Trwa ładowanie...
Opowieść Halloweenowa 7-8 lat Czytanie 6 min.

Felek i słodka noc odwagi

Felek, mały jeżyk, podejmuje odważną misję, aby zebrać słodycze dla swojej przyjaciółki Zuzi, która nie może uczestniczyć w Halloween. W trakcie swojej wyprawy spotyka różne zwierzęta, które pomagają mu w jego zadaniu, ucząc go wartości odwagi i przyjaźni.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Mały jeż o imieniu Felek, noszący jaskrawoczerwony szalik, uśmiecha się odważnie, trzymając torbę pełną kolorowych cukierków. Obok niego wesoły wróbel o imieniu Kiki, w kapeluszu z liścia, chrupie ciastko, śmiejąc się. W tle przyjacielski bóbr o imieniu Bartuś, w dużym kapeluszu z mchu, obserwuje scenę z życzliwym spojrzeniem. Scena rozgrywa się na polanie oświetlonej latarniami w kształcie rzeźbionych dyń, rzucającymi tańczące cienie na ziemię. Atmosfera jest ciepła i magiczna, z jesiennymi liśćmi wirującymi delikatnie wokół postaci, podczas gdy blask księżyca łagodnie oświetla scenę. zgłoś problem z tym obrazem

Rozbłysk w dyniowym świetle

Noc była ciepła i pełna szeptów. Na polanie między drzewami stały rozrzucone dynie z uśmiechami, a z każdej przebijało miękkie, pomarańczowe światło. Felek, mały jeżyk w czerwonym szaliku, patrzył na nie z boku i kiwnął nosem.

„Muszę to zrobić dla Zuzi” — powiedział do siebie. Zuzia to jego najlepsza przyjaciółka, która tego roku nie mogła iść na Halloween, bo miała przeziębienie. Felek postanowił zebrać słodycze i zabrać je do jej domku. Nie był największy ani najszybszy, ale miał plan i dużo odwagi w sercu.

Z kieszonki w szaliku wyjął mapkę narysowaną kredką. Na mapce były zaznaczone domki, gdzie dzieci zostawiały miseczki z cukierkami. Księżyc patrzył przez korony drzew i śmiał się odrobinę zalotnie, jakby chciał dodać bohaterowi odwagi.

„Gotowy na przygodę?” — zapytał szeptem Felek. Jego igiełki tylko lekko zadrżały. Ruszył powoli, tak żeby nie rozdeptać żadnej marchewki-pomponika, które ktoś zostawił jako dekorację.

Spotkanie przy strumieniu

Przy małym strumieniu Felek spotkał Wróbelkę Kiki, która przebierała w pudełku z kabaczkowymi ciasteczkami. Miała na głowie kapelusz z liścia i wyglądała jak mały detektyw.

„Co robisz tak samotnie, Feleku?” — zapytała Kiki, patrząc na jego szal. Jej oczy błyszczały ciekawością.

„Zbieram słodycze dla Zuzi. Ona nie może iść na Halloween” — odparł Felek z dumą.

Kiki zastanowiła się przez chwilę, potem poderwała się lekko i zawołała: „Pomogę! Znam skrót przez mostek z patyczków.

Razem przeszli mostek, który skrzypiał cicho. Felek bał się trochę, gdy deski lekko pękały, ale Kiki śpiewała radosną piosenkę, a jej głos brzmiał jak dzwoneczki. Dzięki temu strach topniał.

„Zobacz!” — zakwiliła Kiki, wskazując pazurem w stronę lampionu, gdzie stała miska z landrynkami. Felek uśmiechnął się szeroko i ostrożnie włożył kilka cukierków do swojej torby z liści. Kiki podarowała mu jeden ptyś-czek i powiedziała: „Na drogę.”

„Dziękuję!” — zawołał Felek. Czuł, że przyjaźń to jak ciepły kocyk w chłodną noc: daje odwagę i poczucie bezpieczeństwa.

Las pełen szeptów

Głębiej w lesie liście szeleściły jak szmery opowieści. Felek przystanął przy wielkim dębie, gdzie mieszkał Bóbr Bartuś z ogromnym kapeluszem z mchu. Bartuś słynął z tworzenia przepustek z gałązek i naprawiania rzeczy, które inni łamali przez przypadek.

„Cześć, Bartusiu. Masz może jakieś cukierki?” — zapytał Felek, nieco onieśmielony.

Bartuś uśmiechnął się szeroko. „Mam dużo orzechów i kilka batonów. Ale chcesz coś lepszego — mam tratwę-latawcę. Pomoże ci przenieść słodycze na drugą stronę mokrej łąki.”

Felek pomyślał, że tratwa-latawiec brzmi trochę jak wynalazek czarodziejów. „Chętnie!” — zawołał i pomagał mu układać cukierki w wiklinowych koszach. Kiedy tratwa uniosła się nad miękką mgiełką, Felek poczuł, jak jego serce bije szybciej, ale już nie ze strachu — ze szczęścia.

