Pierwszy dzień szkoły
Kuba był bardzo podekscytowany. Dzisiaj miał iść do szkoły po raz pierwszy! Wczoraj wieczorem mama pomogła mu przygotować plecak. Spakowali razem nowe kredki, zeszyty i piórnik z ulubionymi postaciami z bajki. Czy będzie fajnie? Kuba trochę się bał, ale mama mówiła, że szkoła to wspaniałe miejsce do nauki i zabawy.
Rano, gdy tylko wstał, zobaczył, że słońce świeci jasno. "To będzie dobry dzień" - pomyślał Kuba. Szybko zjadł śniadanie, ubrał się w swoją nową koszulkę z lwem i pobiegł do przedpokoju, gdzie czekały już jego buty. Mama przypomniała mu, żeby spróbował sam się ubrać, więc Kuba wyciągnął rączki do sznurowadeł.
"Zacznij od pętli, jak ci pokazywałem!" - powiedział tata, stojąc obok. Kuba zmarszczył czoło, ale po chwili udało mu się zawiązać buty. Był z siebie bardzo dumny i uśmiechnął się szeroko.
Gdy dotarli do szkoły, Kuba trochę się zdenerwował. Wszędzie było pełno dzieci i ich rodziców. Ale gdy zobaczył kolorowe baloniki przy wejściu, przypomniał sobie, że to dzień pełen przygód. Mama pożegnała się z nim, uśmiechając się ciepło, a Kuba poczuł się trochę odważniejszy.
W szatni
Pierwszym przystankiem była szatnia. Kuba zobaczył, że każde dziecko ma swoją półeczkę na kapcie i kurtkę. Pani nauczycielka, która była bardzo miła, pokazała Kubie jego miejsce. "Zdejmij te buty i załóż kapcie, dobrze?" - powiedziała z uśmiechem.
Kuba pamiętał, jak mama uczyła go zmieniać buty. Usiadł na ławeczce, zdjął jednego buta, potem drugiego, i wsunął stopy w miękkie kapcie. Było to trochę trudne, ale udało się! Pani nauczycielka pochwaliła go, co sprawiło, że Kuba poczuł się jeszcze pewniej.
Kiedy wszyscy byli już gotowi, dzieci ustawiły się w rządku i poszły do klasy. Kuba usiadł przy małym stoliczku obok innych dzieci. Wszyscy wyglądali na trochę zdenerwowanych, ale też ciekawych, co się wydarzy.
Przerwa i zabawa
Po kilku zabawach w klasie, nadszedł czas na przerwę na podwórku. Kuba bardzo się cieszył, bo uwielbiał biegać i bawić się na świeżym powietrzu. Na placu zabaw było dużo zabawek: zjeżdżalnie, huśtawki i piaskownica. Kuba wybrał się na zjeżdżalnię, a potem dołączył do grupy dzieci budujących zamki z piasku.
Nagle, jeden z chłopców, który miał na imię Tomek, zaczął opowiadać o dinozaurach. Kuba uwielbiał dinozaury! Zaczęli razem wymyślać historie o ogromnych tyranozaurach i pterodaktylach, które fruwały nad piaskownicą. Czas mijał szybko i Kuba nawet nie zauważył, kiedy przerwa dobiegła końca.
Plan na tydzień
Pod koniec dnia, kiedy dzieci wróciły do klasy, pani nauczycielka rozdała wszystkim dzieciom kolorowe kartki. "To wasz plan na tydzień" - powiedziała. "Każdego dnia będziecie uczyć się nowych rzeczy i bawić z nowymi przyjaciółmi. Pamiętajcie, że zawsze możecie zapytać, jeśli czegoś nie rozumiecie".
Kuba przyglądał się kartce z uśmiechem. Były tam dni tygodnia i małe obrazki pokazujące różne zajęcia: malowanie, czytanie, zabawy na świeżym powietrzu. Czuł, że każdy dzień w szkole będzie wspaniałą przygodą.
Gdy mama przyszła po niego, Kuba opowiedział jej wszystko o swoim dniu. Był zmęczony, ale bardzo szczęśliwy. "Było super, mamo!" - powiedział, trzymając się jej za rękę. "Nie mogę się doczekać jutra!"
Mama uśmiechnęła się i pogłaskała go po głowie. "Wiem, że sobie poradzisz. Jesteś bardzo dzielny, Kuba."
Kuba zasnął tego wieczoru z myślą, że szkoła to naprawdę wyjątkowe miejsce. Wiedział, że z każdym dniem będzie coraz lepiej, a on nauczy się wielu nowych, ciekawych rzeczy. I co najważniejsze, już pierwszego dnia znalazł nowego przyjaciela - Tomka.
A gdy zasypiał, w jego głowie krążyły myśli o dinozaurach i przygodach, które czekają go następnego dnia. Bo przecież każdy dzień w szkole to nowa przygoda!