Trwa ładowanie...
Zabawna opowieść o rodzeństwie 7-8 lat Czytanie 6 min.

Tajna baza w ogrodzie braci Nowaków

Trzej bracia, Staś, Julek i Tomek, postanawiają zbudować tajną bazę w ogrodzie, gdzie wymyślają szalone przygody i kłócą się o śmieszne hasła. Wspólna zabawa i odkrywanie tajemnic ogrodu zbliża ich do siebie jeszcze bardziej.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Ośmioletni chłopiec w dużej niebieskiej czapce, która zasłania mu oczy, z entuzjazmem i dumą uśmiecha się, stojąc w środku chatki z koców i starych kartonów. Jego brązowe włosy są w nieładzie, a policzki zarumienione z ekscytacji. Obok niego jego dziesięcioletni brat z piegami na nosie i rozczochranymi blond włosami śmieje się, trzymając dużą paczkę ciastek, siedząc na stosie kolorowych poduszek. Ich dwunastoletni brat w okularach i z poważnym wyrazem twarzy pochyla się do przodu, trzymając deskę, gotowy dodać ją do ich budowli. Scena rozgrywa się w słonecznym ogrodzie, pełnym kolorowych kwiatów i zielonych drzew, z promieniami słońca filtrującymi się przez liście. Chatka otoczona jest rozrzuconymi zabawkami i śmiechem dzieci. Chłopcy planują swoją następną przygodę, śmiejąc się i dyskutując o szalonych pomysłach na swoją tajną bazę. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Tajemniczy plan w ogrodzie

Pewnego słonecznego popołudnia w ogrodzie rodziny Nowaków zebrało się trzech braci. Najmłodszy z nich, Staś, miał siedem lat i nosił niebieską czapkę, która ciągle spadała mu na oczy. Obok niego stał Julek, lat dziesięć, który zawsze miał mnóstwo pomysłów i jeszcze więcej piegów na nosie. Najstarszy, Tomek, miał już dwanaście lat i uważał się za prawdziwego dowódcę wszystkich przygód w ogrodzie.

Staś patrzył na starszych braci z poważną miną i próbował wyglądać równie dorosło. – A może… zbudujemy tajną bazę? – zaproponował nieśmiało, poprawiając czapkę.

Julek od razu podskoczył z radości. – Tak! Tajna baza! Z fosą i wieżą strażniczą!

Tomek pokręcił głową, ale uśmiech nie zniknął mu z twarzy. – Dobra, baza może być, ale bez fosy, bo mama się obrazi jak wykopiemy dół w trawniku.

Staś aż podskoczył z uciechy. – To ja będę szefem strażników! – zawołał odważnie.

Julek spojrzał na niego z przymrużeniem oka. – Ty? Przecież jesteś za mały na szefa!

Staś wydął wargi. – Wcale nie! Jestem najmniejszy, to mnie najtrudniej zauważyć! Idealny szef tajniaków!

Chłopcy wybuchnęli śmiechem. Po chwili już wszyscy zgodzili się, że Staś ma rację – kto, jak nie najmniejszy, mógłby być najlepszym szefem w tajnej bazie?

Rozdział 2: Budowa zaczyna się!

Każdy z braci miał swoje zadanie. Tomek przynosił stare koce i deski spod garażu. Julek biegał w tę i z powrotem, zbierając poduszki oraz duże pudełka kartonowe. Staś, jako szef tajniaków, dostał najważniejsze zadanie: nadzorować prace.

– Tomek, ta deska jest za krótka! – wołał Staś, oceniając materiał.

– Staś, ale to jedyna deska, którą mamy! – odpowiedział Tomek, kręcąc głową.

Julek w międzyczasie próbował zbudować wieżę z pudełek. Niestety, wieża przewróciła się i cały stos runął… prosto na Stasia. Chłopiec wyskoczył spod kartonów jak kociak z pudełka, z miną obrażoną, ale już po chwili zaczął się śmiać.

– Julek, twoja wieża lepiej nadaje się na zjeżdżalnię dla mrówek! – zażartował.

Julek aż się popłakał ze śmiechu. – No to trudno, mrówki będą miały imprezę pana prezydenta Stasia!

Wkrótce kabina z koców i desek zaczęła nabierać kształtu. Nie była idealna. Z jednej strony deska sterczała jak ogon wiewiórki, a z drugiej koce zwisały aż do trawy. W środku jednak było przytulnie, a poduszki tworzyły miękką wykładzinę.

