Trwa ładowanie...
Opowieść o zabawnej kreaturze 5-6 lat Czytanie 10 min.

Bańka śmiechu nad Sennym Jeziorkiem

Poduszek, pogodny duch mieszkający przy Sennym Jeziorku, wyrusza po nocnych wskazówkach przez bajkowy świat bąbelków, mostów z waty cukrowej i marcepanowych postaci, by odkryć tajemnicę migoczącej bańki.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Główny bohater to wesoły, figlarny duch, miękki i lekko zmarszczony, przeźroczysto-biały z rumianymi policzkami, dużymi okrągłymi oczami i szerokim uśmiechem; unosi się nad jeziorem trzymając klucz zrobiony ze skarpetki i piór, a w jego niewidocznej kieszeni błyszczą małe pluszowe guziczki. Na kamieniu przy brzegu stoi elegancka żaba w cylindrze, uśmiechnięta, pochyla kapelusz i wydmuchuje nuty zamieniające się w bańki. W oknie starego zamku pojawia się około sześciolatki chłopiec o potarganych włosach, z zachwyconymi oczami, wskazujący na jezioro. Miejsce to nocne jeziorko „Sennie Jeziorko” ze skrzącą się powierzchnią jak cukier puder, złotymi refleksami, różowymi liliami wodnymi, mostkiem z waty cukrowej i drzewem z migającymi kolorowymi guziczkami. Scena pokazuje ducha nad dużą lśniącą bańką na środku jeziora, wkładającego swój klucz-skarpetkę w maleńką szczelinę bańki, podczas gdy muzyczne bańki i świetliste konfetti wirują wokół; nastrojowa, pastelowa paleta, miękkie kontury w stylu „rubber hose”, kompozycja czytelna dla dziecka. zgłoś problem z tym obrazem

Rozbłysk nad Sennym Jeziorkiem

Był sobie duch. Nie straszny, lecz rozczochrany i zawsze uśmiechnięty. Miał imię, które zmieniało się jak chmurki, ale dzieci wołały na niego Poduszek. Poduszek mieszkał w starym, miękkim zamku przy Sennym Jeziorku. Zamek był nakrapiany motylami z luminescencyjnego syropu i pachniał malinami po deszczu.

Poduszek miał niezwykły dar. Kiedy zasypiał, stawał się śniący i widział wszystko w jasnych plamach. To były sny z obrazkami, które można dotknąć. Poduszek umiał przechodzić z jednego snu do drugiego i zbierać z nich drobne wskazówki. Lubił je wkładać do swojej kieszeni, która była niewidzialna i pełna pluszowych guzików.

Pewnej nocy nad jeziorkiem pojawił się tajemniczy błysk. Błysk był jak mała gwiazda, ale ta gwiazdka skrzyła się jak cukierki. Zaczęły do niej ciągnąć bąbelki. Bąbelki śpiewały cichutko, fletowo. Poduszek poczuł, że to sen pełen przygód. Wyciągnął swoją niewidzialną kieszeń i pobiegł zebrać wskazówki.

Pierwsza wskazówka była miękka. Leżała na listku lilii i świeciła na różowo. To była plamka, która mówiła: "Znajdź klucz ze skarpetki." Druga wskazówka chichotała w trawie. Była zielona jak groszek i miała kropkę, która wyglądała jak oczko do guzika. Trzecia wskazówka była najmniejsza — ziarenko piasku, które mrugało. Mrugało tak słodko, że Poduszek schował je na pamiątkę.

Poduszek zbierał wskazówki radośnie. Skakał, fruwał, czasem prześlizgiwał się przez sen w formie puchu. Każda wskazówka prowadziła go dalej, jak nitka z ptasiego śpiewu. Po chwili wszystkie wskazówki zaczęły układać się w mapę. Mapa pokazywała drogę przez most z waty cukrowej, pod drzewem, które zamiast liści miało kolorowe guziki, aż do wielkiego bąbla unoszącego się nad środkiem jeziorka.

Most z Waty i Guzikowe Drzewo

Most z waty cukrowej skrzypiał przy każdym skoku. Poduszek skakał cichutko, żeby nie spłoszyć bąbelków. Kiedy przeszedł na drugą stronę, guziki na drzewie zaczęły mrugać jak migdałki. Drzewo opowiedziało w myślach krótką historyjkę o tym, że dawno temu guziki lubiły się bawić w chowanego.

Pod drzewem odkrył pudełko. Pudełko było pokryte czerwonymi plamkami i miało mały napis: "Dla tego, kto zbiera sny." W środku leżał klucz zrobiony z piórek i skarpety. Klucz był śmieszny, bo zamiast brzęczeć, nucił melodię skaczących żab. Poduszek wyciągnął go delikatnie. Klucz pasował do połyskującej skrzynki, która stała na brzegu jeziorka. Skrzynka wyglądała groźnie, ale była miękka jak poduszka.

