Mała Zosia budzi się rano w swoim łóżeczku. Patrzy przez okno. Liście są żółte, czerwone, brązowe. Mama mówi:
— Zosiu, dziś jest jesień!
Tata się uśmiecha:
— Zosiu, popatrz, jakie piękne kolory!
Zosia patrzy na drzewa, na liście na trawie.
— Liście spadają, mama! — mówi Zosia.
— Tak, kochanie, liście lecą na ziemię — odpowiada mama.
Zosia zakłada ciepły sweterek.
— Idziemy na spacer? — pyta.
— Tak, Zosiu. Idziemy razem! — mówi tata.
Zosia zbiera liście. Bierze czerwony liść.
— O, czerwony!
Bierze żółty liść.
— O, żółty!
Bierze brązowy liść.
— O, brązowy!
Mama daje Zosi kasztana.
— Kasztan jest gładki — mówi mama.
Zosia dotyka kasztana.
— Miły! — śmieje się Zosia.
Wszyscy wracają do domu. W domu jest ciepło i pachnie ciastem.
Babcia czeka w kuchni.
— Zosiu, chcesz zrobić obrazek z liści? — pyta babcia.
— Tak! — woła Zosia.
Zosia układa liście na kartce.
— Czerwony tu, żółty tu, brązowy tu!
Babcia podaje klej.
— Smarujemy liście klejem — mówi babcia.
Zosia przykleja liście.
— Zrobiłam! — cieszy się Zosia.
— Piękny obrazek jesienny — mówi mama.
Wszyscy patrzą na obrazek.
Tata bije brawo.
— Brawo, Zosiu!
Babcia się uśmiecha.
— Jesień jest piękna, prawda?
Zosia kiwa głową.
— Tak, jesień jest kolorowa i miła.
Mama mówi:
— Razem robimy piękne rzeczy.
Zosia się przytula.
— Lubię jesień z rodziną!