Trwa ładowanie...
Straszna opowieść 11-12 lat Czytanie 8 min.

Cień, który nie chciał być sam

Szymon i Zosia odkrywają tajemnicze dźwięki w swoim starym domu, które prowadzą ich do zagadkowego cienia i skrywanej przeszłości, zmuszając ich do stawienia czoła własnym lękom. W miarę jak odkrywają tajemnice, uczą się, że nie są sami w obliczu strachu.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Dwunastoletni chłopiec, Szymon, z potarganymi brązowymi włosami i przerażonymi oczami, stoi w ciemnym pomieszczeniu. Ma na sobie niebieską piżamę w białe gwiazdki i trzyma małą latarkę, która oświetla jego zmartwioną twarz. Obok niego stoi jego czternastoletnia siostra Zosia, z długimi, warkoczami blond włosami, która z ciekawością i niepokojem rozgląda się dookoła. Ma na sobie różową koszulkę i bawełnowe szorty. Scena rozgrywa się w starym drewnianym domu z ciemnymi ścianami, gdzie migoczące światło latarki tworzy tańczące cienie. Na ścianach wiszą stare portrety rodziny z zamazanymi twarzami, a lekko uchylone drzwi prowadzące do piwnicy wydają tajemnicze światło. Szymon i Zosia stoją przed drzwiami, wahając się przed wejściem do piwnicy, skąd dochodzi cichy dźwięk drapania, tworząc atmosferę napięcia i tajemnicy. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1. Skrzypiące podłogi i cień w oknie

Szymon miał jedenaście lat i najczęściej powtarzał, że nie boi się niczego, oprócz pająków i... dziwnych dźwięków w nocy. Mieszkał razem z mamą i starszą siostrą w starym, drewnianym domu na skraju lasu. Dom był pełen zakamarków, szafek, wąskich korytarzy i – co najważniejsze – skrzypiących podłóg.

Pewnego wieczoru, kiedy zapadła już głęboka ciemność, Szymon leżał w łóżku, słuchając, jak deszcz uderza w szybę. Wtedy właśnie znów to usłyszał: skrzypienie, ciche, jakby ktoś powoli stąpał po korytarzu. Pomyślał, że to pewnie siostra wraca z łazienki, ale po chwili do jego pokoju dotarł szept:

— Szymonie… słyszysz to?

To była Zosia. Przyszła cicho jak kot i usiadła na brzegu łóżka.

— Słuchaj… — wyszeptała. — Od kilku dni słyszę, jak coś chodzi po domu, kiedy wszyscy śpią. Myślisz, że to duchy?

Szymon uśmiechnął się niepewnie.

— Duchy nie istnieją. Może to wiatr, albo podłoga… — Przerwał, bo nagle, tuż pod ich pokojem, coś zaskrzypiało wyjątkowo głośno.

Oboje zamilkli.

— Może sprawdzimy, co to? — zaproponował Szymon, chcąc ukryć własny strach.

Zosia skinęła głową. Razem, na palcach, ruszyli w stronę drzwi. Po drodze Szymon zabrał latarkę – na wszelki wypadek.

Rozdział 2. Hipoteza i stare portrety

Korytarz był ciemny jak smoła, a każda deska zdawała się skrzypieć głośniej niż zwykle. Szymon, mimo lęku, próbował zachować zdrowy rozsądek.

— Musimy to zbadać, Zosiu. Myślę, że jeśli podłoga skrzypi tylko w nocy, to może temperatura sprawia, że drewno się rozszerza albo kurczy. To tylko nauka! — wyjaśniał, choć w głębi duszy nie był tego taki pewien.

— Albo to ktoś, kto nie chce, żebyśmy spali spokojnie — wyszeptała Zosia, przytulając się do brata.

Zeszli schodami na dół. Latarka oświetliła ścianę, na której wisiały stare, lekko wyblakłe portrety przodków. Ich oczy wydawały się śledzić każdy krok rodzeństwa.

