Trwa ładowanie...
Opowieść o zabawnej kreaturze 9-10 lat Czytanie 5 min.

Lulek i żelkowe nietoperze

Yeti Lulek, łakomczuch i wynalazca, boi się żelkowych nietoperzy; wraz z Melką i Grzesiem buduje żelkowy translator, by odkryć, dlaczego przybywają i zmierzyć się ze strachem.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

W centrum stoi duży puszysty biały yeti Lulek, radosny i zdziwiony, z błyszczącymi oczami i uśmiechem z kryształkowych zębów, w różowej czapeczce z waty cukrowej i z paskiem z lizaków, podający talerz ciastek; po lewej Melka, mała skrzatka wyglądem siedmiolatki o malinowej skórze i różowych warkoczach, stoi na taborecie z bez i trzyma miskę fioletowej galaretki; po prawej Grześ, krótki pulchny chłopiec-piernik w złobrązowym kolorze z białym lukrem, ustawia taborety z herbatników i poprawia miniwstążkę z cukru; dookoła krążą małe żelowe nietoperze o tęczowych przezroczystych skrzydłach i lukrecjowych uszkach; sceneria to słodka górska kuchnia z piernikowymi ścianami, czekoladową podłogą, oknami zaparowanymi cukrem pudrem, wiszącymi lampami z twardych cukierków i gofrowym stołem pełnym słodyczy; główna sytuacja: ciepłe nocne spotkanie przy improwizowanym bufecie, Lulek częstuje ciasteczkami żelowe stworzenia, miękkie światło i pastelowe barwy tworzą radosną, słodką atmosferę. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Strach Yeti w Słodkim Królestwie

W samym sercu Cukrowych Gór, gdzie zamiast śniegu leży cukier puder, mieszkał Yeti o imieniu Lulek. Lulek był największym łakomczuchem w całym fantastycznym świecie, a jednocześnie najbardziej wymyślnym wynalazcą. Miał na głowie czapkę z waty cukrowej i pas z lizaków, który nigdy się nie kończył. Wszyscy myśleli, że Yeti nie boi się niczego – w końcu był ogromny, silny i miał puchate futro chroniące go przed wszystkim… oprócz jednej rzeczy.

Lulek panicznie bał się… żelkowych nietoperzy. Te małe, kolorowe stworzonka fruwały po zmroku, piszczały śmiesznie i często wpadały przez otwarte okna, szukając słodkich łakoci. Gdy tylko Lulek zobaczył cień żelkowego nietoperza, chował się pod najbliższym stołem, trzęsąc się jak galaretka.

Pewnego dnia, gdy Lulek próbował wynaleźć maszynę do rozwijania lizaków w nieskończoność, usłyszał znane piski… i już wiedział, że nietoperze są blisko. Rozejrzał się nerwowo i postanowił, że czas się z tym zmierzyć. Ale jak? Przecież sam nie da rady!

Rozdział 2: Plan Słodkiej Odwagi

Lulek postanowił poprosić o pomoc swoich przyjaciół: Melkę – skrzatkę z malinowego lasu, i Grzysia – gadającego piernika. Melka miała zawsze sto pomysłów na minutę, a Grześ był tak uroczy, że nikt nie mógł się na niego gniewać, nawet żelkowe nietoperze.

– Lulku, nie możemy pozwolić, żebyś bał się tych śmiesznych nietoperzy! – powiedziała Melka z szerokim uśmiechem, zjadając kawałek własnego kapelusza z bezy.

– Zróbmy z tego przygodę! – zawołał Grześ, chichocząc i zostawiając za sobą okruszki.

Przyjaciele usiedli w kuchni Lulka i zaczęli planować. Najpierw postanowili dowiedzieć się, dlaczego żelkowe nietoperze w ogóle przylatują do domów. Melka, która była mistrzynią w zadawaniu pytań, wymyśliła, żeby spróbować zbudować żelkowy translator – urządzenie, które pozwoliłoby im zrozumieć język nietoperzy.

Lulek natychmiast zabrał się do pracy: połączył rurki od kolorowych słomek, dołożył mikrofony z cukierków pudrowych i ustawił antenę z kręconego lizaka. Translator gotowy!

Rozdział 3: Wielka Nocna Misja

Gdy tylko zapadł zmrok, trójka przyjaciół czekała przy otwartym oknie, uzbrojona w żelkowy translator i talerz ciasteczek na odwagę. Nagle przez szybę wpadła cała chmara nietoperzy, piszcząc i robiąc fikołki w powietrzu.

