Rozpoczęcie Urodzin
Mała Zosia obudziła się rano. Spojrzała na swoje urodzinowe baloniki. Były piękne, kolorowe, ale Zosia czuła się smutna.
„Dlaczego jestem smutna? To mój urodzinowy dzień!” – pomyślała.
Mama weszła do pokoju. „Zosiu, co się stało?” – zapytała.
„Nie wiem, mamo. Chciałam, żeby ten dzień był magiczny” – odpowiedziała Zosia, wzdychając.
„Zobaczysz! Wszystko będzie w porządku. Czas na śniadanie!” – powiedziała mama, uśmiechając się szeroko.
Magiczne Przygody
Podczas śniadania, tata przyniósł wielki tort. „Zosiu, to niespodzianka!” – zawołał. Zosia spojrzała na tort i nagle poczuła się lepiej.
„Wow, tort!” – zawołała.
Tata pokroił kawałek tortu i podał Zosi. W każdym kawałku był kolorowy cukierek. Zosia uśmiechnęła się szeroko.
„Czy mogę zaprosić przyjaciół?” – zapytała.
„Oczywiście!” – odpowiedziała mama.
Zosia pobiegła do ogródka. Wtedy zobaczyła coś niesamowitego!
„Cześć, Zosiu!” – krzyknęli jej przyjaciele: królik Krzyś i ptaszek Kasia.
„Jakie piękne zwierzątka!” – zawołała Zosia.
„Przyszliśmy na twoje urodziny!” – powiedział Krzyś.
„Mamy dla ciebie niespodziankę!” – dodała Kasia, machając skrzydełkami.
Zosia skakała z radości. „Co to za niespodzianka?” – zapytała.
„Zatańczymy na twoje urodziny!” – odpowiedział Krzyś.
Urodzinowa Zabawa
Wszyscy zaczęli tańczyć w ogrodzie. Zosia tańczyła z Krzysiem i Kasią. Tańczyli jak najlepsi przyjaciele. Skakali, kręcili się i śmiali.
„To jest super!” – krzyknęła Zosia.
Potem przyszła babcia. „Mam dla ciebie coś specjalnego, Zosiu!” – powiedziała, trzymając w rękach koszyk.
„Co to jest, babciu?” – zapytała Zosia.
„To magiczne kwiaty! Jeśli je zasadzisz, spełnią twoje życzenie” – odpowiedziała babcia.
Zosia wzięła kwiaty. „Chcę, aby każdy dzień był jak dzisiaj!” – zawołała.
Wszyscy się uśmiechali.
„Czas na tort!” – zawołał tata.
Zosia zdmuchnęła świeczki. Wszyscy krzyknęli: „Sto lat, Zosiu!”
Na koniec wszyscy usiedli razem pod drzewem.
„Dziś był najlepszy dzień!” – powiedziała Zosia.
„Tak, ponieważ jesteśmy razem!” – odpowiedzieli Krzyś i Kasia.
Zosia uśmiechnęła się od ucha do ucha.
„Dziękuję, że jesteście moimi przyjaciółmi!” – powiedziała.
Dzień minął w radości, a Zosia nie była już smutna. Była najszczęśliwszą dziewczynką na świecie!