Rozdział 1: Spotkanie z Panem Policjantem
W pewnym małym miasteczku, tuż obok placu zabaw, mieszkał pan policjant Michał. Michał nosił granatowy mundur, miał jasną czapkę z daszkiem i zawsze szeroki uśmiech na twarzy. Każdego ranka chodził przez park i witał wszystkich dzieciaków: „Dzień dobry dzieci! Jestem Michał, wasz przyjacielski policjant!”.
Tego dnia, gdy słońce mocno świeciło, a ptaki śpiewały wesoło, dzieci z przedszkola „Kolorowe Motyle” przyszły na plac zabaw. Kasia, Adaś, Zosia i Franek zobaczyli pana policjanta siedzącego na ławce i pałaszującego kanapkę.
– Dzień dobry, panie policjancie! – zawołała Kasia, podbiegając do Michała.
– Dzień dobry, dzieci! – odpowiedział Michał. – Och, jak się cieszę, że was widzę! Chcecie, żebym opowiedział wam o mojej pracy?
Dzieci zawołały chórem: – Taaak!
Michał klasnął w dłonie i powiedział: – Siadajcie obok mnie! Dzisiaj opowiem wam, jak wygląda dzień policjanta i dlaczego bezpieczeństwo jest najważniejsze. Bo policjant musi dbać o wszystkich, dużych i małych!
Dzieci usiadły w kółku, a Michał zaczął opowieść.
Rozdział 2: Co robi policjant?
– Policjant to stróż porządku – zaczął Michał. – To ktoś, kto pomaga ludziom, pilnuje, żeby nikt nie łamał zasad i zawsze dba o bezpieczeństwo innych. Codziennie robię różne rzeczy: patroluję ulice, pomagam pieszym na przejściach, pomagam odnaleźć zagubione rzeczy, a nawet... szukam zaginionych kotków!
Dzieci patrzyły na Michała szeroko otwartymi oczami.
– A czy złapał pan kiedyś złodzieja? – zapytał z przejęciem Adaś.
– Tak, czasem łapię złodziejaszków, ale najważniejsze jest to, żeby pomagać i rozmawiać. Często wystarczy spokojnie porozmawiać i wszystko się dobrze kończy. Policjant to też ktoś, kto tłumaczy, uczy i zawsze jest przyjazny – odpowiedział Michał.
– A czy policjant ma gwizdek? – zapytała Zosia.
Michał sięgnął do kieszeni i pokazał dzieciom błyszczący gwizdek. – Oczywiście! Gwizdek pomaga mi, kiedy muszę zwrócić czyjąś uwagę, szczególnie na przejściu dla pieszych.
Franek pochylił się do przodu: – A czy policjant ma radiowóz?
Michał rozłożył ręce: – Tak! Mój policyjny radiowóz jest niebieski, ma syrenę i błyska światłami. Kiedy jadę na akcję, włączam „niebieskie światło” i robię „iu iu iu!” – dzieci zawołały razem: „Iu iu iu!”.
Wszyscy się śmiali.
Rozdział 3: Policjant uczy bezpieczeństwa
Michał wstał z ławki i zaprosił dzieci na krótką zabawę.
– Teraz pobawimy się w bezpieczne przechodzenie przez ulicę! – powiedział – Kto pamięta, jak się przechodzi przez ulicę?
– Najpierw patrzymy w lewo – krzyknęła Kasia.
– Potem w prawo! – dodał Adaś.
– I znowu w lewo! – uzupełniła Zosia.
– Świetnie! – pochwalił dzieci Michał. – A kiedy świeci czerwone światło, co robimy?
– Stoimy! – odpowiedziały chórem dzieci.
– A jak zielone?
– Idziemy!
Dzieci ćwiczyły przechodzenie po wyimaginowanym przejściu. Michał gwizdał, udając przechodniów i samochody. Było dużo śmiechu, a każde dziecko mogło pochwalić się, jak zna zasady.
– Pamiętajcie, bezpieczeństwo to podstawa! – przypominał Michał. – Policjant jest od tego, żeby pomagać i przypominać wszystkim o zasadach. Kiedyś pomogłem małemu chłopcu, który zgubił się w sklepie. Był przestraszony, ale razem odnaleźliśmy jego mamę.
– A czy można ufać każdemu policjantowi? – zapytał nieśmiało Franek.