Poduszek zamknął oczy i poczuł, że sen staje się bardziej kolorowy. Wskazówki — różowa plamka, zielony groszek i mrugające ziarenko piasku — zaczęły śpiewać wesołą piosenkę. Piosenka prowadziła go do miejsca, gdzie woda miała smak ciasteczek. Poduszek się uśmiechnął i zanurzył palec. Woda rzeczywiście miała smak czekolady i lukru. Bąbelki nad jeziorkiem tańczyły w takt melodii.

Po drodze spotkał żabę w cylindrze. Nie mówiła dużo. Jedynie machnęła kapeluszem i podała Poduszkowi ostatnią wskazówkę — mały listek z napisem: "Bądź cichy, ale bądź też ciekawy." Poduszek przytulił listek do serca i ruszył dalej. Wiedział, że zbliża się do końca mapy.

Kiedy dotarł do środka jeziorka, zobaczył wielki bąbel. Bąbel był jak balon z mlecznej piany, pełen kolorowych światełek i maleńkich obrazków. W obrazkach widać było śmiejące się nóżki i skaczące kapelusze, a także ciasteczkową falę, która chciała zatańczyć walca. Bąbel wyglądał, jakby trzymał w sobie cały sen. Poduszek poczuł, że musi połączyć wszystkie wskazówki.

Wziął klucz ze skarpety. Klucz włożył w cienką szczelinę na bąblu. Zamiast otworzyć, klucz zaśpiewał piosenkę, a bąbel zadrżał jak liść. W tym momencie wskazówki z kieszeni zaczęły świecić na raz — różowe, zielone i mrugające ziarenko. Stworzyły małe światełko, które uwolniło maleńkie stempelki śmiechu. Stempelki skakały po wodzie i zostawiały kształty uśmiechu na jej powierzchni.

Poszukiwanie Śmiechowych Odcisków

Małe stempelki prowadziły Poduszka do nowych śladów. Ścieżka z uśmiechów wiodła do wyspy ze słomkowymi kapciami. Na wyspie mieszkały postacie z marcepanu. Były milutkie i lubiły robić miny. Gdy Poduszek przesunął palcem po piasku, z piasku wyskoczyła malutka fletnia, która zaczęła grać wesołe nutki.

Poduszek zebrał jeszcze jedną wskazówkę — złote śmiechowe odciski. Były miękkie jak plusz i skakały jak żabki. Poduszek ułożył je obok siebie i zobaczył, że tworzą obrazek — wielki uśmiech, jak sto lat słońca. Uśmiech w obrazie miał w sobie coś rozbrajającego, coś tak beztroskiego, że nawet kamyki zaczęły wytwarzać dźwięk dzwoneczków.

Przez chwilę sen zrobił się niespokojny. Wiatr z waty cukrowej zaczął dmuchać w inne strony i bąbel momentami migał. Poduszek nie przestraszył się. Siedział spokojnie i układał wszystkie odciski jak puzzle. Gdy ostatni odcisk pasował na swoje miejsce, z bąbla wyskoczył mały piórkowy potok śmiechu. Potok spłynął po jeziorze i zamienił wodę w lśniące konfetti. Konfetti tańczyło wokół jak ptaszki na karnawale.

Poduszek poczuł, że coś powinno się wydarzyć. Wszystkie wskazówki razem zaczęły wypowiadać jedno słowo, ale nie tak słyszalnie. To było uczucie w palcach. Uczucie mówiło o chwili, kiedy wszystko może się rozświecić. Poduszek wziął głęboki duchowy oddech. Włożył rękę — a właściwie przezroczystą rączkę ducha — do środka bąbla. Bąbel był ciepły, jak herbata i zimny, jak lody. To było zabawne uczucie.

W środku bąbla było pole ze śmiechowymi kwiatkami. Kwiatki wydawały dźwięk bananowych dzwonków, gdy ktoś je trącił. Poduszek ogrzał serce kwiatków swoim uśmiechem i poczuł, że sen staje się jeszcze jaśniejszy. Wtedy na horyzoncie pojawiła się wielka, przezroczysta bańka. Była większa niż wszystkie bąbelki, jakie widział kiedykolwiek.

Bańka unosiła się nad jeziorkiem jak wielki balon z marzeń. W jej wnętrzu można było zobaczyć tysiące drobnych historii — koty w kapeluszach, chleb tańczący z masłem, parasol robiący fikołki. Bańka wydawała się pełna wszelkich śmieszności świata. Poduszek zanurzył się całą swoją bycią wpatrywania i poczuł, że jego wskazówki drżą jak dzwoneczki.

Ale wtedy stało się coś nieoczekiwanego — bańka zaczęła się robić coraz większa. Wiatr zaśpiewał piosenkę, która rozciągała powłokę bańki do granic. Wszystkie obrazy wewnątrz zaczęły wirować szybciej. Kolory mieszały się i mrugały. Śmiech kwiatków stał się donośniejszy. Powłoka bańki błyszczała jak lustro.

