Rozdział 1: Wspaniały pomysł na kostium
W małym miasteczku, pełnym kolorowych domków i uśmiechniętych ludzi, mieszkał mały chłopiec o imieniu Kuba. Kuba miał cztery lata i uwielbiał zabawę. Pewnego słonecznego dnia, jego mama powiedziała:
— Kubuś, w tym tygodniu będzie karnawał! Musisz przygotować kostium!
Kuba spojrzał na swoją mamę szerokimi oczami. Karnawał! To oznaczało dużo kolorów, muzyki i tańców! Chłopiec pomyślał, że chce mieć najwspanialszy kostium na świecie.
— Co w takim razie mogę zrobić? — zapytał z ekscytacją.
Mama uśmiechnęła się i powiedziała:
— Możesz stworzyć coś z niczego! Wiesz, co to znaczy?
Kuba pokiwał głową. Postanowił, że stworzy kostium, który będzie piękny i wyjątkowy. W jego wyobraźni pojawiły się kolorowe motyle, błyszczące gwiazdy i wesołe kwiaty.
— Będę motylem! — zawołał Kuba, skacząc z radości.
Rozdział 2: Tworzenie kostiumu
Kuba z pomocą mamy wziął kilka kolorowych papierów, klej i farby. Razem usiedli przy stole, a mama powiedziała:
— Najpierw pomalujmy papier na wszystkie kolory tęczy!
Kuba chwycił pędzel i zaczął malować. Był tak zafascynowany, że nawet nie zauważył, jak jego ręce stały się kolorowe.
— Zobacz, mamo! Ja też jestem kolorowym motylem! — zaśmiał się, pokazując swoje zabarwione dłonie.
Mama i Kuba śmiali się razem, a później zaczęli wycinać piękne skrzydła motyla. Skrzydła były ogromne i miały różne kolory. Kiedy skończyli, mama powiedziała:
— Teraz przymierz je, Kubuś!
Kuba założył skrzydła na plecy i spojrzał w lustro. Był bardzo dumny.
— Jestem najpiękniejszym motylem na świecie! — wołał z radością.
Rozdział 3: Karnawał!
Wielki dzień karnawału w końcu nadszedł. Ulice były pełne radosnych ludzi, muzyki i śmiechu. Kuba z mamą poszli na główny plac, gdzie odbywał się wielki parady. Wszędzie tańczyły kolorowe postacie w bajkowych kostiumach.
— Spójrz, Kubo! Tam jest magik! — wskazała mama.
Chłopiec zobaczył mężczyznę w kapeluszu, który wyciągał króliki z kapelusza. Inni ludzie tańczyli, a akrobaci robili niesamowite sztuczki. Kuba był zachwycony!
— Mamo, zobacz! — zawołał. — Chcę też pokazać swoje skrzydła!
Z radością pobiegł na środek placu. Kiedy wszyscy zobaczyli jego piękne skrzydła, zaczęli klaskać.
— Wow! Jakie wspaniałe skrzydła! — wołały dzieci.
Kuba poczuł się szczęśliwy. Tańczył i kręcił się dookoła, a jego skrzydła mieniły się w słońcu.
— Karnawał jest najwspanialszy! — powiedział Kuba radośnie.
Na końcu dnia, mama spojrzała na Kubę i powiedziała:
— Kubuś, jesteś najpiękniejszym motylem na świecie. Dziękuję, że mogłam spędzić ten dzień z tobą.
— Dziękuję, mamo! To był najlepszy dzień karnawału! — odpowiedział Kuba z uśmiechem.
I tak, pełen radości, Kuba wrócił do domu, marząc o kolejnych przygodach na przyszły karnawał.