Trwa ładowanie...
Opowieść o podróży w czasie 5-6 lat Czytanie 8 min.

Zegar w szafie i tajemnica czasu

Cztery dziewczynki odkrywają w szafie magiczny zegar, który przenosi je w przeszłość; podczas przygody uczą się zasad ostrożności i współpracy, próbując odzyskać zgubioną pamiątkę.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Cztery sześciolatki przy brzegu rzeki o malinowej wodzie: z lewej dziewczynka o brązowych włosach w kucykach w różowej kwiatowej sukience wyciągająca małą metalową szczypczykę ku świecącej koronkowej spince w ciemnej szczelinie; pośrodku, nieco z tyłu, blondynka w krótkich włosach i niebieskiej paskowanej koszulce z szeroko otwartymi oczami i ustami ze zdziwienia; po prawej czarna warkoczona dziewczynka w zielonej spódnicy z rękami na biodrach, czuwająca; trochę z tyłu brunetka z rozpuszczonymi włosami i żółtym sweterkiem trzymająca plecaczek z kolorowymi przypinkami i obserwująca. Brzegi porośnięte ciemnozielonymi paprociami i wachlarzowymi liśćmi, gładkie kamyczki, po lewej wejście do jaskini w kształcie kamiennego uśmiechu, w oddali okrągły dom z gliny i małe roboty‑kraby; niebo w pastelach, turkusowe ptaki, złota popołudniowa poświata migocząca na wodzie. Cztery dziewczynki ostrożnie próbują wydobyć świecącą spinkę z ciemnej szczeliny; w poświacie ledwo widoczna zjawa innej Lili; scena pełna zdumienia i ostrożności, ciepłe kolory i faktura gwaszu. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1 — Zegar w szafie

Był ciepły poranek. Cztery dziewczynki biegały po podwórku. Miały po sześć lat. Nazywały się Hania, Zosia, Lila i Maja. Lubiły bawić się w badaczki. Każda miała mały plecak z kolorowymi przypinkami.

W domu Hani był stary zegar w szafie. Nie tykał od dawna. Hania go otworzyła. W środku leżał mały, błyszczący mechanizm z trzema wskazówkami i jedną niebieską lampką.

— Co to? — zapytała Zosia.

— Wygląda jak zegarek dla zabawy — powiedziała Lila. — Albo jak radio dla mrówek.

Maja dotknęła lampki. Zaiskrzyła delikatnie. Zegar zaczął tykać głośniej. Wskazówki zakręciły się w tył. Dziewczynki poczuły, że powietrze robi się chłodniejsze.

— To chyba magiczne — wyszeptała Hania.

Lampka zmieniła kolor na zielony. Wokół nich pojawiła się miękka mgiełka. Zegarek zaczął mówić głosem, który brzmiał jak mały dzwonek.

— Proszę wcisnąć zielony guzik raz, by zobaczyć przeszłość. Dwa razy — by zobaczyć lekcję. Trzy razy — powrót do domu.

Dziewczynki spojrzały na siebie. Były ciekawe. Ale też pamiętały, że mama Hani zawsze mówi: bądźcie ostrożne.

— Ustalmy zasady — powiedziała Maja poważnie, chociaż miała uśmiech. — Trzymamy się razem. Nie dotykamy niczego, co wygląda niebezpiecznie. Gdy będziemy chciały wrócić, naciskamy trzy razy.

Zgodziły się. Hania delikatnie nacisnęła zielony guzik raz. Mgła zabłysła. Wszystko zawirowało. W jednej chwili znalazły się w miejscu, które wyglądało inaczej niż podwórko Hani.

Rozdział 2 — W przeszłości jest inaczej

Stały na brzegu rzeki. Woda była przejrzysta i miała kolor malin. Wokół rosły wielkie paprocie i drzewa o liściach jak wachlarze. W oddali widziały domek z gliny. Ludzie nosili inne ubrania. Było cicho, ale nie pusto. Ptaki śpiewały dziwne melodie.

— Gdzie my jesteśmy? — zapytała Lila.

— W przeszłości! — zawołała Zosia z zachwytem.

Dziewczynki podeszły bliżej. Z daleka ktoś machał do nich ręką. To była mała dziewczynka w podobnym wieku. Miała w ręku słoik z miodem.

