Trwa ładowanie...
Opowieść Halloweenowa 7-8 lat Czytanie 8 min. (1)

Zgubiona gwiazdka w labiryncie lampionów

Maja i Zosia, przebrane za czarodziejkę i nietoperza, w Halloween wyruszają na poszukiwanie zgubionej odznaki w kształcie gwiazdki, spotykając po drodze różne postacie, które uczą je wartości grzeczności i przyjaźni. Ich przygoda prowadzi je przez labirynt pełen zagadek i niespodzianek, w którym odkrywają moc dobrego słowa.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są 3 główne postacie: - Ośmioletnia dziewczynka o imieniu Maja, nosząca długą fioletową maskotkę i wysoki kapelusz czarownicy, stoi po lewej stronie z migoczącą różdżką w ręce. - Ośmioletnia dziewczynka o imieniu Zosia, przebrana za małego wampira z miękkimi skrzydłami nietoperza, stoi po prawej stronie z figlarnym uśmiechem. - Ośmioletni chłopiec o imieniu Kuba, ubrany w marynarza z latarką przyczepioną do pasa, stoi w centrum, rozglądając się z ciekawością. Miejsce to labirynt kolorowych lampionów, oświetlających noc miękkim i ciepłym światłem. Lampiony zawieszone są na drzewach o poskręcanych gałęziach, tworząc krętą i tajemniczą ścieżkę. Ziemia pokryta jest jesiennymi liśćmi w odcieniach czerwieni i złota. Główna sytuacja pokazuje troje dzieci eksplorujących labirynt, otoczonych lampionami w kształcie dyń i gwiazd, szukających małej srebrnej gwiazdki, która słabo świeci na ziemi. Atmosfera jest magiczna i pełna tajemnicy, z lekką mgłą unoszącą się w powietrzu. zgłoś problem z tym obrazem

Rozpoczęcie nocnej przygody

Była ciepła październikowa noc. W całej wiosce świeciły kolorowe lampiony, a zapach pieczonych jabłek unosił się w powietrzu. Maja miała na sobie długą, fioletową pelerynę i wysoki kapelusz – była czarodziejką. Zosia przebrała się za nietoperza: miała skrzydełka z miękkiego materiału i uśmiech, który wyglądał trochę psotnie. Dołączył do nich Kuba, w przebraniu małego marynarza, z latarką przy pasku. Wszyscy mieli po osiem lat i byli najlepszymi przyjaciółmi.

– Gotowi na poszukiwania? – zapytała Maja, kręcąc różdżką, która w rzeczywistości była gałązką ozdobioną brokatem.

– Zgromadzimy cukierki i może znajdziemy coś jeszcze ciekawszego! – zawołał Kuba.

– Ja mam nadzieję, że nie będzie za strasznie – dodała Zosia z udawanym dreszczykiem.

Niedaleko stała straganowa wróżka Mrs. Kalinka. Zosia pobiegła do niej, bo wiedziała, że pani Kalinka zawsze miała coś dobrego do powiedzenia.

– Ach, moje małe nietoperzy i czarodziejko – uśmiechnęła się Mrs. Kalinka. – Kto poszukuje przygody, niech pamięta o słowie „proszę” i „dziękuję”. Dobre słowa świecą jaśniej niż najjaśniejsza latarka.

Dzieci przytaknęły i podziękowały. To był ich pierwszy krok w stronę czegoś niespodziewanego.

Nagle ktoś podbiegł z krótkim oddechem. Był to pan Buraczek, który rozdawał emblematy za odwagę – małe, błyszczące odznaki w kształcie gwiazdki. Gdy spojrzał na Maję, stłumił westchnienie:

– Ojej, moja ostatnia gwiazdka właśnie zniknęła! – powiedział. – Zgubiła się w labiryncie lampionów na końcu alejki. Ktoś musi ją odnaleźć, bo bez niej nie rozbłyśnie światło odwagi.

Maja, Zosia i Kuba spojrzeli po sobie. To brzmiało jak idealna misja halloweenowa.

– Weźmiemy ją! – zawołała Maja.

