Rozdział 1: Mała Zosia
Zosia miała sześć lat. Była małą dziewczynką z dużymi, zielonymi oczami i uśmiechem, który rozjaśniał każdy dzień. Zosia miała jedną wyjątkową cechę - czasami czuła się chora. Czuła się tak, jakby miała w brzuchu małe, wesołe motylki, które tańczyły, a czasami jakby były to smutne chmurki, które przesłaniały słońce. Jednak Zosia zawsze starała się być radosna.
Pewnego dnia, Zosia siedziała na swoim ulubionym miejscu w ogrodzie. Patrzyła na kwiaty, które rosły wokół. Były kolorowe, jak tęcza. Zosia powiedziała do siebie: „Dzisiaj jest piękny dzień! Muszę być dzielna, nawet jeśli czuję się nieco chora.”
Wtedy do ogrodu przyszła jej mama. Mama Zosi miała ciepły uśmiech. „Cześć, Zosiu! Jak się czujesz?” zapytała.
„Cześć, mamo! Dzisiaj czuję się tak sobie, ale to nie przeszkadza mi bawić się!” odpowiedziała Zosia.
Mama usiadła obok niej. „Wiesz, Zosiu, każdy czasem czuje się źle. Ważne, żeby nie tracić nadziei. Możemy spróbować zrobić coś wesołego!”
Zosia pomyślała przez chwilę i powiedziała: „Może zrobimy piękne rysunki? Mogę narysować motylki!”
„Świetny pomysł!” odpowiedziała mama.
Rozdział 2: Rysunki i przyjaciele
Zosia i jej mama wzięły kolorowe kredki i zaczęły rysować. Zosia narysowała motylki, które latały w pięknym ogrodzie. Mama narysowała uśmiechnięte słoneczko.
Kiedy skończyły, Zosia zaproponowała: „Może pokażemy te rysunki naszym przyjaciołom? Chciałabym, żeby też się uśmiechali!”
Mama kiwnęła głową. „To wspaniały pomysł! Możemy zaprosić ich na piknik!”
Zosia była zachwycona! Zorganizowały piknik w ogrodzie. Kiedy przyjaciele przyszli, przynieśli pyszne jedzenie: owoce, kanapki i sok.
„Cześć, Zosiu!” zawołał jej najlepszy przyjaciel, Antek. „Jak się masz?”
„Mam się dobrze! Trochę chora, ale rysowałam dzisiaj piękne motylki!” odpowiedziała Zosia, pokazując swoje rysunki.
Przyjaciele podziwiali jej prace. „Są wspaniałe!” powiedziała Kasia. „Chciałabym też rysować motylki!”
Zosia uśmiechnęła się. „Możemy razem rysować! To będzie super!”
Rozdział 3: Ambasador radości
Podczas pikniku, Zosia miała świetną zabawę. Wszyscy śmiali się, jedli smakołyki i rozmawiali. Ale kiedy nadszedł czas, żeby wrócić do domu, Zosia poczuła, że jej brzuch znowu zaczyna się burzyć.
„Mamo, czuję się trochę źle,” powiedziała Zosia.
Mama przytuliła ją. „To w porządku, Zosiu. Pamiętaj, że to normalne. Jesteś dzielna i zawsze możesz liczyć na mnie. Co powiesz na to, żebyśmy razem położyły się i poczytały książkę?”
Zosia skinęła głową. „Tak, to brzmi dobrze!”
Kiedy leżały w łóżku, Zosia powiedziała: „Mamo, chciałabym, żeby inne dzieci wiedziały, że nie muszą się bać, gdy czują się chore. Możemy im o tym powiedzieć!”
Mama uśmiechnęła się. „To świetny pomysł, Zosiu! Możesz być ambasadorem radości dla wszystkich dzieci. Możesz pokazywać im, że nawet gdy jest ciężko, można być szczęśliwym!”
Rozdział 4: Dzielna Zosia
Zosia postanowiła, że będzie opowiadać innym dzieciom o swojej chorobie. W szkole zorganizowała małe spotkanie. Zwołała swoich kolegów i koleżanki i powiedziała: „Cześć, wszyscy! Chcę opowiedzieć Wam o tym, jak czasami czuję się chora, ale to nie znaczy, że nie mogę być szczęśliwa!”
Dzieci słuchały z zaciekawieniem. Zosia mówiła o motylkach i chmurkach. Opowiadała o tym, jak ważne jest, żeby być dzielnym i nigdy się nie poddawać.
„Pamiętajcie, że zawsze możecie liczyć na przyjaciół i rodziców. Możemy razem rysować, bawić się i wspierać się nawzajem!” zakończyła Zosia.
Dzieci biły brawo. „Zosiu, jesteś dzielna! Dziękujemy, że nam to powiedziałaś!” wołały.
Zosia czuła się szczęśliwa. Wiedziała, że nawet gdy czuje się źle, może być radosna i pomagać innym. Dzięki swojej odwadze stała się prawdziwą ambasadorką radości!
I tak Zosia, dzięki swojej sile i pozytywnemu nastawieniu, nauczyła innych, jak ważne jest, aby być odważnym w trudnych chwilach i zawsze szukać radości w sercu.