Pierwszy rozdział: Dziewczynka z sercem jak słońce
W dalekim, gorącym pustynnym królestwie, gdzie wiatr śpiewał pośród piasków, mieszkała dzielna dziewczynka o imieniu Mira. Mira była rycerką. Miała na sobie srebrzystą zbroję, a na głowie lśniący hełm. Na jej pelerynie połyskiwała złota gwiazda. Każdego ranka Mira budziła się, patrzyła na niebo i mówiła do siebie:
– Dzisiaj zrobię coś dobrego! Dzisiaj będę odważna i uprzejma!
Mira żyła w małej oazie, gdzie rosła jedna zielona palma i śpiewał zawsze wesoły ptaszek. Ale cała reszta była piaskiem. Piach wszędzie, nawet w butach! Było gorąco, ale Mira się nie poddawała.
Pewnego dnia, gdy Mira piła chłodną wodę ze źródełka, pojawił się stary wędrowiec z długą, białą brodą. Miał wielki kapelusz i laska błyszczała, jakby była zrobiona z księżycowego światła.
– Dzień dobry, dzielna Mirko! – zawołał wędrowiec.
– Dzień dobry! Kim jesteś? – zapytała Mira.
– Jestem magiem z pradawnych czasów. Przynoszę wieści o starej przepowiedni. – odpowiedział mag i uśmiechnął się tajemniczo. – Tylko najodważniejsza rycerka z pustyni może uratować świat przed ciemnością! To właśnie ty, Mirko!
Mira poczuła, jak bije jej serce. Była trochę przestraszona, ale postanowiła być odważna.
– Co mam zrobić? – zapytała.
– Musisz odnaleźć Złotą Różę ukrytą w Zapomnianym Kanionie. Ona daje światło i nadzieję wszystkim ludziom! – powiedział mag i położył rękę na jej ramieniu.
Mira spojrzała na pustynię i poczuła, że jest gotowa.
– Wyruszę od razu! – ogłosiła z radością.
Drugi rozdział: Przygoda wśród piasków
Mira pożegnała się z magiem i swoim ptaszkiem. Ruszyła przez pustynię, a jej peleryna powiewała na wietrze. Słońce grzało, a piasek parzył stopy, ale Mira szła dalej.
Krok po kroku, krok po kroku, powtarzała cicho:
– Jestem odważna. Jestem dobra. Dam sobie radę!
Po drodze spotkała jaszczurkę, która uciekała przed upałem.
– Cześć, Mirko! – pisnęła jaszczurka. – Dokąd idziesz?
– Szukam Złotej Róży, by uratować świat! – odpowiedziała Mira.
– Pomogę ci znaleźć ścieżkę! – powiedziała jaszczurka i zaczęła biec przodem.
Mira i jaszczurka szły razem. Były bardzo dzielne. Czasami zatrzymywały się w cieniu dużych kamieni. Piły wodę, jadły słodkie daktyle i śmiały się razem.
Nagle, zza wydmy, wyłonił się wielki, magiczny smok z łuskami jak rubiny. Smok miał ogromne, złote oczy, ale był bardzo smutny.
– Ojej! – pisnęła jaszczurka i schowała się za Mirą.
Mira stanęła przed smokiem. Nie bała się.
– Dzień dobry, wielki smoku! Czemu jesteś smutny? – zapytała grzecznie.
– Zgubiłem swój ogon! Bez niego nie mogę latać! – zaszlochał smok.
Mira pomyślała chwilę i powiedziała:
– Pomogę ci! Razem znajdziemy twój ogon!
Razem z jaszczurką szukali i szukali, aż w końcu znaleźli ogon smoka zaplątany w kaktusa. Mira delikatnie go odplątała, a smok znowu mógł latać.
– Dziękuję, dzielna Mirko! – zawołał smok i podarował jej złoty łuskowy kamyk na szczęście.
Mira była bardzo szczęśliwa. Pożegnała się ze smokiem i ruszyła dalej w stronę Zapomnianego Kanionu.
Trzeci rozdział: Tajemnica Zapomnianego Kanionu
Kiedy Mira dotarła do kanionu, wszystko było tutaj ciche i tajemnicze. Słychać było tylko echo jej kroków. Kanion był szeroki, a ściany miały kolor cynamonu i miodu.
Mira powtarzała sobie:
– Jestem odważna. Jestem dobra. Dam sobie radę!
Poszła w głąb kanionu. Po chwili zobaczyła, że droga się rozgałęzia. Z jednej strony pachniało różami.
– To musi być ta droga! – powiedziała Mira i poszła ścieżką zapachu.
Szła powoli, bardzo ostrożnie. Wtem, zza wielkiego kamienia, wyskoczył cień. Ale to nie był potwór. To była mała mysza z kapeluszem z liścia.
– Dzień dobry, Mirko! – zapiszczała myszka. – Pilnuję Złotej Róży. Tylko najodważniejsza osoba może ją znaleźć.
Mira uśmiechnęła się:
– Przyszłam, bo taka jest przepowiednia. Chcę ocalić świat przed ciemnością.
Myszka pokiwała głową i zaprowadziła Mirę do ukrytej groty. A tam, w środku, w magicznym świetle rosła Złota Róża. Jej płatki świeciły jak słońce na niebie.
Mira ostrożnie zerwała różę i poczuła ciepło w sercu.
– Dziękuję, odważna Mirko – powiedziała myszka. – Teraz świat będzie bezpieczny!
Czwarty rozdział: Powrót do domu
Mira wracała przez pustynię. Ptaki śpiewały, wiatr kołysał jej pelerynę, a smok latał wysoko i machał złotym ogonem.
W oazie już czekał na nią mag. Gdy Mira pokazała mu Złotą Różę, mag się uśmiechnął i powiedział:
– Udało ci się, Mirko! Ocaliłaś świat od ciemności!
Mira poczuła się bardzo szczęśliwa. Złota Róża rozświetliła całą oazę i sprawiła, że nawet piasek był cieplejszy i bardziej przyjazny.
Mira powtarzała co dnia:
– Jestem odważna. Jestem dobra. Dam sobie radę!
A wszyscy w oazie wiedzieli, że mają wśród siebie prawdziwą bohaterkę z sercem jak słońce. I choć pustynia była sucha i gorąca, Mira zawsze przynosiła wszystkim uśmiech i nadzieję.
A kiedy wieczorem słońce chowało się za wydmy, Mira siadała pod swoją palmą i marzyła o nowych, ciepłych przygodach.
Tak kończy się historia dzielnej Mirki, która zawsze była odważna, dobra i nigdy się nie poddawała.