Rozdział 1: Tajemniczy cień przy oknie
Miś Detektyw Beniamin codziennie nosił swoją czapkę z daszkiem oraz lupę przy pasku. Każdy w szkole wiedział, że Beniamin uwielbia rozwiązywać zagadki. Pewnego ranka, gdy wszyscy przyszli do klasy plastycznej, pani Zosia zauważyła coś dziwnego.
„Ktoś przesunął mój ulubiony pędzel!” – zawołała zaskoczona pani Zosia. Uczniowie spojrzeli po sobie, a Beniamin od razu poczuł, że czas na nową zagadkę.
„Czy ktoś coś widział?” – zapytał misio, rozglądając się uważnie.
Mała Zuzia podniosła rękę. „Widziałam cień przy oknie, kiedy wchodziliśmy. Wyglądało to jak końcówka ogona albo może łapa?”
Beniamin przyjrzał się uważnie zasłonom. Zauważył, że jedna z nich jest trochę zagniecione, jakby ktoś się do niej przytulał albo się za nią schował.
„Musimy zbadać ten ślad!” – zdecydował Beniamin. „Może pędzel się gdzieś zawieruszył, a może ktoś go wziął przez przypadek.”
Przyjaciele Beniamina – lisek Franek i sówka Pola – od razu dołączyli do śledztwa. Wszyscy razem rozglądali się po klasie, szukając tropów.
Rozdział 2: Ślady farby i śmiech za zasłoną
Beniamin podniósł kawałek kolorowego papieru spod stolika. „Patrzcie!” – zawołał. „Na tym papierku są małe, czerwone kropki. To chyba farba!”
Franek się uśmiechnął. „Kto malował czerwienią wczoraj?”
Sówka Pola przewróciła kilka kartek w zeszycie. „Hania robiła biedronki, pamiętacie?”
Nagle zza zasłony dobiegł cichy chichot. Beniamin stanął na palcach i spojrzał przez szczelinę.
„Czy tam ktoś jest?” – zapytał.
Zza zasłony wysunęła się łapka króliczki Hani. „To ja! Przepraszam… Chciałam się schować, bo szukałam mojej zgubionej gumki do mazania. Musiałam przypadkiem strącić pędzel pani Zosi.”
„Och, Haniu, nic się nie stało!” – uśmiechnął się Beniamin. „A gdzie jest pędzel?”
Hania spojrzała niepewnie na podłogę. „Chyba wpadł za szafkę, gdy podnosiłam gumkę…”
„Zaraz go znajdziemy!” – powiedziała radośnie Pola.
Rozdział 3: Poszukiwania pod szafką
Cała grupa uklękła na podłodze i zaczęła zaglądać pod szafkę. Było tam ciemno i trochę kurzu, ale Beniamin miał swoją niezawodną lupę.
„Widzę coś!” – zawołał miś. „To się błyszczy… może to właśnie nasz zagubiony pędzel?”
Franek przyniósł linijkę, a Hania ostrożnie wsunęła ją pod szafkę. Coś przesunęło się bliżej krawędzi.
„Jeszcze kawałek!” – zachęciła wszystkich Pola.
Nagle pędzel wysunął się spod mebla i zatrzymał tuż przy łapce Beniamina. Miś podniósł go z dumą.
„Mamy go!” – zawołali wszyscy razem.
Pani Zosia klasnęła w dłonie. „Jesteście prawdziwymi detektywami. Dziękuję wam bardzo!”
„To była wspólna praca,” powiedział skromnie Beniamin. „Ale to jeszcze nie koniec. Musimy pomóc Hani znaleźć jej gumkę!”
Rozdział 4: Gumka z niespodzianką
Hania pokazała wszystkim, jak wygląda jej gumka: była fioletowa z żółtym serduszkiem. Beniamin rozejrzał się po całej sali.
„Może gumka też jest gdzieś blisko okna?” – zastanawiał się głośno.
Pola spojrzała na firankę. „Patrzcie, coś się tam świeci!”
Podszedł Franek i delikatnie odsunął firankę. Na parapecie leżała… fioletowa gumka z żółtym serduszkiem!
„Znalazła się!” – ucieszyła się Hania, podskakując z radości.
Wszyscy zaczęli się śmiać, bo przy okazji znaleźli na parapecie jeszcze jeden mały skarb: czekoladowego misia, którego Beniamin zostawił tu poprzedniego dnia.
„To chyba bonus do naszej zagadki!” – zażartował Franek.
Wszyscy usiedli w kółku i podzielili się czekoladowym misiem. Nawet pani Zosia dostała kawałek.
Rozdział 5: Zagadkowa zasłona i rozwiązanie
Gdy już wszystko wróciło na swoje miejsce, Beniamin jeszcze raz popatrzył na zasłonę.
„Dlaczego tak często coś się przy niej dzieje?” – zamyślił się.
Pola zachichotała. „Bo przy niej jest najwygodniej się schować albo coś położyć! Każdy boi się czasem, że coś zgubi albo że ktoś go znajdzie podczas zabawy.”
Beniamin kiwnął głową. „To prawda. Ale najważniejsze, żeby pytać i pomagać sobie nawzajem.”
Pani Zosia spojrzała na wszystkich z uśmiechem. „Dzięki waszej ciekawości i współpracy znaleźliśmy wszystko. Czasem wystarczy rozejrzeć się dookoła i po prostu zapytać!”
Beniamin spojrzał na przyjaciół. „Czy chcielibyście rozwiązać jeszcze jedną zagadkę?” – spytał z błyskiem w oku.
„Tak!” – odpowiedzieli chórem.
Miś wyjął z kieszeni zagadkę: „Co jest białe jak papier, potrafi zniknąć i pojawia się, gdy coś narysujesz ołówkiem?”
Wszyscy zaczęli się śmiać, bo odpowiedź była prosta – to gumka Hani!
Beniamin uśmiechnął się szeroko. „Widzicie, zagadki są wszędzie, nawet w naszej pracowni plastycznej!”