedział cicho: „Dziś jest karnawał!”
Na gałęzi śpiewał ptaszek. „Pipip, Lulku, już czas się szykować!” zawołał. Lisek uśmiechnął się i pobiegł do swojej szafki z ubraniami. W środku wisiały kolorowe czapeczki, piórka i śmieszne okulary.
Lulek wybrał kapelusz w żółte kropki i czerwoną apaszkę. „Dziś będę kolorowym liskiem!” zaśmiał się. Szybko wskoczył w swoje przebranie. Kiedy spojrzał w lustro, parsknął śmiechem. „Ale śmiesznie wyglądam!” mówił.
Za oknem czekała już sarenka Mela. Mela miała na głowie fioletowe uszy z kartonu i różową spódniczkę. Uśmiechała się szeroko. „Lulku, chodź! Czekają na nas wszyscy przy dużym dębie!” zawołała.
Lisek i sarenka pobiegli przez pachnącą trawę i miękkie liście. Skakały przy tym radośnie. „Karnawał, karnawał!” nuciły razem.
Wielka parada i tańce
Przy wielkim dębie zebrały się już wszystkie zwierzęta. Niedźwiadek Miś miał zieloną pelerynkę, a jeżyk Tolek dzwonił dzwoneczkami przy łapkach. Żabka Figa skakała w błyszczącej, niebieskiej czapeczce.
„Witajcie, przyjaciele!” zawołał Lulek. „Dziś będziemy się bawić, tańczyć i śmiać!”
Nagle rozległa się muzyka. Ptaszki grały na listkach, a dzięcioł pukał radośnie w drzewo. Zwierzątka ustawiły się w kolejkę. Każdy chciał być pierwszy w karnawałowej paradzie.
„Ja poprowadzę!” zaproponował Lulek. „A kto będzie drugim?” zapytała Mela. „Ja, ja!” krzyknęła Figa. „I ja też!” pisnął Tolek.
Wszyscy zaczęli iść wesoło, machając łapkami i ogonkami. Z góry sypały się papierowe kolorowe płatki. Wiatr niósł je lekko. Zwierzątka śpiewały: „Lalalala, karnawał trwa, śmiechu moc i tańca gra!”
Po chwili parada zatrzymała się. Lulek zaproponował: „Zagrajmy w taneczne stópki!” Jedno zwierzątko tańczyło, a reszta próbowała je naśladować. Miś podskakiwał wysoko, aż śmiali się wszyscy. Mela obracała się w kółko, aż jej spódniczka fruwała.
„Brawo!” klaskały łapki. Ktoś wołał: „Jeszcze raz, jeszcze raz!” Tańce trwały długo, a śmiechu było mnóstwo.
Magiczne zakończenie karnawału
Nagle lisek zauważył, że niektóre zwierzątka są troszkę zmęczone. „Chcecie odpocząć?” zapytał łagodnie. Zwierzątka przytaknęły, więc Lulek usiadł pod dębem i zaprosił wszystkich do siebie.
„Mam pomysł!” powiedział. „Posłuchajcie bajki o tęczowym balonie!” Zwierzątka przytuliły się do siebie i słuchały cichutko. Lulek opowiadał o balonie, który latał wysoko i rozsypywał kolorowe iskierki. Każda iskierka była uśmiechem.
„Dziś my jesteśmy takimi iskierkami!” powiedział Lulek. „Rozsiewamy radość po całym lesie.”
Wszyscy się uśmiechnęli. Miś podniósł łapkę i powiedział: „Lulku, dziś było wspaniale!” „Najlepszy karnawał!” dodała Mela.
Ptaszki cicho grały kołysankę. Zwierzątka zamknęły oczka, przytulając się do siebie. Czuły się bezpiecznie i szczęśliwie. Lulek pomyślał: „Radość jest wszędzie, gdzie są moi przyjaciele.”
Przez liście przeświecało słońce. Karnawał w lesie był kolorowy, wesoły i pełen muzyki. A serduszka wszystkich zwierzątek biły spokojnie i radośnie.