– Tak! Policjant to przyjaciel dzieci. Jeśli się zgubicie albo coś wam się stanie, zawsze możecie poprosić policjanta o pomoc. Policjant zawsze pomoże, wysłucha i zadzwoni do waszych rodziców – powiedział Michał, spoglądając ciepło na grupę.
Rozdział 4: Przygoda z odblaskami
Michał wyjął z torby kolorowe opaski odblaskowe.
– Mam dla was niespodziankę! Każdy z was dostanie odblask. Dzięki temu będziecie lepiej widoczni na drodze, szczególnie kiedy jest ciemno – wyjaśnił Michał.
Dzieci były zachwycone. Otrzymały opaski: Kasia – żółtą, Adaś – zieloną, Zosia – różową, a Franek – pomarańczową.
– Po co są odblaski, panie policjancie? – spytała Zosia.
– Odblaski odbijają światło. Dzięki nim kierowcy widzą was z daleka. To bardzo ważne, żeby być widocznym po zmroku. Policjant zawsze zwraca uwagę na bezpieczeństwo pieszych – tłumaczył Michał.
Dzieci od razu założyły opaski i zaczęły z dumą machać rękami.
– Teraz jesteśmy widoczni! – śmiała się Kasia.
– Jesteście superbezpieczni! – pochwalił Michał.
Nagle chłopiec o imieniu Kuba podbiegł, troszkę smutny.
– Panie policjancie, zgubiłem moją ulubioną czapkę! – powiedział zmartwiony.
– Spokojnie, Kuba! Policjant lubi szukać zgubionych rzeczy – powiedział Michał i razem z dziećmi zaczęli szukać czapki. Szukali pod huśtawką, pod zjeżdżalnią, aż w końcu Franek zawołał:
– Tu jest! Na ławce!
Kuba uśmiechnął się szeroko. Michał pogratulował wszystkim dzieciom współpracy.
– Widzicie, jak ważna jest współpraca i pomaganie sobie nawzajem? – zapytał. Dzieci pokiwały głowami.
Rozdział 5: Policjant z pasją
Michał położył się na trawie razem z dziećmi.
– Wiecie, dlaczego zostałem policjantem? – zapytał.
– Dlaczego? – zapytały dzieci.
– Bo chciałem pomagać ludziom i dbać o porządek. Policjant to ktoś, kto zawsze jest gotowy służyć innym. Bardzo lubię moją pracę, bo codziennie mogę spotykać miłych ludzi, pomagać i uczyć innych, jak być bezpiecznym.
– Czy policjant też się bawi? – zapytała Zosia.
Michał roześmiał się: – Oczywiście! Jak jestem w pracy, muszę być bardzo poważny i odpowiedzialny. Ale jak przychodzę na plac zabaw, mogę się trochę pobawić, porozmawiać i pożartować.
Dzieci zaczęły rysować na piasku radiowóz, policjanta i syrenę. Michał dołączył i narysował wielkie serce.
– Policjant ma wielkie serce! – powiedział, pokazując rysunek. – Policjant kocha wszystkich ludzi.
Rozdział 6: Pożegnanie z Panem Policjantem
Na zegarze wybiła godzina obiadu. Przedszkolanki zaczęły zbierać dzieci.
Michał wstał i powiedział: – Dziękuję, że mnie słuchaliście. Pamiętajcie: policjant to wasz przyjaciel. Zawsze przestrzegajcie zasad bezpieczeństwa, noście odblaski i pomagajcie innym.
Dzieci machały do Michała.
– Do widzenia, panie policjancie! – zawołały.
– Do widzenia, dzieci! Do zobaczenia na placu zabaw, na ulicy i wszędzie tam, gdzie trzeba pilnować bezpieczeństwa! – odpowiedział Michał, posyłając im radosny uśmiech.
Dzieci wróciły do przedszkola, szczęśliwe i dumne z nowych opasek. Każde z nich czuło się teraz prawdziwym pomocnikiem policjanta. Wiedziały, że przestrzeganie zasad to coś ważnego, a policjant zawsze jest blisko, gotowy, by pomóc i dbać o wszystkich.
I tak właśnie, dzięki panu Michałowi, dzieci odkryły, że policjant to nie tylko ktoś, kto pilnuje prawa, ale przede wszystkim dobry przyjaciel i opiekun całego miasteczka.