Rozdział 1. Znikające Skarpetki
Lenka miała sześć lat i bardzo lubiła rozwiązywać zagadki. Była trochę nieśmiała, ale kiedy ktoś potrzebował pomocy, zawsze znajdowała w sobie odwagę. Pewnego dnia mama poprosiła ją, by pomogła złożyć pranie. Lenka z radością zabrała się do roboty. Szybko zauważyła coś dziwnego.
— Mamusiu, gdzie się podziały moje czerwone skarpetki w kropki? — spytała.
Mama wzruszyła ramionami.
— Może się gdzieś zapodziały. Sprawdź w szafce albo pod łóżkiem.
Lenka przeszukała pokój. Pod łóżkiem znalazła tylko starą zabawkę. W szafce skarpetek nie było. Coś tu nie grało! Lenka poczuła dreszczyk emocji. To była zagadka w sam raz dla Małej Detektywki!
Rozdział 2. Pierwsze Tropienie
Lenka postanowiła prowadzić śledztwo. Najpierw sprawdziła kosz na brudne ubrania. Był pusty. Zajrzała do pralki. Nic. Wtedy przypomniała sobie, że w domu jest jeszcze jedno miejsce, gdzie skarpetki czasem się pojawiają — magazyn, czyli miejsce, gdzie mama trzyma rzeczy, których rzadko używają.
Lenka podeszła do drzwi od magazynu. Trochę się bała. W środku było ciemno i pachniało starym kartonem. Ale była dzielna. Zapaliła światło i weszła do środka.
W magazynie stały pudła, stare zabawki i wysokie stosy ręczników. Lenka zauważyła coś czerwonego wystającego spod jednego z kartonów. Szybko podeszła bliżej i… tak! To była jej jedna skarpetka w kropki!
— Hurra! — zawołała cicho.
Ale zaraz potem zauważyła, że druga skarpetka gdzieś zniknęła. To był dopiero początek zagadki.
Rozdział 3. Trop prowadzi do kota
Lenka usiadła na podłodze i zaczęła myśleć. Czy ktoś mógł schować drugą skarpetkę? Może się gdzieś zaplątała? Nagle usłyszała ciche miauknięcie. To był Felek, ich kot. Felek siedział na półce i patrzył na Lenkę wielkimi oczami.
— Felku, czy ty coś wiesz o mojej skarpetce? — zapytała dziewczynka.
Kot zamruczał i zeskoczył na podłogę. Zaczął kręcić się wokół wielkiego pudła w rogu magazynu. Lenka podeszła bliżej i zobaczyła, że coś wystaje spod pudła. Delikatnie wyciągnęła… swoją drugą skarpetkę!
— Ojej, Felku, ty mały psotniku! — zaśmiała się Lenka.
Kot zamrugał, jakby chciał powiedzieć „to nie ja!”, ale Lenka przypomniała sobie, że Felek lubi bawić się skarpetkami i chować je w różnych miejscach.
Rozdział 4. Prawda wychodzi na jaw
Lenka wróciła do mamy z obiema skarpetkami.
— Znalazłam je! Jedna była pod kartonem, a druga pod pudłem, do którego Felek często się chowa.
Mama uśmiechnęła się szeroko.
— Jesteś wspaniałą detektywką, Lenko! Dzięki tobie nasze skarpetki już się nie zgubią.
Lenka poczuła się bardzo dumna. Wiedziała, że czasem trzeba być bardzo uważnym i nie bać się szukać odpowiedzi, nawet jeśli trzeba wejść do ciemnego magazynu.
Wieczorem, kiedy tata wrócił z pracy, Lenka opowiedziała mu całą historię. Tata był zachwycony.
— Prawdziwa detektywka nigdy się nie poddaje i zawsze szuka prawdy — powiedział.
Lenka uśmiechnęła się. Wiedziała, że warto być uczciwym i zawsze mówić, co się naprawdę wydarzyło. A kiedy ktoś zapyta, gdzie są skarpetki, już wie, gdzie szukać — i zawsze może liczyć na pomoc Felka, małego kociego pomocnika.
I tak, dzięki sprytowi, odwadze i odrobinie humoru, Lenka rozwiązała swoją pierwszą wielką zagadkę.