Rozdział 1: Tajemnicze zaproszenie
Pewnego słonecznego poranka, w małym miasteczku zwanym Radosna Góra, mieszkał mały chłopiec o imieniu Franek. Franek miał pięć lat i był bardzo ciekawskim dzieckiem. Jego ulubioną zabawą było odkrywanie nowych miejsc w swoim ogrodzie, gdzie hodował kolorowe kwiaty i bawił się z przyjaciółmi. Lubił też słuchać opowieści swojej babci, która zawsze mówiła mu o dawnych czasach i niezwykłych przygodach.
Pewnego dnia, przy porannej herbatce, Franek zauważył coś błyszczącego w trawie. Podszedł bliżej i zobaczył kopertę. Była tajemnicza i wyglądała jak z innego świata. Otworzył ją, a w środku znalazł ładnie napisane zaproszenie:
„Drogi Franku, zapraszam Cię do naszej tajemniczej organizacji! Wyruszysz w niezwykłą podróż przez czas, aby pomóc nam chronić historię. Przyjdź do Wielkiego Dębu o godzinie trzynastej. Czekamy na Ciebie! - Twój przyjaciel z przyszłości”.
Franek był podekscytowany! „Co to może być?” – pomyślał. „Podróż przez czas?” Opowiedział o wszystkim swoim przyjaciołom: Lence, Kacprowi i Maji. Lena miała piękne, długie włosy, Kacper miał kolorowy plecak, a Maja miała śliczny uśmiech. Wszyscy byli spragnieni przygód!
„Musimy iść razem!” – zaproponowała Lena. Wszyscy zgodzili się. Postanowili spotkać się przy Wielkim Dębie, który rósł na skraju ich miasteczka.
Rozdział 2: Podróż do przeszłości
Kiedy nadeszła godzina trzynasta, dzieci zebrały się wokół dębu. Zrobiło się bardzo tajemniczo. Nagle, z dębu wyłonił się błyszczący wir. Dzieci spojrzały na siebie z ekscytacją i niepewnością.
„Co teraz?” – zapytał Kacper, trzymając mocno swój plecak.
„Musimy wejść do wiru!” – powiedziała Maja, która była najbardziej odważna. „To nasza szansa na przygodę!”
Franek skinął głową. „Dajmy radę!” – zawołał. Trzymali się razem za ręce i krok po kroku zbliżali się do wiru. W jednej chwili zostali wessani przez wir, a wokół nich zaszumiało jak w wietrze.
Kiedy się zatrzymali, otworzyli oczy. Znaleźli się w zupełnie innym miejscu! Był piękny, kolorowy rynek z radosnymi ludźmi, którzy nosili dziwne i wspaniałe ubrania.
„Gdzie jesteśmy?” – spytała Lena, z szeroko otwartymi oczami.
„Wygląda jak średniowiecze!” – odparł Kacper, biegając w kółko.
Dzieci zauważyły, że wszędzie wokół odbywa się festiwal. Były stragany z jedzeniem, stoiska z zabawkami i muzyka grająca w tle.
„Musimy znaleźć kogoś, kto nam pomoże!” – powiedział Franek. Wszyscy zgodzili się i zaczęli rozglądać się po rynku.
Rozdział 3: Pomoc od przyjaciół
Nagle podbiegł do nich mały chłopiec w kolorowym stroju. Miał na sobie kapelusz z piórkiem. „Cześć! Jestem Jakub! Co tutaj robicie?” – zapytał z uśmiechem.
„Jesteśmy z przyszłości!” – odpowiedział Franek. „Przyjechaliśmy pomóc w ochronie historii.”
Jakub spojrzał na nich z zainteresowaniem. „Pomoc? Mamy mały problem! Królestwo ma dziś wielki festiwal, ale zła czarownica chce go zepsuć!”
Zaraz wszyscy zrozumieli, że muszą działać szybko. „Jak możemy pomóc?” – zapytała Maja, pełna determinacji.
„Musimy znaleźć magiczny kamień, który czarownica ukradła. Tylko on może uratować festiwal!” – wyjaśnił Jakub.
