Trwa ładowanie...
Opowieść o zimie 9-10 lat Czytanie 6 min.

Zielony długopis i ślady na śniegu

Kasia, mała dziewczynka, odkrywa magię zimy i moc swojego długopisu, pisząc opowieści o śladach i pięknie otaczającego świata. W trakcie dnia w szkole uczy się, jak ważne jest dostrzeganie szczegółów i zaufanie swoim pomysłom.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Dziewczynka o imieniu Kasia, mająca 10 lat, z długimi brązowymi włosami i różowymi policzkami, radośnie się uśmiecha, trzymając zielone pluszowe zwierzątko. Ma na sobie grubą różową kurtkę, czapkę z pomponem i kolorowe rękawiczki, podczas gdy kuca, rysując w śniegu z pluszakiem. Obok niej jest jej najlepsza przyjaciółka Ala, również 10-letnia, z blond włosami i błyszczącymi oczami. Ma na sobie niebieski szalik i z uśmiechem obserwuje Kasię, trzymając ręce w kieszeniach kurtki. Tło to czarujący zimowy krajobraz, z drzewami pokrytymi lśniącym śniegiem, jasnoniebieskim niebem i delikatnie opadającymi płatkami śniegu. W tle widać starą drewnianą chatę, otoczoną majestatycznymi świerkami. Główna scena pokazuje Kasię, skoncentrowaną i entuzjastyczną, rysującą słowa w śniegu, podczas gdy Ala ją zachęca, tworząc atmosferę przyjaźni i zimowej radości. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1 – Pierwszy podmuch zimy

Za oknem wiatr śpiewał swoje lodowe piosenki, a Kasia patrzyła na świat przez zaszronioną szybę. Jej policzki były czerwone od zimna, a palce lekko szczypały, mimo ciepłych rękawiczek w kieszeni kurtki. Dzień był krótki, słońce ledwie muskało śnieg, który skrzył się jak milion malutkich gwiazdek. Kasia obserwowała wszystko z dokładnością, jakby badała nieznane królestwo.

Mama zawołała ją z kuchni:

„Kasiu, śniadanie! Nie zapomnij czapki do szkoły!”

Kasia przytaknęła głową i jeszcze przez chwilę patrzyła na swoje ulubione miejsce na podwórku – ławkę pod starym dębem. Teraz była cała biała, z lekko zaokrąglonym brzuchem ze śniegu. Kasia uśmiechnęła się do siebie i cichutko wyszła z domu.

Droga do szkoły była krótka, ale dzisiaj zimowała się jeszcze bardziej niż zwykle. Mróz malował wzory na chodniku, a śnieg skrzypiał pod butami Kasi. Dziewczynka zwolniła kroku, żeby nie przegapić żadnego szczegółu – jaki śnieg jest miękki, jak chmurki pary unoszą się z ust, jak liść dębu zaplątał się w białym puchu.

Rozdział 2 – Ciepło wśród komputerów

Szkoła pachniała mokrymi szalikami i kakao, a na głowie Kasi zaróżowiły się uszy. Tego dnia klasa wybierała się do sali komputerowej. To było miejsce, w którym nawet najchłodniejsza pogoda nie mogła przebić się przez ciepło monitora i mrugających lampek.

„Dzisiaj będziemy pisać własne opowieści!” – powiedziała pani Monika, nauczycielka informatyki, z uśmiechem.

Kasia usiadła przy swoim ulubionym komputerze pod oknem. Przed sobą położyła mały, zielony długopis, który dostała od dziadka.

„Jestem gotowa!” – szepnęła do siebie.

Wszyscy uczniowie zaczęli stukać w klawiatury. Kasia jednak najpierw zamknęła oczy i posłuchała. Słyszała ciche buczenie komputerów, śmiechy kolegów i trzask gałązek pod śniegiem za oknem. Pomyślała, że chce napisać historię o swoim długopisie – tym zielonym, z małą śnieżynką na końcu. Ujęła go w dłoń, poczuła chłód plastiku i wymyśliła:

„Był sobie długopis, który zimą lubił rysować na śniegu. Gdy śnieżynki spadały na ziemię, długopis wyruszał w podróż, kreśląc po śniegu ciepłe słowa: Przyjaciel, Dom, Uśmiech... Ludzie odnajdywali je i od razu robiło im się cieplej na sercu.”

