Trwa ładowanie...
Opowieści małych detektywów 5-6 lat Czytanie 6 min.

Tajemnica czerwonego wiatraczka

Hania, Lila i Zosia spędzają dzień na plaży, gdzie podczas budowy zamku z piasku znikają ich czerwony wiatraczek. Dziewczynki, z pomocą nowego przyjaciela Olka, rozpoczynają śledztwo, aby odkryć tajemnicę jego zniknięcia.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Na plaży są 4 dzieci: - Dziewczynka o imieniu Hania, około 8 lat, z blond włosami zaplecionymi w warkocze, ubrana w niebieski strój kąpielowy, trzyma kolorowy kawałek papieru i stoi obok zamku z piasku. - Dziewczynka o imieniu Lila, około 7 lat, z kręconymi brązowymi włosami, ubrana w czerwone szorty i białą koszulkę, uważnie patrzy na ziemię z ciekawym wyrazem twarzy. - Dziewczynka o imieniu Zosia, około 8 lat, z rudymi włosami związanymi w kucyk, ubrana w żółtą sukienkę w kropki, wskazuje palcem na małego psa, który macha ogonem. - Chłopiec o imieniu Olek, około 9 lat, z krótkimi czarnymi włosami, ubrany w zieloną koszulkę i niebieskie szorty, trzyma lupę i obserwuje ślady w piasku. Miejsce to słoneczna plaża z złotym piaskiem, łagodnymi falami w tle i zamkiem z piasku ozdobionym muszlami. Obok zamku stoi mały brązowy pies z białą plamą na grzbiecie, trzymający w pysku kawałek czerwonej wstążki. Dzieci prowadzą śledztwo, aby odnaleźć zaginiony czerwony wiatraczek. Są skupione, badając ślady na piasku z podekscytowaniem i determinacją. Niebo jest jasnoniebieskie z kilkoma białymi puszystymi chmurami, a wiatr rozwiewa włosy dzieci. zgłoś problem z tym obrazem

Początek śledztwa

Słońce grzało przyjemnie. Hania, Lila i Zosia biegały po plaży z wiaderkami i łopatkami. Nad brzegiem morza stał czerwony wiatraczek. Miał trzy skrzydełka i kręcił się w wietrze jak mały wir. Dziewczynki postawiły go obok zamku z piasku.

– Zobaczcie, jaki ładny wiatraczek! – zawołała Hania.

– On zrobi, że cały zamek będzie tańczył – śmiała się Lila.

– A może stanie się stróżem zamku? – dodała Zosia.

Wszystkie trzy zapracowały nad fosą i wieżyczkami. Potem poszły na chwilę do wody, pluskały się i śmiały. Kiedy wróciły, wiatraczka nie było. Zamek stał taki sam, ale czerwonego kolorowego skrzydła brakowało.

– Gdzie wiatraczek? – wyszeptała Zosia.

Dziewczynki spojrzały wokół. Na piasku były stopy, ślady kółka od rowerka i małe podkopy od pazurków krabika. Ale czerwonego wiatraczka nigdzie.

Wtedy pojawił się Olek. Miał na imię Olek i nowo poznany byłszy chłopiec, który bardzo lubił zagadki. Olek jechał na małym wózku na kółkach i miał w plecaku lupę.

– Hej! Co się stało? – zapytał. Zobaczył puste miejsce przy zamku i zainteresował się.

– Mój wiatraczek zniknął – powiedziała Hania. – Szukamy.

Olek przyklęknął, wyjął lupę i zaczął patrzeć po piasku. Dziewczynki patrzyły z nadzieją. Tak zaczęło się małe śledztwo.

– Najpierw poszukajmy śladów – powiedział Olek. – Może ktoś zaniósł wiatraczek gdzie indziej.

Hania wskazała palcem. – Tam są małe odciski buta i kółko.

Lupa pokazała: jedno odciśnięcie buta było większe, drugie mniejsze. Ślady kółek prowadziły w stronę pomostu. Dziewczynki zaczęły iść za nimi razem z Olkiem.

Ślady i podejrzenia

Po drodze spotkali pana rybaka, który naprawiał sieć.

– Dzień dobry! – zawołał. – Czy coś się stało?

– Zaginął wiatraczek – powiedziała Lila. – Może pan coś widział?

Pan rybak pokręcił głową, ale wskazał dłonią dalszą część plaży.

Szli dalej. Przy kolorowym parawanie zobaczyli małego psa, który merdał ogonem i miał w pysku kawałek czerwonej wstążki. Nie była to jednak cała rzecz.

– Czy widziałeś, gdzie poszedł pan z czerwonym wiatraczkiem? – zapytał Olek psa, bo lubił udawać detektywa. Pies zaszczekał i pobiegł w stronę wydm.

Wydmy pachniały trawą i piaskiem. Na piasku były teraz ślady łap i odcisk jednego bucika, a obok leżał kolorowy papier. Lila podniosła kawałek papieru.

– To jest fragment mojego opakowania – powiedziała cicho. – Ktoś mógł go wziąć i zostawić okruchy.

Olek ukląkł i przyłożył lupę do śladów. – Są ślady małych kółeczek, a potem dwa razy ślady pazurków, jakby ktoś szarpał. Może ktoś próbował zabrać wiatraczek i coś mu wypadło.

