Żabka i Księżyc
Dawno, dawno temu, w małym stawie, mieszkała żabka o imieniu Zosia. Była bardzo ciekawska. Każdego wieczoru patrzyła na Księżyc, który świecił jak srebrna moneta na niebie.
"Pewnie jest bardzo pięknie na Księżycu!" - pomyślała Zosia. "Chciałabym tam polecieć!"
Pewnego wieczoru, Zosia podskoczyła na brzeg stawu. "Cześć, Księżycu!" - zawołała. "Czy mogę do Ciebie polecieć?"
Księżyc uśmiechnął się i powiedział: "Zosiu, każdy może marzyć, ale nie każdy potrafi spełniać marzenia. Musisz znaleźć sposób!"
Zosia pomyślała i wpadła na pomysł. "Zbuduję latawiec! Latawiec zabierze mnie do Ciebie!"
Zosia zjadła kilka liści, znalazła gałązki i zbudowała piękny latawiec. "Teraz polecę!" - krzyknęła.
Zaczęła biegać, a latawiec uniósł się w górę. "Lecę, lecę!" - wołała radośnie. Ale nagle, wiatr ustał. Latawiec opadł.
Zosia usiadła smutna. "Jak to jest, że marzenia nie zawsze się spełniają?"
Księżyc odpowiedział: "Nie martw się, Zosiu. Marzenia są ważne, ale ważniejsze jest cieszenie się chwilą. Staw jest twoim Księżycem!"
Zosia uśmiechnęła się. Zrozumiała, że staw i przyjaciele są równie ważni jak marzenia.
"Masz rację, Księżycu! Dziękuję!" - powiedziała Zosia.
I w tym momencie, Zosia zaczęła skakać z radości. Życie w stawie było pełne pięknych chwil.
Morał: Czasami marzenia są w zasięgu ręki, wystarczy spojrzeć wokół siebie.