Trwa ładowanie...
Zabawna opowieść o zaczarowanym królestwie 9-10 lat Czytanie 5 min.

Książę Eryk i chichoczące zbroje

Książę Eryk i jego rozbrykane zbroje przeżywają zabawne, pełne dobroci przygody przy zamkowej bramie, spotykając mówiące przedmioty i malutką, kichającą chmurkę.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Książę Eryk, chłopiec o okrągłej twarzy i kasztanowych kręconych włosach, z radosnym i figlarnym wyrazem twarzy i błyszczącymi oczami, ubrany w niebieską tunikę ze złotymi haftami, prowadzi pochód małych błyszczących zbroi; obok niego skacze lśniąca, uśmiechnięta zbroja‑człowiek jak lustro, na lewym ramieniu ma mniejszą hełmową zbroję z świecącą szczeliną i opuszczoną przyłbicą, po prawej na wysokości kolana leci maleńka wróżka w bladziezielonej sukience z siwymi włosami, machająca różdżką sypiącą iskierki, a przy stopniu dużych rzeźbionych drewnianych wrót stoi stara drewniana deska o węzłach jak oczach i szczelinie‑uśmiechu i przygląda się; miejsce: przed ozdobnymi drzwiami z kutymi kwiatami i malowanymi ptakami, na lśniącej kostce brukowej pod girlandami kolorowych lampionów; scena: książę prowadzi szepczące, lekko unoszące się jak balony zbroje otoczone drobną białą chmurką śmiechu, atmosfera jasna, kolorowa, wesoła i dynamiczna. zgłoś problem z tym obrazem

Dawno, dawno temu w królestwie, które pachniało świeżymi jabłkami i śmiechem, żył młody książę o imieniu Eryk. Był giętki jak wierzba nad rzeką i miał dziwny, lecz uroczy zwyczaj — lubił układać zbroje. Nie bił nimi wroga, tylko układał je w rzędy, aż metal błyszczał jak księżyc na stolecie.

Rozdział I — Zbroje, które chichotały

Kiedy Eryk wstawał rano, zbroje w zamkowym magazynie często już czekały, poskrzypujące jak stare skrzynie, gotowe do porannego tańca. "Dobra, zaczynamy!" mówił książę i dotykał każdej piersi, każdego napierśnika. Zbroje odpowiadały mu cichym, metalicznym chichotem — niby miały własne poczucie humoru.

Pewnego dnia jedna z hełmów nagle przemówiła: "Hej, przesuń mnie trochę w lewo, proszę!" Eryk aż podskoczył. "Przesuwam," odpowiedział z uśmiechem. Kiedy ustawił hełm, ten zaczął opowiadać dowcipy o latających tarczach. Cały magazyn rozbrzmiał śmiechem — zbroje chichotały, aż kawałki zbroi brzęczały jak talerze w kuchni.

"Nie chcemy hałasu o szóstej," zawołała gospodyni zamku, lecz nawet ona wyszła z kuchni z uśmiechem. Tak Eryk nauczył się, że porządek może być zabawny, a zabawa może być porządkiem.

Rozdział II — Wizyta pod Bramą

Pewnego popołudnia Eryk postanowił zabrać kilka zbroi na przechadzkę pod dużą bramę miasta, żeby się przewietrzyły. Brama była ogromna, zdobiona kwiatami z metalu i malowanymi ptakami, które mrugały oczkami, gdy ktoś przechodził.

"Uważajcie na ciasteczka wróżek!" ostrzegł księżycowy żuk, który akurat przysiadł na framudze bramy. Zbroje zaśmiały się ponownie i ustawiając się w szeregu, ruszyły za księciem. Mieszkańcy miasteczka patrzyli z zaciekawieniem, a dzieci klaszczące do rytmu marszu wołały: "Jeszcze raz! Jeszcze raz!"

Pod bramą zdarzyło się coś zabawnego: jeden z buciorów zbroi utknął w drewnianej desce. "Ojej, ojej!" zawołał hełm. Eryk wsunął palec i — ku zaskoczeniu wszystkich — deska zaczęła mówiąć jak stara drabina: "Proszę nie ciągnąć tak mocno, mam plecy!" Książę roześmiał się i delikatnie wyjął bucior, mówiąc: "Przepraszam, desko, twoje plecy są ważne."