Pan Buraczek podziękował i wskazał drogę. Zew przygody brzmiał tak miło, że dzieci poczuły, jak serca im biją nieco szybciej, ale w przyjaznym rytmie.

Labirynt lampionów

Alechka prowadziła wąską ścieżką, którą wypełniały dziesiątki wiszących lampionów: dyniowych buziek, kolorowych kulek i papierowych gwiazd. Każdy lampion delikatnie się kołysał i śpiewał cichutki szmer, jakby opowiadał własne historie. W środku labiryntu zrobiło się trochę chłodniej, ale dzieci trzymały się blisko siebie.

– Słyszycie to? – zapytała Zosia.

– To lampiony rozmawiają – odpowiedział Kuba z półuśmiechem. – Albo to moje serce.

Maja przedstawiła plan: „Krok pierwszy: szukać śladów. Krok drugi: mówić ładnie do wszystkich, kogo spotkamy. Krok trzeci: nie bać się pytać.”

Pierwszą postacią, którą spotkali, był stary kot w kapeluszu, który siedział na skrzyni obok lampionu w kształcie księżyca.

– Cześć, panie Kocie. Czy widziałeś może gwiazdkę? – zapytała Maja grzecznie.

Kot mruknął i wskazał ogonem ścieżkę, a potem powiedział: „Gwiazdki lubią się bawić w chowanego, ale nie cierpią krzyków. Pamiętajcie, aby podzielić się uśmiechem.” Dzieci podziękowały i poczuły, jak ich krok staje się lżejszy.

Z czasem labirynt stawał się coraz bardziej zagadkowy. Niektóre alejki skręcały w koło, inne prowadziły do małych krateczek z kolorowymi światełkami. Na skrzyżowaniu zobaczyli dziwną, małą postać – Duszka Kłopotka, który płakał, bo nie mógł znaleźć swojej ulubionej tkaniny.

– Możemy pomóc? – zapytał Kuba.

– Tak, proszę – szepnął Duszek.

Zosia uśmiechnęła się i podała mu kawałek swojej pelerynki nietoperza. Duszek poczerwieniał z radości.

– Dziękuję! – zawołał. – W zamian dam wam radę: czasem trzeba iść dwa razy tą samą drogą, żeby odnaleźć właściwą.

Dzieci zapamiętały radę i ruszyły dalej.

Zagadki i przyjaciele

W głębi labiryntu znaleźli małą polanę z trzema kamieniami, a na każdym kamieniu była litera. Litery układały się w słowa, które trzeba było odgadnąć.

– To jak łamigłówka – szepnęła Maja. – „P-R-O-S-Z-Ę”?

Kuba i Zosia uśmiechnęli się, bo przypomnieli sobie słowa pani Kalinki. Kiedy wypowiedzieli je razem, kamienie rozbłysły i otworzyła się ukryta ścieżka. Na jej końcu stała mała sowa z okularami.

– Witajcie, młodzi poszukiwacze – zamruczała sowa. – Kto używa dobrych słów, nie zgubi się w ciemności serca. Pomogę wam dalej, jeżeli podacie mi przykład miłego uczynku.

Zosia powiedziała o podzieleniu się pelerynką z Duszkiem, Maja opowiedziała o podziękowaniu dla pana Buraczka, a Kuba dodał, że wysłuchali kogoś, kto był smutny. Sowa uśmiechnęła się i przekazała im mapkę z rysunkiem gwiazdy.

– Pamiętajcie, że prawdziwy blask gwiazdy to dobre słowa – powiedziała sowa. – Nie zapomnijcie ich używać.

Dzieci czuły się coraz pewniej. Mapka prowadziła ich do centralnej części labiryntu, gdzie światła lampionów były najjaśniejsze.

Na środku polany stał wielki lampion w kształcie latarni. U jego podstawy tkwiła mała, srebrna gwiazdka! Ale była otoczona cienistą mgiełką i nikt nie mógł się do niej zbliżyć bez rozwiązania ostatniej zagadki: trzeba było wymienić trzy słowa, które sprawią, że mgiełka zniknie.

– Co powiemy? – szeptała Zosia.

– Może „proszę”, „dziękuję”, „przepraszam”? – zaproponował Kuba.