— Babcia mówiła, że ten dom skrywa tajemnice — przypomniała sobie Zosia.

Wtem latarka zamigotała i światło padło na drzwi prowadzące do piwnicy. Były lekko uchylone.

Szymon poczuł, jak serce wali mu jak młot. Zosia ścisnęła go za rękę.

— Może tam ktoś jest… — szepnęła.

— Albo coś — dodał Szymon, próbując się nie trząść.

Wzięli głęboki oddech i razem podeszli do drzwi.

Rozdział 3. Tajemnica piwnicy

Schody do piwnicy były strome i skrzypiące. Powietrze pachniało starością i kurzem. Szymon oświetlił latarką zagracone półki, puste słoiki i… stare skrzynie.

Nagle coś zaszeleściło w kącie. Zosia schowała się za plecami brata.

— Kto tu jest? — zapytał Szymon głośniej, niż zamierzał.

Cisza.

Tylko krople wody spadające do miski i… cichy płacz?

— Słyszysz? — szepnęła Zosia.

Szymon skinął głową. Zbliżyli się do skrzyni, z której dobiegał dziwny dźwięk. Ostrożnie otworzyli wieko. W środku, wśród starych zabawek, leżała porcelanowa lalka o potarganych włosach. Jej oczy były szeroko otwarte, a usta rozchylone, jakby zatrzymała się w półkrzyku.

I wtedy Szymon zauważył, że pod lalką leży stara kartka. Podniósł ją i przeczytał na głos:

„Nie pozwólcie odejść światłu. Tu, gdzie cień rośnie, budzi się to, co zapomniane”.

Zosia zadrżała.

— Może powinniśmy wrócić do łóżka… — zaproponowała.

Ale Szymon wyczuł, że to dopiero początek zagadki.

Rozdział 4. Cień za drzwiami

Tej nocy nie udało im się zasnąć. Szymon nie mógł przestać myśleć o tajemniczej kartce. Był pewien, że musi być jakiś logiczny powód tych wszystkich dziwnych wydarzeń.

Nad ranem, gdy dom cicho skrzypiał w półśnie, Szymon usłyszał kolejny dźwięk. Tym razem był inny – jakby ktoś pazurami drapał podłogę pod jego łóżkiem.

Usiadł, nasłuchując. Zosia spała, zwinięta w kłębek. Szymon poczuł, że musi sprawdzić, co się dzieje.

Delikatnie podniósł koc i zajrzał pod łóżko. Nic. Ale wtedy usłyszał trzask drzwi na strych.

— Muszę to sprawdzić — postanowił.

Z latarką w dłoni, powoli wspiął się po schodach na strych. Drzwi były otwarte na oścież, a w środku panował gęsty, zimny mrok.

W samym rogu stała stara szafa. Nagle jej drzwi drgnęły.

— Halo? — Szymon ledwo powstrzymał drżenie głosu.

Nic. Tylko zimny powiew i cień, który poruszył się tuż za nim.

Rozdział 5. Oko w szafie

Szymon zebrał się na odwagę i podszedł do szafy. W środku, pośród starych ubrań, zobaczył… błyszczące oko. Przez chwilę był pewny, że to potwór, ale po chwili zdał sobie sprawę, że to tylko odbicie światła w starym, pękniętym lustrze.

Ulga była jednak krótka. W lustrze odbijało się coś jeszcze: ciemna postać stojąca za jego plecami. Odwrócił się gwałtownie, ale nikogo nie było.

Zadrżał, ale wtedy zauważył leżący na podłodze zeszyt. Otworzył go. Na pierwszej stronie, dziecięcym pismem, ktoś napisał: „Jeśli znajdziesz ten zeszyt, nie jesteś sam. Cień boi się światła, ale też samotności”.

Szymon poczuł, że łamigłówka zaczyna mieć sens.