„Nie bój się wysokości, mały” — mruknął Bartuś z uśmiechem. „Prawdziwa odwaga to iść dalej, nawet gdy jest trochę zimno w brzuszku.”

Felek skinął igiełką i przystawił laskę do torby. Trzymał się mocno i z każdym kolejnym busem czuł się pewniej.

Podświetlony zakątek i śmiech duszka

Na końcu ścieżki, tuż przy chacie Zuzi, stała grupa śmiejących się dyniowych duszków — to były małe latarenki, które mrugały jak oczy kota. Jeden z nich skakał wyżej niż pozostałe i śmiał się jak dzwoneczek.

„Cześć, Felek!” — zawołał duszek, kiedy zobaczył jego torbę pełną cukierków. „Mogę pomóc niespodzianką!”

Duszki zatańczyły wokoło, tworząc świetlny tunel. Felek poczuł, jak każdy krok staje się lżejszy. Nagle przy ścianie domu pojawił się cień — to była Zuzia, w oknie, z chusteczką i gorącą herbatą.

Felek zamarł: nie wiedział, czy wejść, bo nie chciał nikogo niepokoić. Zuzia jednak podniósł kciuk i wysłała mu uśmiech. „Drzwi są otwarte. Wpadnij!”

Wbiegł cichutko, jak kot, ale bardziej stęskniony niż sprytny. Położył torbę na dywanie i usiadł obok.

„Przyniosłeś mi Halloween?” — zapytała Zuzia, a jej oczy błyszczały radością.

„Tak. I wiele przygód po drodze” — odparł Felek. Opowiedział o Kiki, Bartusiu, tratwie-latawce i o tym, jak duszki zrobiły świetlny most. Zuzia słuchała z zachwytem i co jakiś czas podawała mu kubek z herbatą z miodem.

„Dziękuję, Feleku. Jesteś odważny” — powiedziała cicho. „Ale nie zapominaj, że odwaga to też umiejętność poprosić o pomoc.”

Felek spojrzał na swoje przyjaciół i poczuł ciepło aż do igieł. W torbie zostało jeszcze kilka cukierków. Postanowił podzielić się nimi z wszystkimi, którzy pomogli mu w drodze.

„Na zdrowie!” — zawołała Kiki i wysunęła ciasteczko. Bartuś stuknął orzechem, a dyniowe duszki zatańczyły jak konfetti. W pokoju zrobiło się jasno i radośnie.

Słodka noc odwagi

Kiedy zegar wybił północ, Felek ustawił ostatnie cukierki na talerzyku dla Zuzi. Na zewnątrz liście śpiewały cichą piosenkę o przyjaźni. Zuzia owinęła się kocykiem, a Felek położył się obok, patrząc przez okno na księżyc i na wesołe dynie.

„To była najlepsza przygoda” — szepnął Felek.

„I najlepsza noc” — odpowiedziała Zuzia. „Bo nie chodzi o to, ile cukierków masz, ale kogo masz przy sobie.”

Felek zamknął oczy. Myślał o Kiki, Bartusiu i o wszystkich, którzy pomogli mu w drodze. Wiedział, że strach przychodzi czasem, ale odwaga przychodzi szybciej, gdy jest ktoś, kto poda kciuk, zaproponuje tratwę albo śpiewa piosenkę.

Na zewnątrz duchy-dynki jeszcze przez chwilę mrugały swoimi światełkami, jakby mówiły: „Śpij spokojnie, mały bohaterze.” Felek uśmiechnął się we śnie, a noc otuliła go miękko jak kocyk. W jego torbie cukierków leżała mała karteczka: „Dla Zuzi — od przyjaciół.” I to był najpiękniejszy słodki skarb tej nocy.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Rozbłysk
Krótki, jasny błysk światła, który nagle się pojawia.
Polana
Otwarta, trawiasta przestrzeń w środku lasu, gdzie nie ma drzew.
Szeptów
Ciche mówienie, prawie bez dźwięku, jak tajemnica.
Przebijało
Gdy światło przechodzi przez coś i robi się widoczne po drugiej stronie.
Kieszonki
Małe miejsca do trzymania rzeczy w ubraniu, jak małe torby.
Mapkę
Mały rysunek drogi lub miejsc, który pokazuje jak iść.
Kredką
Przyrząd do rysowania, zwykle w kolorze, którym maluje się na papierze.
Mostek z patyczków
Mały most zrobiony z cienkich gałązek lub patyczków.
Pazurem
Twardy i ostry koniec łapy ptaka lub zwierzęcia.
Wiklinowych koszach
Kosze zrobione z giętkich gałązek splecionych razem.
Tratwa-latawcę
Dziwny wynalazek jak tratwa, który może też trochę latać.
Dyniowe duszki
Małe świetliste dekoracje z dyni, które wyglądają jak duszki.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści halloweenowe dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.