– To brzmi jak dobry zestaw – zgodziła się Maja.

Stanęli razem, chwycili się za ręce i głośno, ale spokojnie wypowiedzieli trzy słowa:

„Proszę… dziękuję… przepraszam.”

Mgiełka zawirowała jak maleńki obłoczek i powoli zniknęła, odsłaniając gwiazdkę. Kiedy Maja podniosła ją, gwiazdka delikatnie rozświetliła ich twarze i rozrzuciła maleńkie świetliste punkciki po całym labiryncie.

– Udało się! – zawołała Zosia.

Latarnia zaświeciła jasnym, ciepłym blaskiem. Wokół nich pojawiły się postacie, które wcześniej spotkali: kot, sowa, Duszek, a nawet pani Kalinka. Wszyscy bili brawo i kręcili się w radosnym tańcu.

Powrót i nauka

Pan Buraczek przybył natychmiast, widząc rozświetlony lampion. Z wdzięcznością ucałował gwiazdkę i zawiesił ją dumnie na swojej torbie.

– Jakże pięknie! – powiedział. – Dziękuję wam, dzielni poszukiwacze. Bez waszego dobrego słowa i otwartych serc nie udałoby się tego uczynić.

Dzieci uśmiechały się szeroko. Wiedziały, że ich odwaga to nie tylko latarki i przebrania, ale przede wszystkim uprzejmość wobec innych.

Maja przytuliła gwiazdkę do siebie na chwilę, potem postanowiła podarować pamiątkę: mały kawałeczek brokatu, który przylepił się do jej kapelusza, zostawiła u pana Buraczka jako znak, że dobro można przekazywać dalej. Zosia obiecała Duszkowi nową pelerynkę, kiedy wrócą do domu uszyje mu ją babcia, a Kuba zaprosił sowę na herbatę z miodem.

Gdy wracali alejką, wszyscy mówili „proszę”, „dziękuję” i „przepraszam” z uśmiechami, bo każdy zauważył, że te słowa rzeczywiście rozświetlają dzień jak maleńkie lampiony.

Na końcu wioski czekały ich domy pachnące kolacją i cukierkami. Mama Mai znalazła na jej kapeluszu brokat i podała małą paczuszkę z ciasteczkami.

– Opowiesz mi o swojej przygodzie? – zapytała.

Maja przytaknęła i usiadła na kolanach mamy. Zosia wcisnęła do kieszeni świecącą światełkę nietoperza, a Kuba pokazał rodzicom mapkę.

Przed snem usiedli razem na progu domów i spojrzeli w niebo, gdzie księżyc uśmiechał się jak wielka, biała dynia.

– To była najlepsza noc – powiedziała Zosia.

– I nauczyliśmy się, że dobry uczynek i miłe słowo mają moc – dodał Kuba.

Maja przytuliła przyjaciół i zasnęła z myślą, że w jej czarodziejskim sercu mieszka teraz nie jedna, ale wiele gwiazd.

A labirynt lampionów? Wciąż cicho śpiewał swoje historie, czekając na kolejnych odważnych, którzy odwiedzą go z uśmiechem i dobrym słowem.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Aktualna ocena: 4 na 5 (1 opinii)

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Pelerynę
Rodzaj długiego ubrania, które nosi się na ramionach jak kaptur i płaszcz
Brokatem
Błyszczące, małe kawałki, które przyklejają się do rzeczy i świecą
Emblematy
Małe znaczki albo symbole, które pokazują zasługę lub przynależność
Odznaki
Małe metalowe lub plastikowe znaczki, które daje się za zasługi
Labiryncie
Złożony układ ścieżek, gdzie łatwo się zgubić
Alejki
Wąskie ścieżki lub drogi między drzewami lub domami
Mruknął
Powiedział coś cicho i niewyraźnie, często z zamyśleniem
Mgiełką
Bardzo cienka, lekka chmurka blisko ziemi, która trochę zasłania widok
Polanę
Otwarte miejsce w lesie, trawnik otoczony drzewami
Pamiątkę
Mały przedmiot, który przypomina o ważnym wydarzeniu lub osobie

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści halloweenowe dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.