Wrócił do pokoju i obudził Zosię.

— Musimy rozwiązać tę zagadkę. Myślę, że cień, który się pojawia, szuka kogoś, z kim mógłby być. Może dlatego wszystko dzieje się, kiedy czujemy się samotni i boimy się ciemności?

Zosia spojrzała na niego z powątpiewaniem, ale wiedziała, że Szymon ma rację.

Rozdział 6. Próba odwagi

Kolejnej nocy rodzeństwo postanowiło przeprowadzić eksperyment. Zostali w pokoju, ale nie gasili światła. Usiadły razem na łóżku, trzymając się za ręce.

— Jeśli cień boi się światła i samotności, to może wystarczy, że będziemy razem? — zastanawiał się Szymon na głos.

Nagle na ścianie pojawił się długi, czarny cień. Przypominał postać człowieka, ale był rozmazany i nierealny.

— Nie bój się — zwrócił się do niego Szymon, czując, jak serce bije mu szybciej. — Nie jesteś sam.

Cień zatrzymał się i przez chwilę wydawało się, że zadrżał. Zosia, mimo strachu, powiedziała:

— Możesz zostać z nami, jeśli chcesz.

Cień powoli zbliżył się do nich i… przytulił ich swoimi chłodnymi ramionami. W tej samej chwili dom ucichł, a skrzypiące podłogi przestały jęczeć.

Rozdział 7. Światło nadziei

Następnego ranka dom wydawał się inny. Cichszy, jakby odpoczywał po długiej, nieprzespanej nocy. Szymon i Zosia spojrzeli na siebie z ulgą.

— Myślisz, że cień już nie wróci? — zapytała Zosia.

— Może wróci, ale już się go nie boję. Wiem, że nie chce nam zrobić krzywdy. On po prostu nie chce być sam — odpowiedział Szymon.

Mama weszła do pokoju i przytuliła oboje mocno.

— Coś się zmieniło w tym domu, prawda? — zapytała z uśmiechem.

— Tak, mamo. Już się nie boimy — powiedział Szymon, odwzajemniając uścisk.

Tego dnia dom był pełen światła – nie tylko tego z okien, ale też tego, które płynęło z ich serc.

Rozdział 8. Echa przeszłości

Wieczorem rodzeństwo jeszcze raz zeszło do piwnicy. Lalka leżała spokojnie w skrzyni, a kartka, którą znaleźli, stała się jakby mniej straszna. Szymon schował ją do kieszeni.

— Myślisz, że cień był kiedyś kimś, kto mieszkał w tym domu? — spytała Zosia.

— Może. Ale teraz wie, że nie jest sam, bo mamy siebie — odpowiedział Szymon.

Wrócili na górę, gdzie mama czekała z kakao i kocem. Przytulili się wszyscy razem na kanapie. Deszcz już nie stukał w szybę tak groźnie, a skrzypiące podłogi brzmiały jak melodia bezpieczeństwa.

I choć cień czasem jeszcze zatańczył na ścianie, Szymon wiedział, że nie ma się czego bać. Bo dopóki byli razem, żaden mrok nie był zbyt straszny.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Skrzypienie
Dźwięk, który wydaje podłoga lub inne drewniane elementy, gdy się na nie stąpa.
Porcelanowa
Rodzaj delikatnej ceramiki, która jest bardzo cienka i często używana do robienia zabawek lub naczyń.
Zakamarki
Małe, ukryte miejsca lub przestrzenie, które trudno zauważyć lub do których trudno dotrzeć.
Dziwne
Coś, co jest nietypowe, zaskakujące lub trudne do zrozumienia.
Odwagi
Cecha, która pozwala nam stawić czoła niebezpieczeństwom lub strachom.
Zagadki
Problemy lub pytania, które wymagają rozwiązania lub odkrycia prawdy.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści, które przerażają (Horror) dla 11-12 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.