Trwa ładowanie...
Opowieść o wakacjach letnich 7-8 lat Czytanie 8 min.

Letnie lekcje Leny

Lena spędza lato u dziadków, gdzie poznaje Olę, dzielą się książką i wspólnie uczą się, jak łączyć życzliwość z umiejętnością wyrażania własnych potrzeb.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Osiemletnia Lena o okrągłej twarzy i piegach, kasztanowe włosy w kucyku, uśmiechnięta i spokojna, trzyma żółtą ilustrowaną książeczkę przy piersi i siedzi na brzegu fontanny czytając szeptem; obok niej siedzi około ośmioletnia Ola z blond warkoczem, ciekawymi oczami i szerokim uśmiechem, pochylona nad książką i wskazująca ilustrację palcem; kilka kroków dalej stoi babcia (ok. 65 lat) z siwymi włosami w kok, w kwiecistej sukience, trzymająca pojemnik truskawek i patrząca na dziewczynki z czułością. Rynek wioski wyłożony drobnymi, okrągłymi kamieniami, centralna kamienna fontanna z szemrzącą wodą, drewniane ławki, kute latarnie i kolorowe wstęgi (czerwone, żółte, niebieskie) między drzewami. Złote popołudniowe światło, długie cienie, ciepłe tony i fakturowane pociągnięcia jak gwasz; główna scena to dwie dziewczynki czytające przy fontannie, kredowe rysunki uśmiechniętych rybek na bruku i rozmyci przechodnie w tle, nastrojowa, przyjazna, letnia atmosfera. zgłoś problem z tym obrazem

Rozpoczęcie lata

Lena miała osiem lat i lato pachniało u niej w domu zawsze inaczej. Ciepłe powietrze wchodziło przez okno przy kuchni. Na stole stał słoik z suszonymi ziołami, a na podłodze leżały sandały z piaskiem. Lena nuciła cicho piosenkę, którą nauczyła ją babcia. Była krótka i miękka, jak chusteczka do nosa, kiedy słońce grzeje.

Tego dnia jej mama powiedziała: „Jedziemy do dziadków”. Lena uśmiechnęła się szeroko. Wyjazd zawsze oznaczał nowe krople światła rano i zapach chleba z pieca. Lubiła pakować rzeczy. Spakowała jedną sukienkę w kwiatki, kapelusz, lupę i swój ulubiony zeszyt z rysunkami. Najważniejszą rzeczą była jednak książka z ilustracjami o małej żółtej rybce. Książka była lekka i miała zagięte rogi, bo Lena czytała ją prawie codziennie.

W samochodzie oglądała mijające pola. Złote łany falowały jak morze. Czuła, że lato rozkłada się przed nią jak mapa do zabawy. Babcia wysiadła z torbą pełną świeżych truskawek i zaprosiła Lenę na plac w centrum wsi. „Huśtawki już czekają” — powiedziała z uśmiechem. Lena przytuliła książkę i pomyślała, że lato będzie długie i ciepłe.

Na placu z girlandami

Plac główny w wiosce był udekorowany jasnymi girlandami. Kolorowe tasiemki wiły się między latarniami jak wesołe wstążki. Dzieci biegały wokół fontanny. Woda chlupała w sposób, który przypominał drobne klepnięcia palcami. Siedząc na ławce, Lena czuła drobne wibracje od śmiechu i rozmów. Wszystko było jasne i bezpieczne.

Tam spotkała Olę. Ola była z sąsiedniej wioski i miała klasyczny kapelusz słomkowy. Miała też dużo pytań. Lena lubiła, gdy ktoś pytał. Czasem bywała bardzo ustępliwa. Kiedy Ola chciała czytać, Lena od razu podała książkę. „Możemy czytać razem?” — zapytała Ola. Lena skinęła głową i usiadły przy fontannie. Dziewczynki dzieliły się miejscami pod cieniem drzewa. Liście szeleściły nad nimi jak szalony wachlarz.