Staś wszedł do środka i rozciągnął się z dumą. – Witajcie w naszej super bazie! Tutaj będziemy planować wszystkie najważniejsze misje! A na pierwszy ogień… szukanie czipsów w kuchni!

Bracia wybuchnęli głośnym śmiechem.

Rozdział 3: Kłótnie i śmiechy

Kiedy już się rozgościli w swojej bazie, Staś postanowił, że czas wymyślić tajny kod wyjścia. – Hasło do wejścia do bazy to… „Arbuzowy latawiec”!

Julek się skrzywił. – Eee, Staś, taki kod jest za łatwy do odgadnięcia. Proponuję „Jestem królikiem, który lubi gacie”.

Tomek aż parsknął. – No tak, a potem mama usłyszy i się zdziwi!

Staś tupnął nogą. – To ja wymyśliłem bazę, więc mój kod!

Julek z Tomkiem zaczęli się przekrzykiwać, który kod jest śmieszniejszy. Staś poczuł, jak ogarnia go złość, ale wtedy uświadomił sobie, że przecież to tylko zabawa. Nagle zrobił minę jak prawdziwy agent i powiedział do braci szeptem:

– A co powiecie na hasło: „Jogurtowy smok zjada skarpety”?

Wszyscy wybuchnęli śmiechem tak głośno, że aż zza okna zajrzała babcia. – Co tam znowu knujecie, łobuziaki?

– Nic, babciu! Po prostu nasz smok zjadł skarpety – odpowiedział poważnie Staś.

Babcia pokiwała głową z udawaną powagą. – Lepiej niech nie zje moich kapci!

Po słowach babci chłopcy śmiali się jeszcze bardziej. Nawet pies Fafik wpadł do środka i przewrócił jedną z poduszek, na co Staś z powagą ogłosił, że Fafik jest teraz nowym strażnikiem bazy.

Rozdział 4: Wielki Finał i sekrety bazy

Wieczorem, kiedy słońce już powoli zachodziło nad ogrodem, cała baza lśniła w złotych promieniach. Chłopcy siedzieli w środku i chrupali ciastka, które babcia przyniosła im na tajną naradę.

– Staś, jesteś najmłodszy, ale najlepszy z nas wszystkich w dowodzeniu bazą – przyznał Tomek, podając mu największe ciastko.

Staś aż się zarumienił z dumy. – Dzięki! Ale bez was nie byłoby tak wesoło.

Julek się rozciągnął i ziewnął. – No pewnie! Bez mrówczych zjeżdżalni i jogurtowych smoków życie byłoby nudne.

Nagle babcia zawołała chłopców na kolację. – Już ciemno, schowajcie się do domu, tajniacy!

Chłopcy wstali i ostatni raz przytulili się w swojej tajnej bazie. Wiedzieli, że jutro znów wrócą do ogrodu i wymyślą nową przygodę – może zbudują trampolinę dla Fafika albo wymyślą wyścigi na poduchach.

Staś zerknął na braci, którzy śmiali się i popychali w drodze do domu. Wiedział, że pomimo drobnych kłótni i żartów, zawsze mogą na siebie liczyć. I że taka tajna baza w ogrodzie to nie tylko koc i deski, ale milion śmiesznych wspomnień, które zostaną z nimi na zawsze.

A jogurtowy smok, mrówki i pies Fafik… cóż, oni na pewno też byli bardzo szczęśliwi w bazie braci Nowaków.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Tajna baza
Miejsce, które jest schowane i nieznane dla innych, gdzie można się bawić lub spędzać czas z przyjaciółmi.
Fosą
Szeroki rów wykopany w ziemi, który ma chronić przed intruzami.
Wieżą strażniczą
Wysoka konstrukcja, z której można obserwować otoczenie i upewnić się, że nikt nie zbliża się do bazy.
Się obrazi
Czuć się źle, gdy ktoś zrobi coś, co sprawia, że czujemy się smutni lub zranieni.
Zjeżdżalnię
Zabawkę lub konstrukcję, po której można zjeżdżać w dół, często używaną na placach zabaw.
Tajny kod
Specjalny sposób komunikacji, który ma być zrozumiały tylko dla wybranych osób.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Zabawne opowieści o rodzeństwie dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.