Trwa ładowanie...
Opowieść o Świątecznym Psotniku 9-10 lat Czytanie 9 min.

Nela i figle lutina Feliksa

Nela, mała dziewczynka, odkrywa, że jej pierniczki zostały zjedzone przez tajemniczego lutina Feliksa, który postanawia postawić jej wyzwania, aby odzyskała swoje ulubione gwiazdki z choinki. W trakcie przygód Nela uczy się odwagi, kreatywności i wartości świątecznych wspomnień.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Nela, mała dziewczynka z kręconymi włosami i błyszczącymi oczami, stoi na środku sceny z wielkim uśmiechem na twarzy. Ma na sobie czerwoną bluzę z wzorami płatków śniegu i miękkie welurowe spodnie. Obok niej Feliks, psotny skrzat w czerwonym stożkowatym kapeluszu i spiczastych uszach, radośnie się śmieje i tańczy wokół dużej choinki ozdobionej błyszczącymi łańcuchami i kolorowymi bombkami. Miejsce to przytulny salon, wypełniony złotymi światłami i dekoracjami świątecznymi, z kominkiem, w którym pali się delikatny ogień. Na zewnątrz delikatnie spadają płatki śniegu, widoczne przez okno ozdobione światełkami. Główna scena pokazuje Nelę i Feliksa, którzy szukają błyszczących gwiazd ukrytych w dekoracjach choinki, podczas gdy wokół nich unoszą się świecące bombki, tworząc magiczną i świąteczną atmosferę. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Tajemnicze ślady i śniadanie z niespodzianką

Poranek był mroźny, a na szybie sypialni pojawiły się piękne, lodowe wzory, które migotały w świetle wschodzącego słońca. Mięciutkie futerko Neli drżało z podekscytowania – dziś miała piec pierniki z mamą. Jednak zanim zeszła na dół, musiała się przeciągnąć i ogarnąć różki, które czasami przekrzywiały się na jedną stronę podczas snu.

Gdy zeszła do kuchni, od razu poczuła cudowny zapach cynamonu i miodu. Na stole czekała taca z pierniczkami, które całą noc stygnęły, ozdobione kolorowym lukrem i posypką. Ale zaraz… coś tu nie grało. Część pierniczków była nadgryziona, a na ich miejscu pojawiły się… marchewki, ogórki i nawet kawałek selera!

– Kto tu zamienił moje pierniczki na warzywa?! – zawołała Nela z oburzeniem, patrząc na stół z szeroko otwartymi oczami.

Na podłodze pojawiły się drobne, brokatowe ślady. Wyglądały jakby ktoś rozsypał śnieg, ale przecież w domu nie padało! Próbowała je powąchać – pachniały czekoladą i… dziwnie, trochę jak świąteczne skarpety po całym dniu wędrówki.

W tym momencie zza zasłony wystawił się mały, czerwony kapelusz. Przez chwilę Nela myślała, że to tylko jej wyobraźnia. Ale nie – kapelusz poruszył się, a spod niego wyjrzała para zielonych oczu i szeroki uśmiech.

– Dzień dobry, Nelo! – zawołał cicho głosik.

Nela aż podskoczyła, a jej skrzydełka (te schowane, które zawsze próbowała ukryć przed dorosłymi) zatrzepotały z nerwów.

– Kim jesteś? I dlaczego zjadłeś moje pierniczki?! – zapytała, próbując wyglądać groźnie.

– Jestem Feliks, Lutin Farceur! – odpowiedział z dumą nieznajomy, wychodząc spod zasłony. Miał czerwony nos, zielone spodnie w paski i szpiczaste uszy. – A pierniczki… cóż, musiałem sprawdzić, czy nie są zaczarowane. Gdyby były, pewnie zamieniłyby mnie w dynię!

Nela pokręciła głową, bo przecież każdy wie, że pierniczki nie zamieniają nikogo w dynię. Ale Feliks już podskakiwał po kuchni, zostawiając za sobą ślady brokatu.

– Zostawiłem ci za to coś lepszego – marchewki są dobre na skórę! – zaśmiał się złośliwie.