– Cii… – szepnęła Melka, włączając translator.

– Piiip! Pi-pi-piii! – zapiszczał największy nietoperz, a urządzenie natychmiast przetłumaczyło: – Czy macie może trochę kisielu? Jesteśmy głodni i bardzo zmęczeni lotem przez białą burzę cukrową!

Lulek spojrzał zdziwiony na przyjaciół. Okazało się, że nietoperze wcale nie są groźne – po prostu szukają czegoś do jedzenia!

– Mamy ciasteczka! – zawołał Grześ i zaczął rozdawać słodkości.

Nietoperze były zachwycone. Jeden z nich, mały fioletowy o imieniu Gumiś, usiadł Lulkowi na ramieniu i zaczął opowiadać żart o cukierkowej krowie, która pomyliła się i zamuczała po żelku.

Lulek poczuł, że jego strach powolutku topnieje, jak kostka czekolady na słońcu. Przyjaciele zaczęli się śmiać, a Melka stwierdziła, że jeśli jeszcze raz ktoś powie, że nietoperze są straszne, to ona zrobi z tego tort!

Rozdział 4: Wspólna Wynalazcza Przygoda

Zachęcony sukcesem translatora, Lulek wpadł na nowy pomysł: skoro nietoperze są tak głodne i sympatyczne, trzeba zbudować dla nich specjalny bufet! Wszyscy rzucili się do roboty. Melka biegła po jagodowe galaretki, Grześ lepił pierniczkowe stołki, a Lulek konstruował żelkowy podajnik na kisiel.

Przy okazji, nietoperze pomagały im swoją zwinnością. Gumiś przynosił malutkie łyżeczki, a reszta nietoperzy wirowała w powietrzu, zrzucając na stół cukrowe gwiazdki.

Wkrótce cała kuchnia zamieniła się w najzabawniejszy bufet w Cukrowych Górach. Nietoperze śmigały między stołami, opowiadały dowcipy i pomagały sprzątać okruszki. Nawet Lulek, który jeszcze wczoraj chował się pod stołem, teraz tańczył z Gumisiem, śmiejąc się do łez.

Wszyscy czuli się jak jedna wielka, słodka rodzina. Nawet Melka przestała podjadać własny kapelusz, bo miała zbyt dużo do roboty!

Rozdział 5: Zamknięte Okno, Otwarta Przyjaźń

Po całej nocy pełnej śmiechu, głupich żartów i żelkowych tańców, Lulek spojrzał na zegar zrobiony z wafli. Było już bardzo późno, a nietoperze musiały wracać do swojego żelkowego gniazda. Przyjaciele pomogli im spakować kilka ciasteczek na drogę i pomachali na pożegnanie.

Lulek podszedł do okna, przez które jeszcze wieczorem bał się nawet spojrzeć. Teraz widział w nim tylko ślady łapek i resztki konfetti z kolorowych żelków. Z uśmiechem zamknął okno, czując, jak znikają jego wszystkie strachy.

– Dzięki wam wiem, że razem można wszystko! – powiedział Lulek do Melki i Grzesia, którzy przytulili go mocno.

A żelkowe nietoperze od tej pory zawsze wpadały do Lulka, ale już nie przez otwarte okna, tylko… przez drzwi, zaproszone na wspólne słodkie wieczory.

Tak kończy się słodka, żelkowa przygoda. Ale pamiętajcie: gdy zamkniecie okno, otworzycie przyjaźń!

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Panicznym
Z wielkim strachem, nagle przestraszony i bardzo niespokojny.
łakomczuchem
Kto bardzo lubi jeść słodycze i je ich dużo.
Wymyślnym
Ma dużo pomysłów, robi coś oryginalnego i nietypowego.
Puchate
Miękkie i puszyste, jak futerko albo poduszka.
żelkowy translator
Urządzenie zrobione z żelków, które ma pomagać w tłumaczeniu dźwięków.
Białą burzę cukrową
Obrazowe określenie wielkiej ilości cukru fruwającego jak wiatr.
Bufet
Miejsce z jedzeniem, gdzie można samemu brać różne potrawy.
Zwinnością
Zdolność poruszania się szybko, lekko i zręcznie.
żelkowy podajnik
Mechanizm z żelków, który podaje kisiel lub inne słodkości.
Kisielu
Słodki, gęsty deser podobny do galaretki.
Konfetti
Małe kolorowe kawałki papieru używane do zabawy i dekoracji.
Okruszki
Małe kawałki jedzenia, które zostają na talerzu po jedzeniu.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o zabawnych stworzeniach dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.