Dziewczynki spojrzały na siebie. Hania nagle zobaczyła coś czerwonego za wydmą. To była sama śmigiełka wiatraczka, trochę przysypana piaskiem.

– Tutaj! – zawołała.

Wzięły śmigiełko. Było czyste, tylko delikatnie porysowane. Ale jeszcze brakowało reszty. Postanowili szukać dalej. Olek miał pomysł.

– Zrobimy plan. Każdy opowie, co widział i gdzie. Potem wybierzemy dwie najmocniejsze wskazówki – powiedział spokojnie.

Hania pamiętała stopy. Lila pamiętała psa i fragment opakowania. Zosia pamiętała redki dźwięk, jakby coś chrupnęło. Olek dodał ślady kółek. Razem wyciągnęli wniosek: ktoś mógł podnieść wiatraczek, przewieźć go na kółkach, pies mógł go pogryźć, a potem ktoś porzucił część.

Odsłonięcie zagadki

Idąc dalej, zobaczyli mały sklepik z zabawkami przy wejściu na plażę. Przed sklepikiem stał chłopiec z czerwonym wiatraczkiem w ręku. Był to mały Julek, uśmiech miał zawstydzony.

– To mój wiatraczek – powiedział Hania i podbiegła. – Gdzie go znalazłeś?

Julek spuścił głowę.

– Znalazłem coś czerwonego na kółkach przy pomostku – powiedział szeptem. – Pomyślałem, że jest zgubione. Wziąłem, ale pies sąsiada pogryzł je trochę. Potem chciałem zapytać czyje, ale bałem się, że ktoś mnie nie polubi.

Dziewczynki i Olek spojrzeli na siebie. Ślady pasowały. Kółeczka, psie szczeknięcia i kawałek opakowania – wszystko pasowało do historii Julka.

– Mogłeś nam powiedzieć – powiedziała Lila życzliwie.

Julek popatrzył z żalem.

– Bałem się, że mnie posądzą. Myślałem, że tylko naprawię.

Olek wyjął z plecaka małą taśmę i kolorowe naklejki. – Nie szkodzi. Wszyscy pomagamy. Możemy naprawić wiatraczek razem.

Hania uśmiechnęła się. – I możesz zostać naszym pomocnikiem detektywa, jeśli chcesz.

Julek zarumienił się i skinął głową. Razem przynieśli trochę wosku, patyczków i taśmy ze sklepiku. Pies wrócił machając ogonem, a jego właściciel przeprosił i podarował cukierek dla dzieci. Naprawa była prosta: Olek docisnął śmigiełko do patyczka, Lila owinęła taśmą, a Zosia przyczepiła naklejkę – mały czerwony kwiatek.

Powrót i nagroda

Kiedy wiatraczek znów kręcił się na wietrze, wszystkie dzieci klasnęły. Zamek wyglądał dumnie. Hania wzięła wiatraczek i postawiła go z powrotem na fosie.

– Dziękuję wam – powiedziała cicho. – Dzięki wam znalazł się cały.

Olek uśmiechnął się szeroko.

– Śledztwo zakończone. Najważniejsze, że wszyscy są mili i pomagamy sobie.

Julek podziękował i oddał mały cukierek Julii, a pies otrzymał przysmak od pana rybaka. Dziewczynki poczuły się ważne i odważne. Uczyły się, że pytać i pomagać to dobra droga. Olek był dumny, że mógł pomóc i że miał nowych przyjaciół.

Na koniec wszystkie dzieci usiadły w kręgu i podzieliły się opowieściami. Morze szumiało spokojnie, a wiatraczek kręcił się wesoło. Tajemnica została rozwiązana dzięki śladom, rozmowie i wspólnej pracy. I choć przygoda była mała, każdy poczuł się jak prawdziwy detektyw.

Kto wie, może jutro znajdą kolejną zagadkę?

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

śledztwo
Szukanie odpowiedzi na zagadkę, jak małe sprawdzanie, kto co zrobił.
Fosą
Rów wokół zamku z piasku, często wypełniony wodą, tu: przy zamku.
Fosie
Miejsce przy zamku, tam gdzie jest rów z piasku i woda.
Wieżyczkami
Małe, ozdobne budowle na zamku z piasku, stoją jak wieże.
Lupa
Szklana rzecz, która powiększa małe rzeczy, pomaga lepiej widzieć ślady.
Odciski
Ślady na piasku po butach, łapach lub kółkach, pokazują drogę.
Wydmy
Wysokie pagórki z piasku na plaży, rosną tam trawy.
Pomostu
Drewniany mostek nad wodą, prowadzi z brzegu na morze.
Sieć
Zrobione z sznurków narzędzie rybaka do łapania ryb.
Przysypana
Przykryta cienką warstwą piasku, coś trochę schowane pod piaskiem.
Zaszczekał
Dźwięk, który robi pies, kiedy jest radosny lub ostrzega.
Naklejkę
Mały obrazek z klejem, który przykleja się na zabawkę lub papier.
Taśmą
Klejona taśma do przyklejania rzeczy, pomaga naprawiać lub trzymać razem.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści małych detektywów dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.