Początek lata
Był ciepły, słoneczny poranek. Maja, pięcioletnia dziewczynka o jasnych włosach i wesołych oczach, obudziła się bardzo wcześnie. Spojrzała przez okno swojego pokoju. Na niebie nie było ani jednej chmurki. Słońce świeciło jasno, a ptaki śpiewały radośnie.
Maja była bardzo podekscytowana. Przed nią były całe wakacje! Dzisiaj miała spędzić dzień z rodzicami i młodszym bratem Antkiem. Maja bardzo kochała swoją rodzinę. Cieszyła się, że będą razem.
Mama weszła do pokoju:
— Dzień dobry, Maju! — powiedziała radośnie. — Gotowa na wakacje?
— Tak! — zawołała Maja. — Chcę się bawić, biegać i odkrywać nowe rzeczy!
Tata już czekał w kuchni z pysznym śniadaniem. Na stole stały świeże bułeczki, masło, miód i soczyste truskawki. Maja uwielbiała truskawki! Zjadła aż pięć.
Po śniadaniu rodzina usiadła razem przy stole.
— Maju, Antku, mamy dla was niespodziankę! — powiedział tata.
— Jaką niespodziankę? — zapytał Antek, spoglądając na siostrę.
— Pójdziemy dziś na wielki, letni piknik nad rzekę! — uśmiechnęła się mama.
Maja podskoczyła z radości.
— Piknik! Hurra! Będziemy się bawić, jeść i szukać skarbów!
Wszyscy zaczęli pomagać w przygotowaniach. Mama pakowała koc, wodę, owoce i kanapki. Tata znalazł piłkę, frisbee i wiaderko do łowienia rybek. Maja i Antek pomagali, podając rzeczy i licząc, czy wszystko się zmieści.
Piknik nad rzeką
Kiedy cała rodzina dotarła nad rzekę, słońce świeciło już bardzo mocno. Wokół pachniało trawą i kwiatami. Woda w rzece błyszczała, a na brzegu rosły żółte kaczeńce.
Maja rozłożyła koc w cieniu wielkiego drzewa. Było tam chłodno i przyjemnie. Antek od razu pobiegł po piłkę, a Maja przyniosła frisbee.
— Pobawmy się razem! — zawołała do rodziców.
Cała rodzina rzucała sobie frisbee, śmiała się i biegała po zielonej trawie. Maja była bardzo szybka. Czasem frisbee lądowało na drzewie, ale tata zawsze je zdejmował.
Potem rodzina usiadła na kocu i jadła kanapki z serem i pomidorem. Maja podzieliła się truskawkami z Antkiem.
— Wakacje są wspaniałe — powiedziała cicho. — Lubię być razem z wami.
Po jedzeniu dzieci zaczęły budować zamek z piasku nad brzegiem rzeki. Zbierali kamyki i muszelki, żeby ozdobić swoje dzieło. Mama pomagała im lepić wieże, a tata zrobił most z gałązek.
Nagle Maja zauważyła coś błyszczącego w trawie.
— Zobaczcie! — zawołała. — Skarb!
Był to mały, niebieski kamyk. Maja podniosła go i pokazała wszystkim.
— Każdy może znaleźć coś pięknego — powiedziała mama. — Trzeba tylko dobrze patrzeć.
Maja włożyła kamyk do kieszeni. Miała nadzieję, że znajdzie jeszcze więcej skarbów.
Nowi przyjaciele
Po południu do rzeki przyszło więcej dzieci. Były wśród nich dwie dziewczynki: Zosia i Lena. Maja podeszła do nich nieśmiało.
— Cześć, jestem Maja. Chcecie się pobawić?
— Tak! — zawołały dziewczynki. — Zbudujemy zamek razem?
Wkrótce do zabawy dołączył też Antek. Dzieci budowały coraz większy zamek, kopały fosę i zbierały patyczki. Zosia przyniosła muszelki, Lena znalazła piórko.
— Nasz zamek jest piękny! — zachwyciła się Maja.
— Tak, bo budowaliśmy go razem — odpowiedziała Zosia.
Dzieci śmiały się, rozmawiały i wymieniały się skarbami. Maja podarowała Zosi swój niebieski kamyk.
— Dziękuję! — ucieszyła się Zosia. — A ja dam ci moje piórko.
Maja była bardzo szczęśliwa. Poznała nowe koleżanki i nauczyła się, że dzielenie się jest bardzo miłe.
