Trwa ładowanie...
Opowieść o wakacjach letnich 7-8 lat Czytanie 9 min.

Kompas babci i małe gesty Borka

Borek, mały borsuk, znajduje na strychu rzeczy po babci i wraz z mamą uczy się, jak dbać o przedmioty, przyrodę i siebie podczas letnich spacerów.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Główny bohater to młody borsuk chibi Borek, radosny i dumny, ciemnoszaro-biała sierść z dużymi czarnymi pasami na pyszczku, błyszczące okrągłe oczy; trzyma w prawej łapce mały kompas, w lewej zmięty papierek po cukierku, nosi mały plecak z zawieszką w kształcie żołędzia. Jego matka, borsuczyca chibi, stoi nieco z tyłu po prawej, z życzliwym uśmiechem, delikatniejszym futrem i okrągłymi okularami, podaje Borkowi bukłak z wodą. Po lewej tablica informacyjna „Tutejsza fauna” z kolorowymi rysunkami zwierząt, ławka i zielony kosz na śmieci; na tablicy namalowana żabka „obserwuje” scenę. Miejsce: jasna letnia łąka z wysoką zieloną trawą, żółtymi i niebieskimi kwiatami, jasną ścieżką ziemną i złotym światłem późnego popołudnia przesączającym się przez brzozy, widoczne drobinki pyłku. Główna sytuacja: Borek podnosi papierek z trawy przy tablicy, prosty i zdecydowany gest, scena przekazuje troskę o przyrodę, miękka atmosfera, żywe kontrastowe kolory i urocze detale (małe łapki, fałdki plecaka, refleksy w oczach). zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Wakacyjny kurz na strychu

Lato przyszło ciepłe i pachnące. W ogrodzie brzęczały pszczoły, a słońce grzało dach domu Borka, małego borsuka. Borek był spokojny i łatwy w obejściu. Lubił pomagać, ale też umiał odpoczywać, kiedy trzeba.

Tego ranka mama zawołała z kuchni:

„Borku, pomożesz mi zrobić porządek? Na strychu jest pudełko z letnimi rzeczami.”

„Jasne!” ucieszył się Borek. „Lubię szukać skarbów. Tylko takich niekurzących!”

Mama zaśmiała się cicho:

„Kurz jest wszędzie, ale damy radę. Weź chustkę na pyszczek.”

Na strychu było jasno od promieni, które wpadały przez małe okienko. W powietrzu tańczyły drobinki kurzu, jak złote muszki. Borek kichnął raz, potem drugi.

„Apsik! Ten strych ma chyba własne lato… z pyłu.”

„Spokojnie,” powiedziała mama. „Oddychaj nosem, powoli.”

W kącie stała stara skrzynia. Miała metalowe rogi i rysunki liści. Borek pogładził wieko.

„To jest… bardzo stare?”

„Tak,” odparła mama. „To rzeczy po twojej babci. Używała ich, kiedy była młoda.”

Borek uniósł wieko. W środku leżał mosiężny kompas, drewniana łyżka z wyżłobioną falą i mały notes z grubymi kartkami. Był też guzik w kształcie żołędzia i lniany woreczek, pachnący suszoną miętą.

„Ooo! Kompas!” Borek zakręcił igłą palcem, ale delikatnie. „To pokazuje, gdzie iść?”

„Pokazuje kierunki, wyjaśniła mama. „Ale ty też musisz patrzeć, gdzie stawiasz łapki.”

Borek otworzył notes. W środku był rysunek ścieżki i napis: „Nie zostawiaj po sobie bałaganu. Las pamięta.”

Borek przeczytał na głos i zamyślił się.

„Las pamięta… to tak, jakby miał pamięć w liściach?”

„Można tak powiedzieć,” mama uśmiechnęła się. „Chodź, zabierzmy kilka rzeczy na dół. Umyjemy je i zobaczymy, do czego się nadają.”

Borek wziął kompas i notes. Poczuł, jak w brzuchu rośnie ciekawość, ciepła jak słońce na futerku.

Rozdział 2: Ścieżka do tablicy o zwierzętach

Po południu poszli na spacer. Mama zapakowała do plecaka wodę w butelce i jabłko. Borek niósł notes babci, a kompas miał w kieszeni.

Przy ścieżce, na skraju łąki, stała duża tablica. Była nowa i czysta. Na górze widniał napis: „Tutejsza fauna”. Były obrazki i krótkie opisy: jeż, wiewiórka, sarna, żaba, dzięcioł i… borsuk.