Dzieci były gotowe na przygodę! „Znajdziemy go!” – zawołał Kacper.
Szybko ruszyli za Jakubem w stronę lasu, gdzie czarownica mogła ukrywać swoje skarby. Po drodze spotykali różne zwierzęta, które pomagały im wskazując drogę.
„Patrzcie! To wiewiórka!” – zawołała Lena. „Może wie, gdzie jest kamień!”
Wiewiórka skakała z gałęzi na gałąź, a dzieci podążały za nią. Wkrótce dotarli do pięknej polany, na której stał stary zamek.
„To musi być to miejsce!” – powiedział Franek.
Rozdział 4: Walka z czarownicą
Dzieci podeszły bliżej zamku, ale drzwi były zamknięte. Jakub spojrzał na dzieci. „Musimy być odważni! Czarownica jest w środku!”
„Nie martwcie się, jesteśmy razem!” – dodała Maja.
Nagle usłyszeli chichotanie. To była czarownica! Wysoka, z długimi, siwymi włosami i zielonymi oczami. „Czego chcecie, małe dzieci?” – zapytała z uśmiechem.
„Chcemy magiczny kamień, który ukradłaś!” – krzyknął Kacper, trzymając mocno plecak.
„Nigdy go nie oddam!” – zawołała czarownica, śmiejąc się.
Dzieci spojrzały na siebie i wymyśliły plan. „Musimy odwrócić jej uwagę!” – zaproponował Franek.
„Jak to zrobimy?” – spytała Lena, zafrasowana.
„Zacznijmy tańczyć!” – krzyknęła Maja. I tak zaczęli tańczyć, skacząc i śpiewając wesołą piosenkę. Czarownica, zaskoczona ich radością, również zaczęła się śmiać.
W tym czasie Jakub po cichu wszedł do zamku i znalazł kamień! „Mam go!” – krzyknął, trzymając magiczny kamień wysoko.
Czarownica spojrzała w jego stronę i natychmiast zrozumiała, że coś jest nie tak. „Nie! Wróć z tym kamieniem!” – zawołała, ale było za późno.
Dzieci trzymały się razem i z pełną mocą wrzuciły kamień w górę. Magiczny blask oświetlił cały las, a zamek zniknął!
Wszyscy byli szczęśliwi. „Uratowaliśmy festiwal!” – zawołał Kacper.
Jakub uśmiechnął się. „Dziękuję wam, przyjaciele! Teraz festiwal może się odbyć!”
Rozdział 5: Powrót do domu
Dzieci wróciły na rynek, gdzie wszyscy świętowali. Muzyka grała, a ludzie tańczyli w radosnych kolorowych strojach. „Jesteśmy bohaterami!” – krzyczała Maja, tańcząc w kółko.
Franek spojrzał na swoich przyjaciół i pomyślał o podróży, którą przeszli. „To była wspaniała przygoda!” – powiedział. „Teraz musimy wrócić do naszego czasu.”
Jakub skinął głową. „Tak, czas na powrót!” – zgodził się.
Franek jeszcze raz spojrzał na festiwal. „Pamiętajcie, historia jest ważna. Musimy o niej pamiętać!”
„Tak!” – odpowiedzieli razem.
Złapali się za ręce, a Jakub pokazał im drogę do wiru. Kiedy weszli, zamknęli oczy i pozwolili, by wir ich porwał. Po chwili otworzyli oczy i znów byli przy Wielkim Dębie.
„Jesteśmy w domu!” – zawołała Lena.
Franek spojrzał na swoich przyjaciół. „Było wspaniale! Możemy jeszcze raz wyruszyć na przygodę w przyszłości?”
„Tak!” – krzyknęli wszyscy razem.
I tak, w małym miasteczku Radosna Góra, czwórka przyjaciół miała w sercu nowe wspomnienia i marzenia o przyszłych przygodach. A najważniejsze, zrozumieli, jak ważna jest historia dla każdego z nas. W końcu, razem mogą wszystko!
Koniec.