Rozdział 1
Mała czarownica Mela mieszkała w domku z okrągłym oknem. Lubiła śpiewać z kotem Fikuśkiem. Miała też kapelusz. Kapelusz był zielony i bardzo wesoły. Kiedy Mela kichnęła, kapelusz potrafił podskoczyć.
Pewnego ranka zawiał wiatr. Kapelusz poderwał się i... odleciał! "O nie!" zawołała Mela. Kapelusz krążył nad drzewami jak ptak. Był rezolutny i trochę złośliwy.
Mela wskoczyła na miotłę. Fikuszek miauczał: "Miau!" Mela śmiała się: "Chodź, pomożesz mi go złapać?" Fikuszek mruczał zgody. Razem polecieli za kapeluszem.
Rozdział 2
Kapelusz przeleciał nad plamką błota. Z miejsca wyskoczyła żaba Zgredzia. Zgredzia wskoczyła na kapelusz i zrobiła żabie salto. "Hop!" zaśmiała się. Kapelusz zrzucił żabę i poleciał dalej. Mela machała rękami. "Poczekaj!" wołała.
Potem kapelusz poleciał nad sad. Jabłka zaczęły tupać. Jedno jabłko odbiło kapelusz i poleciał w stronę mostku. Tam spotkali pana Koguta. Kogut obudził cały tłum kurczaków. Kurczaki biegały w kółko. Kapelusz zatańczył z kurkami. Mela kiwała głową i śmiała się. "To kapelusz-party!" powiedziała.
Nagle silniejszy podmuch pchnął kapelusz w stronę rzeki. Fikuszek zmartwił trochę. Mela spuściła wzrok. "Nie martw się," powiedziała cicho. "Poprosimy o pomoc." Wylądowali na brzegu. Mieszkańcy wioski już patrzyli.
Mieszkańcy mieli pomysły. Pani Krawcowa przyniosła wielką siatkę. Chłopiec Julek zawiązał czerwony szalik na patyczek. Żaba Zgredzia skakała, żeby wskazać drogę. Kogut darł się rytmicznie: "Kukury-kulka!" Wszystko wyglądało jak śmieszny cyrk.
Rozdział 3
Kapelusz już miał nad rzeką zrobić piruet. Mela wysunęła różdżkę, ale nie rzucała czaru. Poprosiła przyjaciół: "Pomóżcie!" Pani Krawcowa zarzuciła siatkę. Julek podał szalik. Fikuszek wskoczył na plecy Koguta. Razem potrącili kapelusz.
Kapelusz poderwał się i... wylądował miękko w siatce. Wszyscy klasnęli i zaśmiali się. Kapelusz zrobił ukłon. Mela uśmiechnęła się szeroko. "Dziękuję," powiedziała. "Bez was nie dałabym rady."
Mieszkańcy podali Meli kapelusz i zaprosili na herbatę. Kapelusz usiadł na stole i zrobił małe kółeczko. Fikuszek mruczał zadowolony. Mela poprawiła kapelusz na głowie. Był trochę pognieciony, ale radośniejszy niż przedtem.
Wieczorem ognisko przybrzmiało piosenką. Mela opowiadała, jak kapelusz płata figle. Dzieci śmiały się i klaskały. Kapelusz zasnął obok niej, mrucząc cichutko jak kot.
Na dobranoc Mela przytuliła Fikuśka i powiedziała: "Dzięki, przyjaciele. Razem potrafimy wszystko." Wszyscy zasnęli spokojnie. Gwiazdy błyszczały, a wiatr szeptał: do jutra, znowu będzie przygoda.