Borek podszedł bliżej.

„Patrz, mamo! To ja!”

Na obrazku borsuk miał szerokie paski na pyszczku i podpis: „Borsuk – nocny wędrowiec. Lubi porządek w norze i czyste ścieżki.”

Borek zrobił poważną minę.

„Ja też lubię porządek. Tylko czasem zapominam.”

Obok tablicy stał kosz na śmieci. Ktoś zostawił obok niego papier po lodach. Leżał smutno na trawie, jak mała biała rybka, która zgubiła wodę.

Borek spojrzał na mamę.

„Mamo… mogę to podnieść? To nie moje, ale… szkoda łąki.”

„Możesz,” odpowiedziała. „Tylko weź chusteczkę, żeby łapki były czyste.”

Borek podniósł papierek i wrzucił do kosza. Potem westchnął z ulgą.

„Gotowe. Łąka oddycha.”

Z tablicy spojrzała na niego rysunkowa żaba, jakby mówiła: „Dziękuję.” Borek parsknął śmiechem.

„Wyobrażasz sobie, mamo, jak żaby klaszczą?”

„Pewnie robią ‘plask, plask',” odparła mama i obiecała, że nigdy nie będzie tego robić na poważnie. Borek i tak się śmiał.

Usiedli w cieniu. Mama podała mu wodę.

„Pij małymi łykami. W upał łatwo zapomnieć.”

Borek wypił i poczuł, jak chłód wędruje do brzucha, a potem rozlewa się przyjemnie.

„To jak małe jezioro w środku.”

Wtedy przypomniał sobie o notesie. Otworzył go na kolejnej stronie. Była tam lista:

1. Zabierz wodę.

2. Nie hałasuj przy gniazdach.

3. Zostaw miejsce lepsze, niż je zastałeś.

Borek przeczytał i pokiwał głową.

„To jest jak plan na dobry spacer.”

Mama dotknęła jego ucha.

„To jest plan na dobre wakacje.”

Rozdział 3: Stare przedmioty i nowe pomysły

Następnego dnia w domu pachniało mydłem i miętą. Borek i mama myli znalezione rzeczy. Kompas błyszczał, a drewniana łyżka zrobiła się jaśniejsza.

„Ta łyżka ma ślad,” zauważył Borek. „Jakby ktoś mieszał nią zupę bardzo długo.”

„Babcia robiła zupę z warzyw z ogrodu,” powiedziała mama. „Nie marnowała jedzenia. Jeśli coś zostawało, robiła z tego nowy posiłek.”

Borek zamyślił się.

„Czyli… jej gesty miały wpływ? Na ogród i na to, ile było pracy?”

„Tak,” odparła mama. „Gdy dbasz o rzeczy, służą dłużej. Gdy dbasz o jedzenie, mniej się wyrzuca. A gdy dbasz o miejsce, innym też jest przyjemnie.”

Borek wziął guzik-żołądź i przyjrzał mu się pod światło.

„Może zrobię z tego coś wakacyjnego. Na przykład… przypinkę do plecaka!”

„Dobry pomysł,” ucieszyła się mama. „Tylko ostrożnie z igłą. Pokażę ci bezpieczny sposób.”

Wspólnie przyszyli guzik do małej tasiemki. Borek był dumny, bo robił to powoli i dokładnie. Kiedy skończył, spojrzał w notes.

„Zostaw miejsce lepsze, niż je zastałeś…” To działa też w domu.”

Wziął więc swoją półkę i poukładał na niej książeczki, lupę i pudełko z kredkami. Znalazł też starą puszkę po herbacie. Włożył do niej drobiazgi: sznurek, dwa kamyki, i mały kawałek papieru, na którym napisał: „Pamiętam o koszu.”

Wieczorem, kiedy w ogrodzie robiło się cicho, Borek usiadł na schodku. Powietrze pachniało nagrzaną ziemią. Gdzieś daleko cykał świerszcz.

Mama usiadła obok.

„Co ci się najbardziej podobało w tych starych rzeczach?”

Borek pomyślał chwilę.

„Że one przypominają. Kompas przypomina, żeby sprawdzać kierunek. Notes przypomina, żeby dbać o miejsca. A guzik… przypomina, że małe rzeczy też mogą być ważne.”