Mieszkańcy, widząc jak książę rozmawia z drewnem, zyskał jeszcze większą sympatię. Dzieciaki zaczęły przynosić swoje zabawki, ustawiając je obok zbroi, żeby i one poczuły się ważne.

Rozdział III — Magia, która kichała

Nagle pod bramą wydarzyła się mała magia. Pojawiła się chmurka śmiechu — puszysta, biała i rozbryzgana, która co chwila wydawała malutkie kichnięcia. Kiedy kichnęła, na chwilę wszystkie zbroje zamieniały się w baloniki i unosiły o kilka centymetrów nad ziemią. "Ojejku!" zawołał jeden z rycerzy, którego zbroja przymierzyła na chwilę własne życie. Książę Eryk tylko się ukłonił: "No dobrze, baloniki, wystarczy unoszenia, czas na ustawienie!"

Przypadkowo jeden z baloników potoczył się prosto ku bocznej furtce, gdzie mieszkały wróżki porządkowe. Wróżki zaczęły śpiewać porządkową piosenkę, a ich miotły skrzypiały rytmem. "Pomóżcie nam!" poprosiła jedna z nich. Eryk i zbroje pomogły zebrać baloniki, układając je jak kolorowe koralikowe naszyjniki.

W tej chwili książę pokazał coś ważnego: dobroć to nie tylko słowa, to działanie. "Pomoc to najpiękniejsza zbroja," powiedział cicho, gdy pomagał najmniejszej wróżce odrzucić nadmiar zbyt wielkiego płaszczyka.

Rozdział IV — Bramica, która zamknęła się miękko

Gdy dzień zaczynał się chylić ku zachodowi, światło wyglądało jak miód rozlany po kamiennych dachach. Czas było składać zbroje z powrotem. Eryk zawołał: "Do marszu, moi błyszczący przyjaciele!" Zbroje posłusznie ustawiły się w rządku i znalazły swoje miejsca w magazynie.

Ale przed zamknięciem bramy zdarzyła się jeszcze jedna ulotna scena: stara brama westchnęła jak stary chomik po kolacji i powiedziała: "Dziękuję za dzisiaj. Było wesoło." Książę podszedł, pogładził jej drewniane skrzydło i wyszeptał: "Zamykaj się powoli, niech sen przyjdzie cicho." Brama zamknęła się powoli, jakby przeciągała się zadowolona, szczelnie, ale delikatnie — bez trzasku, bez hałasu, tylko miękko, jak zasłona na teatrze.

W zamku zbroje ułożyły się rząd po rzędzie, śmiech rozmywał się jak dźwięk dzwoneczków. Eryk spojrzał przez okno na bramę i pomyślał, że porządek, pomoc i życzliwość są jak spokój po dniu pełnym przygód.

"Śpijcie dobrze," powiedział z ciepłem w głosie do wszystkich — do zbroi, do wróżek, do deski i do bramy. "Jutro znów potkniemy się o coś śmiesznego."

I tak, w królestwie pachnącym jabłkami i śmiechem, zamknęła się brama — cicho, miękko i z uśmiechem. A książę Eryk, który układał porządek nie tylko w zbrojach, ale i w sercach, zasnął z poczuciem, że dobroć jest najweselszym rodzajem magii.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Magazynie
Duże pomieszczenie, gdzie przechowuje się przedmioty, jak zbroje lub narzędzia.
Napierśnika
Część zbroi, która chroni przednią część klatki piersiowej.
Hełmów
Liczba mnoga od „hełm”, czyli metalowe nakrycia głowy chroniące przed uderzeniem.
Framudze
Górna część lub ramka drzwi, miejsce nad drzwiami.
Miotły
Narzędzia do zamiatania podłogi, zrobione z włosia lub gałązek.
Westchnęła
Oddała długi, cichy oddech, zwykle gdy jest zmęczona lub zadowolona.
Szczelnie
Coś zamknięte bardzo mocno, bez szczelin, żeby nic nie przeszło.
Przymierzyła
Przymierzyć coś to założyć na chwilę, żeby sprawdzić, czy pasuje.
Porządkową
Związane z porządkowaniem, sprzątaniem albo układaniem rzeczy.
Chichotały
Śmiały się cicho i powstrzymując głośny śmiech, jak cichy śmiech.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Tematy związane z tą opowieścią:

magia pomoc miasteczko zamek wróżka książę

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści zabawne z zaczarowanego królestwa dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.