Dawno, dawno temu, był sobie czarny kruk. Miał na imię Koko. Koko był bardzo ciekawskim ptakiem. Lubił latać po lesie i rozmawiać z przyjaciółmi.
"Pobudka, Koko!" wołał jego przyjaciel, wesoły zajączek. "Chodź, zobaczmy, co słychać przy strumieniu!"
"Tak, tak! Lecimy!" krzyczał Koko, machając skrzydłami.
Kiedy dotarli do strumienia, zobaczyli smutnego żółwia.
"Co się stało, żółwiu?" zapytał Koko.
"Zgubiłem swoją muszelkę!" odpowiedział żółw. "Jestem bardzo smutny."
"Nie martw się!" powiedział zajączek. "Możemy ci pomóc!"
"Tak! Szukajmy razem!" wołał Koko.
Trójka przyjaciół zaczęła szukać muszelki. Koko latał wysoko, zajączek biegał po ziemi, a żółw patrzył w wodę.
"Zobacz! Tam, w trawie!" krzyknął Koko.
To była muszelka! Żółw był bardzo szczęśliwy.
"Dziękuję, Koko! Dziękuję, zajączku!" powiedział żółw. "Jesteście najlepszymi przyjaciółmi!"
Koko i zajączek uśmiechnęli się. "Razem możemy wszystko!" powiedział Koko.
I tak, Koko, zajączek i żółw zrozumieli, że przyjaźń i pomoc są najważniejsze.
Od tego dnia, zawsze latali razem, pomagając sobie nawzajem.
A w lesie słychać było radosne śpiewy, bo przyjaciele zawsze byli blisko siebie.