Nela westchnęła, ale nie zdążyła się obrazić, bo w tym samym momencie na stole pojawiła się karteczka: „Jeśli chcesz odzyskać swoje pierniczki (i dowiedzieć się, gdzie schowałem twoje ulubione gwiazdki z choinki), podążaj za śladami brokatu!”.

Rozdział 2: Gra w chowanego z magicznymi przeszkodami

Nela nie mogła się powstrzymać przed uśmiechem. Takie wyzwania lubiła najbardziej! W końcu nie każdemu dane jest gonić Lutina Farceura po własnym domu. Poza tym, jeśli Feliks naprawdę schował jej świąteczne gwiazdki, sprawa była poważna.

Ruszyła za śladami brokatu, które prowadziły z kuchni prosto do salonu. Tam zobaczyła, że choinka… stoi do góry nogami! Igły się nie gubiły, ale bombki powoli zjeżdżały po gałązkach jak na zjeżdżalni.

– Feliks! – krzyknęła, rozglądając się.

– Tutaj, tutaj! – zaśmiał się głosik spod kanapy.

Nela uklękła i zajrzała pod mebel. Zobaczyła Feliksa, który układał miniaturowe domino z orzechów włoskich.

– Jeśli chcesz odzyskać gwiazdki, musisz pokonać trzy próby. – Feliks wysunął się spod kanapy i stanął na środku salonu, dumny jak paw.

– Jakie próby? – spytała Nela, marszcząc brwi.

– Pierwsza: musisz znaleźć bombkę, która mówi! Ale uwaga, jedna z nich jest nieco… marudna.

Nela spojrzała na choinkę. Wszystkie bombki wyglądały zwyczajnie, ale nagle jedna z nich zaczęła… chrapać! Delikatnie dotknęła jej palcem, a bombka otworzyła oczka i ziewnęła szeroko.

– Dzień dobry! – powiedziała, ziewając. – Czy możesz mnie odwrócić, bo mam zawrót głowy od tego wiszenia do góry nogami?

Nela ostrożnie obróciła bombkę i usłyszała ciche „dziękuję”. Bombka zamrugała i… nagle z jej wnętrza wypadła pierwsza gwiazdka!

– To było łatwe! – zawołała Nela do Feliksa.

– Czekaj, czekaj, to dopiero początek! – zaśmiał się lutin i pomknął do łazienki.

Nela podążyła za nim, a tam czekała już druga próba.

Rozdział 3: W łazience pełnej piany i świątecznych zagadek

W łazience unosił się zapach miodu i wanilii. W wannie bulgotała piana, a na jej szczycie ktoś zbudował zamek z mydełek. Na brzegu siedział Feliks, machając nogami i śpiewając coś pod nosem.

– Druga próba! Musisz znaleźć ukrytą w pianie niespodziankę, ale uważaj, bo nie wszystko jest tym, czym się wydaje – powiedział, pokazując na bańki.

Nela zanurzyła rękę w pianie i natrafiła na coś mięciutkiego. Wyciągnęła… skarpetę w renifery!

– To nie to! – zaśmiał się Feliks, a skarpetka zaczęła tańczyć w jej dłoni.

Spróbowała jeszcze raz. Tym razem wyłowiła gumową kaczkę, która zamiauczała niczym kot.

– Chyba ktoś tu zamienił głosy! – zawołała Nela, nie mogąc powstrzymać śmiechu.

Zanurzyła rękę głębiej i w końcu wyczuła coś twardszego. To była druga gwiazdka, opakowana w przezroczystą folię z brokatem. Udało się!

Feliks klasnął w dłonie.

– Świetnie! Została ostatnia próba. Ale to najtrudniejsze zadanie!

– Nie boję się! – odpowiedziała Nela, wycierając pianę z nosa.

– Ostatnia gwiazdka jest tam, gdzie najmniej się jej spodziewasz… – zaszeptał Feliks i zniknął w jasnym błysku, zostawiając za sobą ślad cukrowych ciasteczek.

