Część 1: Superbohaterka z Planem
W samym centrum miasta, gdzie tramwaje dzwonią „ding, ding”, a gołębie robią „gruch, gruch”, mieszkała niezwykła bohaterka – Pani Strategia. Miała płaszcz w kolorowe grochy, okulary wielkości spodków i najlepszy uśmiech w całej dzielnicy. Jej supermoc? Planowanie szalonych przygód i… żartowanie w najbardziej zwariowanych momentach!
Pewnego poranka Pani Strategia usłyszała przez radio: „Uwaga, dziś w teatrze odbędzie się ważny pokaz!” Jej uszy zadrżały jak galaretka. – To idealny moment na moją mini-paradę! – zawołała, a jej kotek Przypadek zrobił „miau” z podziwem.
Pani Strategia szybko założyła swoje skarpetki nie do pary (jedna z kaczuszką, druga w paski), chwyciła parasol, który potrafił wykręcać się w śmieszny sposób, i pobiegła do teatru.
Część 2: Teatralne Zawirowania
Gdy Pani Strategia weszła do teatralnego holu, z sufitu sypnęły się konfetti – „szuru-buru!” – a ktoś zza kulis głośno kichnął: „Apsik!” Za kulisami czekały już dzieci w śmiesznych kostiumach: królik w kapeluszu, krowa w baletkach i smok z kolorowej kartki.
– Kto chce paradę? – zapytała z zapałem Pani Strategia. Wszyscy tupnęli nogami i krzyknęli: – My, my, my!
Nagle rozległo się głośne „Bum!”, a zza sceny wybiegła dziewczynka w stroju marchewki i zawołała: – Ktoś pomieszał rekwizyty! Krowa ma smocze uszy, smok ma baletki, a królik… królik zgubił ogonek!
Pani Strategia nie straciła głowy. – To świetna okazja na paradę niespodziewanych strojów! – zaśmiała się. – Zróbmy pokaz pod tytułem „Im dziwniej, tym weselej!”
Dzieci roześmiały się, a królik podskoczył tak wysoko, że prawie dotknął lampy. – Hop, hop! – wołał.
Część 3: Superbohaterska Parada
Za chwilę cała trupa ustawiła się w kolejce. Na czele szła Pani Strategia z parasolem, który kręcił się jak wiatraczek, dalej smok w baletkach, krowa z uszami smoka, królik bez ogonka i dziewczynka marchewka, która śmiała się tak głośno, że echo powtarzało „hi, hi, hi!”
Parada ruszyła przez teatr: „Marsz, marsz, śmieszki!” – śpiewali. Widzowie zerkali zza kotar, śmiali się i klaskali. Nagle, zza fortepianu wyjrzał pan dyrektor i zawołał: – Co się tu dzieje? Czy to generalna próba magii?
Pani Strategia podskoczyła i odpowiedziała z poważną miną: – To generalna próba uważnego słuchania! Słuchamy siebie nawzajem, bo wtedy nawet marchewka może zatańczyć z królikiem bez ogonka!
Wszyscy zaczęli tańczyć, a smok pomachał ogonem tak mocno, że baletki przeleciały przez scenę jak bumerang. – Świst! – poleciały baletki.
Część 4: Wiatr, Słuchanie i Uśmiechy
Gdy parada dobiegła końca, widzowie dali wielkie brawa: „Klap, klap, klap!” Dzieci czuły się dumne, choć ich stroje były pomieszane. Pani Strategia przykucnęła obok nich.
– Wiecie, co jest najważniejsze w każdej paradzie? – zapytała z uśmiechem. Wszyscy patrzyli na nią z powagą. – Słuchanie siebie nawzajem, bo wtedy nawet największy bałagan zamienia się w fantastyczną zabawę!
Nagle przez otwarte okno zawiał lekki, ciepły wiatr. Strzępki konfetti zatańczyły w powietrzu, baletki wróciły prosto na stopy smoka, a królik… odnalazł zaginiony ogonek pod krzesłem! – Hurra! – zakrzyknęli wszyscy.
Pani Strategia puściła do wszystkich oko i powiedziała: – Kiedy słuchamy z uśmiechem, nawet wiatr chce zatańczyć z nami!
I tak, wśród śmiechu, kolorowego konfetti i lekkiego wiatru, bohaterowie teatru poczuli, że największą supermocą jest uważność i serdeczne słuchanie.