Zaczęły czytać o małej żółtej rybce, która chciała poznać świat. Ilustracje były miękkie i pełne kolorów. Lena opowiadała cicho to, co pamiętała, a Ola uzupełniała. Czytanie razem było jak dzielenie się kawałkiem chlebka. Lena czuła radość, że książka, którą nosiła w torbie, może kogoś ucieszyć. Czasem zgadzała się tak łatwo, że zapominała o sobie. Tym razem jednak pilnowała, żeby Ola też mogła opowiedzieć, co myśli.

Po przeczytaniu części książki Lena i Ola podjęły małe wyzwanie. Postanowiły narysować własne rybki na chodniku kredą. Słońce było ciepłe, a chodnik chłodny pod kolanami. Rybki miały uśmiechy i dziwne płetwy. Przechodnie zatrzymywali się i nagradzali radosnym spojrzeniem. Lena poczuła, że dzielenie się przynosi więcej kolorów niż samotne trzymanie książki. W jej brzuchu zakwitło ciepło.

Małe testy odwagi

Lena czasami była bardzo ugodowa. Zdarzało się, że mówiła „tak” zbyt szybko. Tego popołudnia musiała podjąć decyzję. Obok miejscu zabaw stał mały stragan z lodami. Ola chciała pistacjowe. Lena wolała truskawkowe. Najpierw podała Oli swoje pieniądze, bo bała się skłócić. Ale kiedy lody były już w rękach, poczuła lekki smutek. Zrozumiała, że dzielenie się jest piękne, ale własne potrzeby też mają znaczenie.

„Może weźmy pół na pół?” — zaproponowała Lena cicho. Ola spojrzała zdziwiona, ale potem uśmiechnęła się szeroko. „Dobre pomysły!” — powiedziała. Kupili jedną gałkę pistacjowego i jedną truskawkowego. Siedząc na schodkach, jadły po kawałku i śmiały się z zimna, które szczypało gardła. Było to pierwsze małe zwycięstwo Lenki — nauczyła się mówić, co naprawdę chce, i znajdować rozwiązanie, które było fair dla obu.

Wieczorem płomienie nieba stały się miękkie. Sklepikarz gasł swoje lampki, a girlandy na placu mieniły się jak maleńkie gwiazdki. Lena poczuła przyjemne zmęczenie. Myślała o dniu: o książce, o rysunkach, o lodach. Czuła, że potrafiła się postawić i jednocześnie być dzielna i miła. To sprawiło, że była z siebie dumna.

Nowa przyjaźń i obowiązki

Kolejnego dnia Lena i Ola poszły do ogrodu dziadków. Były tam kapusta, pomidory i duże słoneczniki. Lena zawsze pomagała podlewać rośliny. To było jej zadanie. Ola chętnie nosiła konewkę. Razem podlewały rzędy roślin miękkimi strumieniami, które tworzyły małe, migoczące rzeki. Woda kapnęła na dłonie i chłodziła skórę. Słońce padało na liście, a zapach ziemi był głęboki i dobry.

Dziadek pokazał Lenie mały kompostownik. Pokazał, jak trafiają tam obierki i liście. „Dbamy o ziemię, a ona odwdzięcza się plonami” — powiedział. Lena słuchała z powagą. Czuła, że mieszkanie w zgodzie z naturą to też sposób na szanowanie siebie i innych. Kiedy podlewała pomidory, pomyślała, że jej troska ma sens.

W trakcie pracy Lena i Ola wymieniły się książką. Ola przeczytała fragment, który Lena jeszcze nie znała. Lena zauważyła, że nie musi zawsze ustępować. Mogła pytać, prosić i proponować. To były proste słowa, ale ogromne jak dom. Na koniec dnia pomidory były czerwone jak śmiech. Lena czuła się potrzebna. Czuła też, że ma prawo do swoich decyzji.