Rozdział 4: Trop prowadzi do… spiżarni i świątecznej niespodzianki

Nela stanęła na korytarzu, rozglądając się uważnie. Gdzie mogłaby być ostatnia gwiazdka? Przypomniała sobie, że Feliks powiedział: „tam, gdzie najmniej się jej spodziewasz”. Westchnęła i spojrzała na drzwi od spiżarni. Rzadko tam zaglądała, bo wszędzie pachniało przyprawami i czasem bała się, że coś wyskoczy z worka mąki.

Otworzyła ostrożnie drzwi. W środku było ciemno, ale z głębi dobiegało ciche chichotanie. Na półkach stały słoiki z powidłami, a na jednym z nich ktoś namalował śmieszną buzię.

– Kto tam? – spytała Nela, wchodząc ostrożnie.

– To ja, słoik z dżemem truskawkowym! – odezwał się piskliwy głosik. – Jeśli chcesz znaleźć gwiazdkę, musisz rozwiązać moją zagadkę!

– Jaka to zagadka? – zapytała Nela, gotowa na wszystko.

– Co to jest: w grudniu świeci, w nocy tańczy, a gdy ją dotkniesz, rozświetla marzenia?

Nela zamyśliła się. Słoik z dżemem podskakiwał niecierpliwie, a z półki spadł kawałek cynamonu.

– To gwiazdka! – zawołała nagle Nela, a słoik rozpromienił się z radości.

– Brawo! – krzyknął i z jego wieczka wyskoczyła ostatnia, złota gwiazdka.

W tej samej chwili cała spiżarnia rozbłysła tysiącem światełek, a Feliks pojawił się obok, tańcząc w kółko.

– Udało się! – zawołał. – Przeszłaś wszystkie próby! Masz nie tylko swoje gwiazdki, ale i nagrodę specjalną.

Rozdział 5: Kolacja przy choince i rozmowa o odwadze

Nela wróciła do salonu, trzymając gwiazdki i uśmiechając się od ucha do ucha. Feliks już czekał przy choince, która znowu stała prosto i lśniła jak nigdy dotąd.

– Dlaczego robisz te wszystkie figle? – spytała Nela, siadając na dywanie.

Feliks spojrzał na nią poważnie, co u niego zdarzało się naprawdę rzadko.

– Bo chcę sprawdzić, czy dzieci (i nie tylko dzieci!) potrafią się śmiać, myśleć i być odważne. Święta to nie tylko prezenty, ale też magia, którą samemu trzeba odkryć. Przez zabawę uczymy się najwięcej!

Nela pokiwała głową, a jej różki zaświeciły się lekko, jakby rozumiały każde słowo.

– A dlaczego wybrałeś mnie? – zapytała cicho.

– Bo masz wielkie serce i nie boisz się marzyć – odpowiedział Feliks i podarował jej ostatni kawałek pierniczka, który zostawił na sam koniec.

Późnym wieczorem, gdy cała rodzina zebrała się przy stole, Nela opowiedziała o swoich przygodach. Nikt nie wiedział, że pod stołem siedzi Feliks i mruga do niej porozumiewawczo.

Gdy wszyscy już poszli spać, Nela spojrzała na choinkę. Na jej gałęzi błyszczały trzy uratowane gwiazdki, a na szczycie, wśród igieł, siedział maleńki lutin, gotów do kolejnych figlów.

I tak, w ciepłej, świątecznej atmosferze, Nela wiedziała już, że czasami najważniejsze są nie rzeczy, które dostajemy, ale wspomnienia i odwaga, by podążać za własnymi marzeniami – nawet jeśli prowadzą prosto w ślady brokatu zostawione przez lutina.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Lutinu
Mały duszek, który jest znany z figlów i psot. Często pojawia się w bajkach i opowieściach.
Wyzwanie
Zadanie lub problem, który jest trudny do rozwiązania i wymaga wysiłku.
Marchewki
Warzywo o pomarańczowej barwie, które jest zdrowe i często jedzone na surowo lub gotowane.
Magia
Zjawisko, które wydaje się nadprzyrodzone i nie można go wyjaśnić w zwykły sposób; często związane z czarami.
Spirali
Kręta linia, która w kształcie przypomina wężyk; często używana w różnych przedmiotach.
Brokat
Małe kawałki błyszczącego materiału, które są używane do dekoracji i ozdabiania przedmiotów.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o Świątecznym Psotniku dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.