Rozdział 3 – Mała opowieść

Kasine palce zaczęły tańczyć po klawiaturze. Słowa przychodziły same, jakby jej długopis szeptał jej do ucha. Dziewczynka robiła krótkie przerwy, żeby spojrzeć za okno albo na mrugającą zieloną skuwkę.

„Mój długopis – pisała – nie boi się zimy. Jest ciekawy każdego płatka śniegu. Gdy dzieci chowają ręce w rękawiczkach, on odważnie zaznacza ślady na białej kartce. Kiedy znajdzie na śniegu zgubiony liść czy ślady drobnych ptasich nóżek, zatrzymuje się i zastanawia, kto tu był przed nim. Może mały wróbelek? Albo inny długopis?”

Kasia uśmiechnęła się szeroko. Wiedziała, że te drobiazgi – ślady, liście, śnieżynki – to skarby tylko dla tych, którzy umieją patrzeć uważnie, nie spieszyć się i cieszyć się tym, co wokół nich.

„Kasiu, już czas kończyć!” – usłyszała głos pani Moniki.

„Już prawie gotowe!” – odpowiedziała z lekkim drżeniem w głosie, bo chciała jeszcze napisać ostatnie zdanie.

Rozdział 4 – Zimowe obserwacje

Po lekcji Kasia została chwilę dłużej przy komputerze, żeby jeszcze raz przeczytać swoją opowieść. Zakładając szalik, poczuła dumę, bo udało jej się napisać coś wyjątkowego. Wychodząc z sali, otarła rękawem mgłę z okna. Zobaczyła, że śnieg pada jeszcze gęściej i na podwórku dzieci budują bałwana.

„Zobacz, jakie mają czerwone nosy!” – zauważyła Kasia, śmiejąc się do koleżanki Ali, która stała obok.

„Chyba lepiej być dzisiaj bałwankiem niż komputerem!” – zażartowała Ala.

Kasia przytaknęła, ale jej myśli wróciły do długopisu – czy kiedyś naprawdę odważę się napisać jeszcze większą historię? A może opowiem ją komuś z przyjaciół?

W drodze do domu Kasia liczyła ślady w śniegu. Były tam maleńkie skupiska kropek – pewnie wróble, dłuższe kreski – na pewno kot. Przystanęła na chwilę przy ławce pod dębem. Przysiadła, wyciągnęła długopis i narysowała małą śnieżynkę na odwrocie rękawiczki.

Rozdział 5 – Zaufanie do siebie

Gdy wróciła do domu, w kuchni pachniało kakaem, mama postawiła przed nią kubek z parującym napojem.

„Ciekawa jestem, co dziś wymyśliłaś?” – zapytała mama, siadając naprzeciwko niej.

Kasia zawahała się przez chwilę, ale potem zaczęła opowiadać o długopisie, o śladach i o swojej kraśnej przygodzie z zimą.

„To piękne, kochanie. Najważniejsze, żebyś wierzyła, że Twoje pomysły są ważne. Czasem tylko Ty sama widzisz, jak piękne są szczegóły wokół nas. I to jest coś bardzo cennego.”

Kasia spojrzała przez okno na śnieżną ciszę z nowym spokojem w sercu. Wiedziała teraz, że jej uważność, jej długopis i ślady na śniegu są wyjątkowe. Ufała sobie i swoim obserwacjom. Z uśmiechem wypowiedziała cicho:

„Jeszcze wiele historii czeka na odkrycie. I ja je znajdę.”

Światło lampy rozlewało się ciepło po pokoju, a za oknem zima sypała dalej swoje ciche, białe opowieści.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Zaszronioną
Pokrytą szronem, co oznacza, że na powierzchni znajduje się lód w postaci drobnych kryształków.
Wzory
Kształty lub rysunki, które są tworzone przez różne wzory, np. na chodniku przez mróz.
Przytaknęła
Zrobiła ruch głową, który oznacza zgodę lub potwierdzenie.
Skrzypiał
Wydawał dźwięk przypominający skrzypienie, typowy dla śniegu lub drewna.
Zaznacza
Robić znak lub rysunek w celu wskazania czegoś.
Odważę
Będę miała odwagę, żeby coś zrobić, co może być trudne lub nieznane.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o zimie dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.