„To mądre,” powiedziała mama ciepło. „Jutro pójdziemy znów na ścieżkę przy tablicy. Może weźmiemy woreczek na małe śmieci, tak na wszelki wypadek.”

Borek aż podskoczył.

„Tak! I wodę! I może… jabłko, bo jabłko też ma wpływ na humor.”

Mama roześmiała się.

„To prawda. Jabłko wpływa na humor bardzo wyraźnie.”

Rozdział 4: Wakacyjna troska o siebie

Kolejnego dnia słońce było jeszcze cieplejsze. Borek przypiął do plecaka swoją żołędziową ozdobę. Zabrał woreczek, notes i butelkę wody.

Przy tablicy „Tutejsza fauna” wiatr poruszał trawą, jakby głaskał ją po głowie. Borek i mama przeszli kawałek ścieżką. Zobaczyli dwa patyki i kilka liści na drodze. Borek odsunął je na bok, żeby innym było łatwiej przejść.

„To też się liczy?” zapytał.

„Tak,” odpowiedziała mama. „Twoje gesty są jak małe krople. Z wielu kropli robi się strumień.”

Borek zauważył plastikową nakrętkę przy krzaku. Zmarszczył nos.

„Ojej. Ktoś ją zgubił.”

Włożył ją do woreczka. Potem spojrzał na tablicę. Na dole był dopisek: „Nie karm dzikich zwierząt słodyczami. To im szkodzi.”

Borek przełknął ślinę.

„Czyli nawet dobre chęci mogą być złe?”

„Czasem tak,” powiedziała mama. „Dlatego warto czytać i pytać.”

Borek poczuł dumę, że potrafi pytać. Usiadł na ławce obok tablicy. Była nagrzana, więc najpierw dotknął jej ostrożnie łapką.

„Au, gorąca jak patelnia!”

Mama podała mu czapkę z lekkiej tkaniny.

„Załóż. Głowa też lubi cień.”

Borek założył czapkę i napił się wody. Potem zjadł jabłko. Było chrupiące, soczyste, aż mu się oczy przymknęły z przyjemności.

„Czuję się… jakbym miał w sobie świeżość.”

„To znak, że dbasz o ciało,” powiedziała mama. „Wakacje są fajne, ale trzeba pamiętać o odpoczynku, piciu i jedzeniu.”

W drodze powrotnej Borek szedł spokojnie. Nie pędził. Słuchał ptaków i własnych kroków. Kiedy dotarli do domu, umył łapki, twarz i napił się jeszcze kilku łyków wody.

Wieczorem otworzył notes babci i dopisał swoim dziecięcym pismem:

„Dzisiaj podniosłem nakrętkę, odsunąłem patyki i piłem wodę. Ciało jest zadowolone, a łąka też.”

Położył się do łóżka, a pościel pachniała słońcem, jakby suszyła się cały dzień na wietrze. Borek uśmiechnął się w ciemności, która była łagodna i cicha.

„Mamo,” zawołał szeptem, „jutro też mogę zrobić coś małego?”

Z kuchni odpowiedział jej spokojny głos:

„Możesz. Małe rzeczy robią wielkie lato.”

Borek zamknął oczy. Czuł przyjemne zmęczenie w łapkach, lekkość w brzuchu po wodzie i jabłku, i ciepło w sercu po dobrych gestach. Zasnął z myślą, że wakacje to nie tylko zabawa, ale też troska—o świat i o siebie.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Strych
Pokój pod dachem domu, gdzie często trzyma się stare rzeczy.
Mosiężny
Zrobiony z metalu o żółtawym kolorze, jak stare guziki i kompas.
Notes
Mały zeszyt z kartkami, do rysowania lub zapisywania myśli.
Lniany woreczek
Mały materiałowy woreczek zrobiony z grubego, naturalnego włókna.
Kompas
Małe urządzenie z igłą, które pokazuje kierunek północy.
Kierunki
Strony świata, np. północ, południe, wschód i zachód.
Tablica
Płaska deska z informacjami lub obrazkami dla ludzi.
Fauna
Wszystkie zwierzęta, które mieszkają w danym miejscu.
Nakrętka
Plastikowy lub metalowy krążek, którym zakręca się butelkę.
Suszoną miętą
Mięta, która została osuszona, by miała dłużej zapach i smak.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Tematy związane z tą opowieścią:

dom odpowiedzialność łąka sprzątanie

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o wakacjach letnich dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.