Rozdział 1: Tajemnicza paczka
W jasny, słoneczny poranek wesoły smok o imieniu Fikuś obudził się w swojej kolorowej jaskini. Fikuś miał zielone łuski, wielkie, błyszczące oczy i zawsze szeroki uśmiech. Lubił bawić się wśród motyli i śpiewać piosenki z ptakami. Tego dnia czuł, że wydarzy się coś niezwykłego.
Nagle przed jaskinią rozległo się ciche stuk-puk, stuk-puk. Fikuś podbiegł do wejścia i zobaczył niedużą paczkę. Paczka była piękna, owinięta błękitnym papierem i przewiązana fioletową wstążką. Nie było na niej żadnego imienia, żadnego adresu, żadnego nadawcy.
— Kto mógł mi przysłać paczkę? — zapytał Fikuś sam siebie. — Jak myślisz, Motylku?
Malutki motylek przysiadł na jego nosie i pokiwał skrzydełkami.
Smok delikatnie rozwiązał wstążkę i otworzył pudełko. W środku znalazł starą mapę z narysowanymi drzewami, rzeką i dużym czerwonym krzyżykiem. Była też mała karteczka: „Podążaj za wskazówkami, a znajdziesz skarb. Uważaj na przeszkody i nie zapomnij o odwadze!”
Fikuś aż podskoczył z radości.
— Skarb! To będzie przygoda! — zawołał. — Chodź, Motylku, ruszamy!
Rozdział 2: Pierwsza wskazówka
Fikuś i Motylek szli przez magiczny las. Drzewa były wysokie, a liście świeciły jak szmaragdy. Smok nie bał się, bo wiedział, że Motylek jest tuż przy nim.
Mapa pokazywała pierwszy przystanek: „Pod wielkim dębem spójrz w niebo.” Fikuś odnalazł wielki dąb z grubym pniem i rozłożystymi gałęziami.
— Co dalej? — zapytał.
Motylek poleciał wysoko i usiadł na liściu. Fikuś spojrzał w górę i zobaczył, że na jednej gałęzi wisi błyszczący klucz!
— To musi być wskazówka! — powiedział Fikuś.
Wyciągnął łapkę i ostrożnie zdjął klucz. Na kluczu była przywieszka z napisem: „Idź tam, gdzie śpiewają woda i kamienie.”
— Chyba chodzi o rzekę! Tam śpiewa woda, a na brzegu są kamienie! — powiedział Fikuś.
— Tak! — szepnął Motylek.
Rozdział 3: Nad rzeką przygód
Rzeka szumiała wesoło, a jej woda była krystalicznie czysta. Kamienie błyszczały w słońcu. Fikuś ostrożnie stawiał łapki na śliskich kamieniach. Motylek latał nad wodą, pokazując drogę.
Nagle coś zaszeleściło. To był jeżyk, który zagubił się po drugiej stronie rzeki.
— Pomocy! — pisnął jeżyk.
Fikuś był odważny i bardzo chciał pomóc. Przemyślał, jak to zrobić bezpiecznie.
— Jeżyku, poczekaj! — zawołał. — Zaraz cię przeprowadzę!
Smok poprosił Motylka o pomoc. Motylek poleciał szukać dużego liścia. Fikuś położył liść na wodzie i delikatnie przesunął go do jeżyka. Jeżyk wskoczył na liść, a Fikuś powoli przeprowadził go na drugi brzeg.
— Dziękuję, Fikusi! — ucieszył się jeżyk. — Jesteś bardzo odważny i mądry!
Fikuś się uśmiechnął. Wiedział, że zawsze warto pomagać innym. Nagle zobaczył, że pod dużym kamieniem przy brzegu coś błyszczy. To była mała skrzynka!
— Motylku, znalazłem coś! — wykrzyknął.
Kluczyk pasował do zamka. W środku była kolejna wskazówka: „Gdzie rośnie czerwony kwiat, kryje się coś, co rozwiąże zagadkę.”
Rozdział 4: Tajemnica czerwonego kwiatu
Fikuś i Motylek szukali czerwonego kwiatu w lesie. Rozglądali się, patrzyli pod krzaki i za drzewa. W końcu, na polanie, pod drzewem zobaczyli piękny czerwony kwiat.
— To tutaj! — zawołał Fikuś.
Pod kwiatem była malutka koperta. Fikuś otworzył ją ostrożnie. Wewnątrz był liścik: „Brawo! Pokonałeś przeszkody odwagą, mądrością i życzliwością. Skarb czeka w twojej jaskini!”
Fikuś był zdziwiony.
— W mojej jaskini? — zapytał Motylka.
— Tak! — odpowiedział Motylek. — Chodźmy!
Szybko wrócili do jaskini. Tam, na środku pokoiku, leżała duża skrzynia z kolorowymi kamieniami, błyszczącymi koralikami i puchatą poduszką. Był też liścik: „Największym skarbem jest przyjaźń, odwaga i dobroć!”
Fikuś się uśmiechnął szeroko. Motylek zatańczył nad skrzynią. Razem zjeżdżali na poduszce, śmiali się i cieszyli.
Fikuś zrozumiał, że prawdziwym skarbem była nie tajemnicza skrzynia, ale przygoda, nowe przyjaźnie i radość z pomagania.
— To była najwspanialsza przygoda! — powiedział Fikuś.
— I najpiękniejszy skarb! — dodał Motylek.
Od tego dnia Fikuś zawsze pamiętał, że odwaga, mądrość i dobroć pomagają pokonać każdą przeszkodę. A kiedy wracał do domu, w skrzyni z kolorowymi kamieniami zawsze czekało miejsce na nowe wspomnienia.
I tak zakończyła się wesoła, bezpieczna i pełna niespodzianek przygoda Fikusia i Motylka.