— Cześć! — przywitała się. — Jesteście nowe? Tu rzeka daje owoce.

Hania przypomniała zasady. Uśmiechnęła się i odpowiedziała:

— Dziękujemy, ale tylko patrzymy. Nie będziemy dotykać niczego.

Dziewczynka potakła. Wyglądała zdziwiona, że ktoś chce tylko obserwować.

Przechadzały się po brzegu rzeki. Zobaczyły maleńkie wagony ciągnięte przez roboty-płazy. Był tam mały mechanik, który naprawiał kółka. Dziewczynki podeszły dalej niż powinny. Lila natrafiła na drzwi do jaskini. Wejście wyglądało jak uśmiech kamienia.

— Chodźmy z powrotem — szepnęła Maja. — Pamiętasz nasze zasady?

Lila skinęła, ale ciekawość bolała ją w brzuchu. Wsunęła tylko głowę do jaskini. W środku było ciemno. Nagle coś zabłysło. Był tam stary zegarek podobny do tego w szafie. Jednak miał jedną wskazówkę za długą. Lila nie mogła jej dotknąć, ale palec musnął metal. Zegarek zadzwonił i wypluł małą chmurkę pary.

— Uważaj! — krzyknęła Hania. — Wycofaj się!

Lila cofnęła się szybko, ale jej koronkowa spinka odpadła i wpadła do jaskini. Spinka była ulubioną pamiątką od babci. Dziewczynki zamarły.

— Musimy ją odzyskać — powiedziała Zosia.

— Ale nie wchodzić tam po raz drugi — dodała Maja. — To byłoby nieostrożne.

Hania miała pomysł. Zobaczyła, że mechanik naprawia kółko robota-płaza. Poprosiła go o cienką rączkę, taką jak długi patyk. Mechanik podarował im metalową szczypczykę z uśmiechem. Lila delikatnie wsunęła szczypczykę do jaskini i wyciągnęła spinkę. Wszystkie westchnęły z ulgą.

Wtedy pojawił się mały problem. Gdy spinka dotknęła powietrza z tamtej epoki, zaczęła świecić. Na chwileczkę pojawiła się inna Lila. Miała krótsze włosy i inne ubranie. Spojrzała zdziwiona, uśmiechnęła się do siebie i zniknęła. Dziewczynki zrobiły wielkie oczy.

— To mały paradoks! — wyszeptała Zosia. — Przeszłość widziała swoją przyszłość.

Hania pomyślała szybko. Zegarek w szafie mówił o zasadach. Trzeba było być ostrożnym, ale nie bać się nauki. Ułożyły plan. Położyły spinkę bardzo delikatnie na brzegu rzeki, by nie zmieniać niczego ważnego. Potem podziękowały mechanikowi.

— Pamiętajcie — powiedziała Maja — jeśli coś się zmieni, to wrócimy i naprawimy to razem.

Dziewczynki były gotowe wrócić. Hania nacisnęła zegarek dwa razy. Lampka zabłysła niebiesko. Mechanik machnął im na pożegnanie.

Rozdział 3 — Lekcja i powrót

Mgła zawirowała. Znów znalazły się w szafie Hani. Wszystko wyglądało tak, jak przedtem. Spinka leżała w dłoni Lili. Dziewczynki odetchnęły.

— Udało się — szepnęła Lila, tuląc spinkę. — Ale co z paradoksem?

Zegar z uśmiechem zabrzęczał ponownie. Jego głos był miękki.

— Małe zmiany, które są bezpieczne, nie niszczą historii. Ale duże rzeczy mogą. Pamiętajcie zasady. Zawsze wracajcie razem. Wciśnijcie trzy razy, gdy chcecie do domu.

Dziewczynki postanowiły sprawdzić jeszcze jedną rzecz. Hania nacisnęła zielony guzik dwa razy. Lampka zrobiła się złota. Chciały zobaczyć, czego nauczyły się w tej podróży.

