Trwa ładowanie...
Opowieść o niemożliwym wyzwaniu 11-12 lat Czytanie 7 min.

Cegła, która chciała pływać

Kuba, Julia i Patryk postanawiają udowodnić, że cegła może pływać, co prowadzi ich do niezwykłych pomysłów i wspólnego budowania, a wszystko to z pomocą tajemniczego gwizdka o imieniu Szeptuś. W trakcie przygody uczą się, jak ważna jest współpraca i kreatywne myślenie.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Dwunastoletni chłopiec z roztrzepanymi brązowymi włosami i okrągłymi okularami stoi na brzegu dużej wanny wypełnionej wodą. Jego twarz wyraża ogromną ekscytację, a oczy błyszczą radością. Trzyma w jednej ręce cegłę, a w drugiej kolorowy balon, gotowy na swoje niemożliwe wyzwanie. Obok niego stoi dwunastoletnia dziewczynka z warkoczami i okularami, obserwując sceptycznie z założonymi rękami, stając na palcach, by lepiej widzieć. Za nimi stoi chłopiec w pasiastym t-shircie, śmiejąc się i naśladując komiczną pozę, z rękami na biodrach. Scena ma miejsce w słonecznym ogrodzie, otoczonym kolorowymi kwiatami i zielonymi drzewami. Wanna, zużyta, ale zabawna, stoi na trawie, a na powierzchni wody unoszą się zabawki. Chłopiec zamierza sprawić, by cegła unosiła się, łamiąc prawa grawitacji, podczas gdy jego przyjaciele go wspierają, tworząc atmosferę przyjaźni i przygody. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1 — Pomysł, który nie powinien się narodzić

Kuba miał dwanaście lat i nie bał się żadnego wyzwania. Jego tata powtarzał, że Kuba nawet z kamienia potrafiłby zrobić naleśnik! Ale tego popołudnia, gdy wokół bloku pachniało majowym deszczem, Kuba wymyślił coś naprawdę… niemożliwego.

— Kto z was widział kiedyś, żeby cegła pływała? — zapytał z błyskiem w oku, kiedy spotkał się z Julią i Patrykiem na podwórku.

— Tylko w bajkach — prychnęła Julia, poprawiając okulary.

— Albo jak ktoś wrzuci cegłę do zupy — dodał Patryk, łapiąc się za brzuch. — Ale wtedy to nie zupa pływa, tylko wszyscy uciekają!

Kuba rozejrzał się konspiracyjnie.

— Zakład, że sprawię, żeby cegła pływała na wodzie? — szepnął.

Zapadła cisza, którą przerwał śmiech Julki.

— Jeśli ci się uda, zjem własną skarpetę! — zadeklarowała.

Patryk tylko jęknął:

— Kuba, błagam, nie każ nam szukać węża wodnego do pomocy!

Ale Kuba już miał plan. Wyzwanie zostało rzucone.

Rozdział 2 — Laboratorium domowe Kuby

Kuba zabrał swoje "laboratorium" ze schowka na korytarzu: starą wannę, dwa kije od miotły, piankę montażową, siatkę po warzywach, taśmę klejącą i… cudowny worek pomysłów.

Jego mama spojrzała spod byka, kiedy dzieciaki wędrowały przez kuchnię z cegłą i naręczem balonów.

— Dziwię się, że nie przebieracie się jeszcze za astronautów — mruknęła, ale w oczach błyszczał śmiech.

— Cicho, mamo, jesteśmy na tropie rewolucji technicznej! — Kuba puścił do niej oko.

W wannie w ogrodzie chlupotała woda. Kuba zaprezentował swój pierwszy patent:

— Okleimy cegłę warstwą balonów, to musi działać — zadecydował.

Patryk nadął policzki:

— Czyli cegła w balonie to łódź podwodna?

Julia podsumowała z powagą:

— A Kuba to kapitan Nemo.

Balony pękały jeden po drugim, a cegła nawet nie drgnęła. Za to pianka montażowa przykleiła Patrykowi buta do chodnika.

— Cudownie, jestem przyrośnięty do miejsca zbrodni! — kwiknął Patryk. — Kuba, wymyśl coś szybciej, bo zamienię się w kwiat doniczkowy!

Rozdział 3 — Kłopoty rosną niczym drożdże

Po kilku nieudanych próbach (cegła w siatce, cegła na pontonie z plastikowych nakrętek, cegła podwieszana na patyku nad wodą), nastroje w ekipie spadały.

— Chyba jednak twoja cegła zostanie podwodnym mieszkańcem na zawsze — sapnęła Julia, wycierając ręce z taśmy klejącej.

— Nigdy nie mów nigdy! — Kuba rozglądał się za nową inspiracją.

Nagle jego wzrok padł na coś niezwykłego pod krzakiem. Wysunął rękę i wyciągnął… dziwaczny, srebrny gwizdek z napisem "Szeptuś". Był tak lekki, że prawie nie czuł go w dłoni.

— Skąd masz ten gwizdek? — szepnęła Julia.

— Może to magiczny szeptuś, który zna sposoby na niemożliwe? — Patryk zagrał konspiracyjnie.

Kuba uśmiechnął się zawadiacko.

— Nie dowiemy się, jeśli nie spróbujemy!