Kiedy zrobiło się gorąco, dzieci zanurzyły stopy w rzece. Woda była chłodna i przyjemna. Pluskały się, chlapały i liczyły rybki. Śmiały się i wołały do siebie:
— Patrzcie, ile wody! — krzyczał Antek.
— Patrzcie, jaka wielka fala! — śmiała się Lena.
Wszyscy bawili się razem. Było bardzo wesoło.
Letni festyn w parku
Następnego dnia w parku niedaleko domu Mai odbywał się letni festyn. Maja bardzo chciała tam pójść. Mama powiedziała, że cała rodzina pójdzie razem. Dołączyły też Zosia i Lena z rodzicami.
Park był kolorowy. Wszędzie wisiały baloniki i girlandy. Był też stół z lemoniadą i stoisko z domowymi ciastami. Dzieci mogły malować kredą po chodniku i puszczać bańki mydlane.
Maja, Zosia i Lena chwyciły się za ręce i biegały po trawie.
— Zobaczcie, ile kolorowych baniek! — zawołała Lena.
— Puszczajmy bańki razem! — zachęciła Maja.
Dzieci robiły ogromne bańki. Jedna była tak duża, że aż wszyscy zaczęli klaskać. Potem wszyscy razem malowali wielki obraz kredą na chodniku.
— Nasz obraz jest jak tęcza! — powiedziała Zosia.
— Bo razem jest najpiękniej — dodała Maja.
Potem dzieci poszły na zawody w przeciąganiu liny. Były dwie drużyny. Maja była w jednej z Zosią i Leną. Antek był w drugiej drużynie z innymi chłopcami.
— Trzy, dwa, jeden — start! — krzyknął pan prowadzący.
Dzieci ciągnęły mocno linę. Na początku szło trudno, ale potem wszyscy zaczęli się śmiać i dopingować się nawzajem.
— Dasz radę! — wołała Maja do Zosi.
— Razem! Razem! — powtarzały dzieci.
Na końcu wszyscy się przytulili i zrobili pamiątkowe zdjęcie. Nikt nie był przegrany, bo najważniejsza była zabawa.
Po zawodach dzieci zjadły ciasto czekoladowe i napiły się lemoniady. Były bardzo szczęśliwe.
Wakacyjne odkrycia w okolicy
Kolejnego dnia Maja postanowiła odkrywać swoją okolicę. Mama zaproponowała spacer po osiedlu. Dołączyli Zosia, Lena i Antek.
— Zobaczmy, co ciekawego znajdziemy! — zawołała Maja.
Dzieci szły powoli, rozglądały się i zbierały kolorowe liście, kamyki i kwiaty. Nagle zauważyły na murze piękny rysunek kotka.
— Kto to narysował? — spytała Lena.
— Może dzieci z sąsiedztwa? — zastanawiał się Antek.
Dalej Maja znalazła małą bibliotekę — domku z książkami przy placu zabaw.
— To biblioteka dla wszystkich! Możemy pożyczyć książkę! — ucieszyła się Maja.
Dzieci wybrały książkę o dinozaurach i usiadły na ławce, by ją poczytać. Każde z nich przeczytało kawałek i pokazało innym piękne obrazki.
— Lubimy czytać razem — powiedziała Zosia.
— A najbardziej latem — dodała Lena.
Potem cała grupa poszła na plac zabaw. Tam dzieci bawiły się na huśtawkach, zjeżdżalniach i grały w berka. Maja wymyśliła nową zabawę: „Kto znajdzie najwięcej czterolistnych koniczynek?”
Wszyscy szukali w trawie. Na koniec Maja znalazła jedną i podarowała ją mamie na szczęście.
Koniec dnia i nauka z wakacji
Gdy słońce zaczęło zachodzić, Maja wróciła do domu. Była zmęczona, ale bardzo szczęśliwa. Mama przygotowała kolację, a tata czytał dzieciom bajki.
Maja zasypiała z uśmiechem. Myślała o wszystkich przygodach: pikniku, nowych przyjaciołach, festynie i odkryciach w okolicy.
Nauczyła się, że najwięcej radości przynosi bycie razem z rodziną i przyjaciółmi. Wspólna zabawa, dzielenie się i pomaganie sobie sprawiają, że wakacje są cudowne.
Maja postanowiła, że jutro znowu będzie odkrywać coś nowego. Wakacje są piękne, bo każdy dzień jest pełen przygód, radości i miłości.
— Kocham lato — szepnęła Maja, zamykając oczy.
I już śniła o kolejnych, wesołych dniach pełnych uśmiechu i zabawy z rodziną i przyjaciółmi.