Poduszek poczuł, że musi zrobić coś sprytnego. Nie chciał, żeby bańka pękła z hukiem i wystraszyła marcepany. Lecz też wiedział, że czasem bańki pękają i to jest częścią zabawy. Postanowił zebrać wszystkie wskazówki razem i stworzyć małe, miękkie bicię serca z pluszowych guzików. Ułożył je wokół bańki jak wianek.

Wianek z pluszowych guzików zaczął przytulać bańkę. Bańka uspokoiła się i zaczęła kołysać jak łóżeczko. Wszystkie obrazy wewnątrz stawały się wolniejsze, jak w rytmie muzyki do snu. Poduszek zamknął oczka i pomyślał o czymś bardzo miłym: o śniadaniu z miodem, o tańcach na suficie i o przyjaźni. Jego myśli były miękkie jak watolina.

Wszystko wydawało się gotowe do szczęśliwego zakończenia. Bańka jarzyła się złotem i różem. Lecz wtedy mały światek, który był jedną z wskazówek, wyskoczył z kieszeni i uderzył w powierzchnię bańki. Było to tak niewinne, jak mrugnięcie. Bańka zadrżała jeszcze raz i powoli… zaczęła pękać. Nie szarpnęła gwałtownie. Pękała jak mydlana cienka skorupka, robiąc delikatny dźwięk jak dzwoneczek.

W chwili pęknięcia z bańki wysypały się setki małych, pluszowych śmiechów. Śmiechy były jak konfetti i jak malutkie motylki. Spadły na jeziorko i zamieniły je w ocean migotliwych uśmiechów. Woda zamieniła się w cudowny, błyszczący dywan, po którym można było skakać i robić fikołki.

Poduszek uniósł ręce w geście radości. Był szczęśliwy, bo bańka pękła delikatnie, niosąc ze sobą więcej zabawy niż strachu. Wszystkie wskazówki, które zebrał, rozproszyły się teraz jako maleńkie iskrzące się niespodzianki. Dzieci w zamku obudziły się z uśmiechami, a marcepany zatańczyły polkę.

Poduszek spojrzał na ostatnią wskazówkę — mrugające ziarenko piasku. Ono puszczając oczko, przemówiło w myślach: "Czas na sen następny." Poduszek ułożył się na swoim miękkim oknie. W oddali jezioro mrugało jak latarnia. Cały świat był jak cukierki rozsypane na talerzu.

Kiedy ostatnia gwiazdka usiadła na szczycie zamku, nad Sennym Jeziorkiem pojawiła się jedna, bardzo mała bańka. Była tak krucha, że wyglądała jak szkło z cukru. Poduszek spojrzał na nią z czułością. Bąbelek uniósł się lekko i pomału… pękł z cichym, radosnym dźwiękiem, jak pocałunek. W chwili pęknięcia wszyscy westchnęli z radości.

I tak sen się zakończył, a Poduszek zebrał wszystkie swoje wskazówki z powrotem do kieszeni. Uśmiech dzieci został na poduszce, a jeziorko nadal pachniało lukrem. Poduszek zasnął, kołysząc się na chmurce. W kieszeni pozostała jedna drobna pamiątka — skrawek bańkowego blasku, który migotał jeszcze przez chwilę, zanim zniknął.

Następnego ranka dzieci opowiadały o tańczących bąbelkach. A w zamku ktoś znalazł na podłodze mały pluszowy guzik. Kiedy go podniesiono, guzik lekko się uśmiechnął i mrugnął. Poduszek śnił dalej, gotów na nowe wskazówki i inne bańki, które być może pękną z delikatnym, szczęśliwym odgłosem.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Rozczochrany
Ktoś lub coś z potarganymi, nieuporządkowanymi włosami lub futerkiem.
Luminescencyjnego
Coś, co świeci delikatnym światłem, jakby miało własny blask.
śniący
Ktoś, kto jest w środku snu i widzi wyobrażone obrazy.
Wskazówki
Małe znaki lub przedmioty, które pokazują drogę lub rozwiązanie zagadki.
Niewidzialna
Coś, czego nie można zobaczyć oczami, jakby było schowane.
Most z waty cukrowej
Wyobrażony most zrobiony z miękkiego, słodkiego cukru, jak wata.
Marcepanu
Słodka masa z mielonych migdałów, z której robi się ozdoby i figurki.
Konfetti
Małe, kolorowe papierki, które sypie się na zabawie, kiedy jest radość.
Powłoka bańki
Cienka skórka bąbla, która trzyma w sobie powietrze i obrazy.
Pękł
Gdy coś z cienkiej skorupki nagle się rozrywa i robi mały dźwięk.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o zabawnych stworzeniach dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.