Trafiły do tego samego miejsca, do brzegu rzeki. Jednak teraz widziały drobne znaki swojej wizyty. Na gałęzi przyczepił się mały kawałek koronki od spinki. Mechanik machał im, przypominając o szczypczyku, który zostawiły. Dziewczynki uśmiechnęły się. Widziały, że ich zachowanie było ostrożne i mądre. Nie zrobiły wielkich zmian. Nie zabrały niczego ważnego. Zostawiły mały ślad, który nikomu nie przeszkadzał.

Wtem poczuły chmurkę ciepła. Było tam jeszcze coś — mała dziewczynka, która machała spinką. To była Lila z innego czasu, ale tym razem spokojna i szczęśliwa. Uśmiechnęła się szeroko do Lili i pokazała kciuk w górę.

— Dobra robota — powiedziała Hania. — Jesteśmy ostrożne i ciekawskie.

Nadszedł czas powrotu. Hania nacisnęła zegarek trzy razy. Lampka zamrugała jak gwiazdka. Mgła zabłysła po raz ostatni.

W jednej chwili były znów w szafie Hani. Dzieci spojrzały na siebie zmęczone, ale wesołe. Maja sięgnęła do plecaka i wyciągnęła mały karteczkę samoprzylepną. Napisała na niej zwykłym, dziecięcym pismem: „bien rentré”. Przyczepiła ją na zegar w szafie, prosto na drzwiczki.

— To taka umowa — powiedziała Maja. — Jeśli wrócimy i wszystko będzie w porządku, zostawimy karteczkę.

Dziewczynki uśmiechnęły się szeroko. Zegar zamrugał zielono i ucichł.

Rozdział 4 — Co zostało po przygodzie

Tego wieczoru rodzice wezwali dziewczynki na kolację. Każda miała świeży zapach rąk i opowieść w sercu. Opowiedziały o mechaniku, o rzece malin, o spince, która świeciła i o małej Lili z przeszłości. Rodzice słuchali z zaciekawieniem.

— Ważne, że wróciłyście bezpiecznie — powiedziała mama Hani i ucałowała każdą w czoło.

Dziewczynki położyły się spać z poczuciem dumy. Wiedziały, że były ostrożne. Wiedziały też, że ciekawość jest dobra, jeśli idzie z rozumem.

Rano Hania otworzyła szafę. Karteczka „bien rentré” kleiła się na drzwiczkach. Dziewczynki dotknęły ją palcem. Była ciepła, jakby zegar mówił: „Dobrze, że wróciłyście”.

— Może pewnego dnia znowu — mruknęła Lila.

— Ale najpierw zrobimy listę zasad — dodała Zosia.

— I poprosimy o pomoc dorosłych, jeśli będzie trzeba — powiedziała Maja.

Tak zakończyła się ich mała podróż w czasie. Nauczyły się, że przeszłość jest fascynująca, że nauka jest pełna cudów, ale najważniejsze są zasady. Być razem, być ostrożnym i wracać do domu, gdzie czeka mama z ciepłym obiadem.

Na drzwiczkach szafy zegar nadal spał. Kartek „bien rentré” nie zdjął nikt. Leżała tam jako znak, że przygoda skończyła się dobrze. I że zawsze można wrócić bezpiecznie.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Mechanizm
Część zegara, która porusza wskazówki i sprawia, że zegar działa.
Wskazówkami
Cienkie ramiona na zegarze, które pokazują godzinę i minuty.
Lampką
Małe światełko, które świeci i pokazuje coś ważnego.
Mgiełka
Cieńsza, lekka chmura, którą można zobaczyć lub poczuć wokół siebie.
Paradoks!
Sytuacja, która wydaje się dziwna, bo pokazuje dwa sprzeczne fakty.
Epoki
Duży okres czasu w historii, kiedy ludzie żyją inaczej.
Mechanik
Osoba, która naprawia maszyny lub urządzenia.
Szczypczykę
Małe narzędzie podobne do pęsety, do chwytania drobnych rzeczy.
Koronkowa
Opis czegoś zrobionego z delikatnej, ozdobnej tkaniny zwanej koronką.
Pamiątką
Przedmiot, który trzymamy, żeby pamiętać o kimś lub o czymś.
Przejrzysta
Coś, przez co można łatwo zobaczyć, jak przez czyste szkło.
Paprocie
Rośliny z dużymi liśćmi, które rosną często w cieniu albo nad wodą.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o podróżach w czasie dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.