Rozdział 4 — Szeptuś i tajemnicza instrukcja

Kuba przyłożył gwizdek do ust i spróbował zadąć. Zamiast dźwięku, gwizdek wydał cichy… szept:

— Czynić niemożliwe możliwym, wystarczy myśleć wspólnie i… słuchać uważnie.

Dzieci spojrzały po sobie.

— Może chodzi o to, żeby zamiast upierać się przy jednym rozwiązaniu, wymyślić coś razem? — zaproponowała Julia.

Patryk pstryknął palcami:

— A co, jeśli zrobimy tratwę z patyków i położymy cegłę na środku? Trzyma się na wodzie, ale sama cegła nie pływa…

Kuba rozpromienił się:

— Ale jeśli stworzymy coś, co połączy nasze pomysły? W końcu, kto powiedział, że cegła ma pływać… sama?

I tak zaczęło się wielkie budowanie.

Rozdział 5 — Flota z wyobraźni

Dzieciaki przyniosły podwórkowe skarby: kawałki styropianu, butelki po napojach, deseczkę, która została po karmniku dla ptaków.

— Trzeba równowagi! — tłumaczył Kuba, układając "ponton" z butelek.

Julia wstawiała swoje trzy grosze:

— Zadbajmy o komfort pasażera — cegła dostanie nawet poduszkę z gąbki!

Patryk zadumał się:

— A co, jeśli przypniemy gwizdek? Może będzie szeptał, jak nie zatonąć.

W końcu powstała najdziwniejsza tratwa świata: butelkowy katamaran z deską, poduszką z gąbki i cegłą na środku. Całość spięta była taśmą, sznurkiem i dziecięcym entuzjazmem.

Ostrożnie spuścili tratwę do wanny. Uniosła się! Cegła bujała się dumnie, a cała trójka tańczyła wokół wanny w radosnej krzątaninie.

— PŁYWIE! — ryknął Patryk jak kapitan na okręcie.

— Raczej dryfuje jak pałac z marzeń — stwierdziła Julia.

Szeptuś zamruczał z satysfakcją.

Rozdział 6 — Niespodziany kibic i trudna decyzja

Z okna wychyliła się babcia Kuby.

— Co wy tam za czary robicie? Chcecie mi podkraść cegłę spod prania? — zaśmiała się.

— Babciu, ja tylko sprawdzam, czy twoja cegła będzie pływać, żebyś się nie martwiła, jak kiedyś wpadnie do rzeki! — odkrzyknął Kuba.

Babcia machnęła ręką.

— Tylko mi z tej wanny nie zróbcie basenu!

Zbliżało się podsumowanie wyzwania: Julia miała zjeść skarpetę, jeśli cegła popłynie. Spojrzała na Kube z niepokojem.

— Kuba, myśmy w sumie… trochę oszukali? Przecież cegła sama nie pływa.

Kuba przez chwilę był poważny, po czym puścił oko.

— Ale czy nie najważniejsze jest, że razem daliśmy radę? I nikt nie musiał poświęcić skarpety!

Patryk dodał rozbrajająco:

— Za to zrobiliśmy podwórkowy statek… A gwizdek? Może powinniśmy go zostawić dla innych genialnych pomysłów?

Wszyscy zgodzili się, że Szeptuś zamieszka w skrzynce „znalezisk specjalnych”.

Rozdział 7 — Replay w wersji pantomimy

Gdy zapadł zmierzch, cała trójka siedziała na schodkach, a Kuba wpadł na ostatniego psikusa dnia.

— Zróbmy replay — ale w wersji pantomimy! — zarządził.

Patryk wyciągnął ramiona jak baloniki, Julia udawała dudniącą wannę, a Kuba stał z miną pełną powagi, trzymając wyimaginowaną cegłę. Udawali, jak przekradali się przez kuchnię, jak cegła chlupnęła w wodzie, jak balony pękały jeden po drugim — wszystko bez słowa, ale z śmiechem większym niż podczas całej akcji. Replay sceny z Patrykiem przyklejonym do chodnika rozśmieszył nawet kota sąsiadów.

Na koniec Julia położyła „cegłę” na „tratwie”, wszyscy triumfalnie unieśli ręce, a Patryk dyskretnie zgryzł z nóg wyimaginowaną skarpetę, udając kwaśną minę.

— To była najlepsza misja niemożliwa w naszym życiu! — powiedział Kuba, a w oczach błyszczał mu blask kolejnej przygody.

I chociaż gwizdek szeptał cicho o kolejnych wyzwaniach, Kuba wiedział, że najcenniejsze w całej wyprawie było to, że wszyscy razem… naprawdę się słuchali.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Rewolucja techniczna
Zmiana w sposobie produkcji lub myślenia, która wprowadza nowe pomysły i technologie.
Ponton
Lekka, nadmuchiwana konstrukcja, która unosi się na wodzie, używana do transportu lub zabawy.
Szeptuś
Wymyślony gwizdek, który wydaje dźwięki i podpowiada pomysły w formie szeptów.
Traktowanie
Sposób, w jaki coś jest postrzegane lub w jaki ktoś się z czymś obchodzi.
Pantomima
Sztuka przedstawiania historii lub emocji za pomocą ruchów ciała i mimiki, bez użycia słów.
Przyrośnięty
Przymocowany, przyklejony tak, że nie można się odczepić.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o niemożliwych wyzwaniach dla 11-12 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.