Ostatni wieczór i czułe słowo w półmroku

Nadchodził ostatni wieczór ich pobytu. Chmury były miękkie, a powietrze pachniało ziołami i morską bryzą, choć morza tu nie było. Plac z girlandami znów wołał. Cała wieś zebrała się na mały koncert pod dębem. Muzyka była delikatna. Dzieci tańczyły z latarkami, a dorośli klaskali cicho.

Lena i Ola przyniosły swoją książkę i usiadły blisko sceny. Książka była teraz trochę bardziej znoszona, ale to było dobre — miała w sobie historię wspólnego czytania. Lena przypomniała sobie moment, kiedy nauczyła się prosić o swoje. Zrozumiała, że szanowanie siebie nie oznacza bycia nieprzyjemnym. To była cicha siła. Miała ją w sobie jak drobny kamień w kieszeni.

Kiedy koncert się skończył, światło stopniowo przygasało. Girlandy na placu rozświetlały się ciepłym blaskiem. Ludzie rozchodzili się powoli. Lena i Ola trzymały się za ręce i szły w stronę domu dziadków. Było przyjemnie chłodno. Powietrze miało smak jagód z podwieczorka.

U ich domu mama Lena przygotowała mleko z miodem. Dziewczynki siadły na progu i patrzyły na niebo. Gwiazdy błyszczały jak drobne punkty od ołówka. W półmroku Lena poczuła potrzebę powiedzenia czegoś ważnego. Spojrzała na Olę i wyciągnęła rękę, by oddać jej książkę. Ola wzięła ją i przytuliła na chwilę. W ciszy, która nie była pusta, tylko miękka, Lena wyszeptała: „Dziękuję.” Ola odwzajemniła uśmiech i szepnęła: „Ty też jesteś ważna.”

To było ostatnie czułe słowo wymienione tej nocy. Brzmiało jak kołysanka, która uspokaja. Lena poczuła w środku ciepło zakończenia. Wiedziała, że nauczyła się czegoś ważnego: że można być miłym i jednocześnie szanować swoje potrzeby. Ten dzień był jak letni bukiet — pełen kolorów i zapachów, ale też porządków i prostych decyzji.

Kiedy poszły spać, Lena jeszcze raz dotknęła książki. Była spokojna. Myślała o przyszłych wakacjach, o rysunkach kredą, o pomidorach i o tym, jak mówić „nie” tak, żeby nie zranić innych. Zamknęła oczy i usłyszała w myślach cichy dźwięk fontanny. Lato trwało dalej, miękkie i ciepłe. Na progu ich domu wisiał jeszcze jeden kawałek girlandy, powiewał leniwie, jak mała przypomnienie: dbaj o siebie i bądź dobry dla innych.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Suszonymi ziołami
Rośliny, które wysuszono, żeby pachniały i były do użycia w kuchni
Huśtawki
Siedzenia zawieszone na linach lub łańcuchach, na których buja się w przód i w tył
Girlandami
Długie ozdoby z papieru lub tkaniny, które wiesza się nad ulicą lub na placu
Tasiemki
Wąskie paski materiału, które wiążą się lub służą do dekoracji
Klepnięcia
Krótkie, miękkie uderzenia dłońmi, które dają mały dźwięk
Ugodowa
Osoba, która łatwo zgadza się z innymi i wnosi spokój
Ustępliwa
Ktoś, kto często zgadza się, nawet gdy chce czegoś innego
Kompostownik
Pojemnik na resztki jedzenia i liście, które zmieniają się w ziemię
Plonami
Owoce i warzywa, które rosną na polu lub w ogrodzie
Konewkę
Naczynie z dziobkiem, którym podlewa się rośliny
Podwieczorka
Mały posiłek lub przekąska, którą je się po południu
Płetwy
Cienkie części ciała u ryb, które pomagają im pływać
Migoczące
Coś, co świeci albo błyska lekko i nieregularnie

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o wakacjach letnich dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.