Trwa ładowanie...
Opowieść o Ramadanie 9-10 lat Czytanie 6 min.

Małe cuda Ramadanu

Dziewczynka odkrywa znaczenie Ramadanu na targu i w świetlicy, obserwując, jak post, pomoc i wspólne chwile łączą ludzi. Postanawia podziękować wolontariuszom i poznaje, czym są dzielenie się i małe cuda.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Dziewczynka ok. 10 lat, uśmiechnięta i dumna, brązowe włosy splecione w dwa warkocze, w żółtej sukience z krótkim rękawem i niebieskich trampkach, wyciąga do widza kolorową karteczkę z dużym sercem; obok po lewej ochotnik ok. 40 lat, mężczyzna w okrągłych okularach i cienkim wąsie, w czerwonym fartuchu z mąką, pochylony uśmiechając się, trzyma wazę z zupą; w tle po prawej dziewczynka ok. 9 lat z warkoczykami w zielonej koszuli i dżinsach, siedzi przy stole z filiżanką herbaty. Miejsce: przytulna świetlica ze długimi drewnianymi stołami, jasną podłogą i kolorowymi plakatami, duży stalowy kocioł na stole, ciepłe żółto-pomarańczowe światło; scena: radosne wręczanie kartek z podziękowaniami podczas rozdawania zupy na Ramadan, wdzięczność i przyjazna, kolorowa atmosfera, drobne elementy: serwetki w wzory, tacka z daktylami, konfetti; styl graficzny: wyraźne linie, nasycone miękkie kolory, proste cienie, dziecięce spojrzenie, kompozycja skupiona na wymianie między dziewczynką a ochotnikiem. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Tajemnicze słowo na rynku

Siedziałam na ławce obok mamy, czekając aż skończy rozmowę z panią sprzedającą truskawki. Wokół pachniało świeżymi warzywami, koperkiem i cieplutkim chlebem. Zawsze lubiłam ten zapach rynku, bo był trochę jak dom – znajomy i przytulny.

Nagle usłyszałam, jak chłopiec w zielonej czapce podskakuje obok babci i mówi:

Ramadan już się zaczął, babciu!

Babcia uśmiechnęła się łagodnie:

– Tak, kochanie. Ramadan to wyjątkowy czas.

Słowo „Ramadan” zabrzmiało jak zagadka. Lubię pytać i tłumaczyć rzeczy, więc musiałam się dowiedzieć, co to takiego. Kiedy mama oddawała mi reklamówkę z pomidorami, spytałam:

– Mamo, co to jest Ramadan?

Mama zerknęła na mnie z uśmiechem:

– To taki piękny miesiąc, kiedy wielu ludzi pości, ale też pomaga innym i uczy się wdzięczności.

– Czy tylko się nie je?

– Nie tylko. To czas dzielenia się, myślenia o innych i dziękowania za to, co się ma.

Zamyśliłam się, a potem powiedziałam:

– Muszę to wszystko policzyć i wytłumaczyć!

Mama roześmiała się cicho.

– Jesteś naszą małą odkrywczynią.

Rozdział 2: Zupa w świetlicy

Następnego dnia poszłam z tatą do świetlicy, gdzie pomagał rozdawać zupę. Było tam gwarno i wesoło. Wolontariusze nosili kolorowe fartuchy i uśmiechali się do wszystkich, nawet kiedy łyżka wpadała im do garnka.

W kącie sali zobaczyłam dziewczynkę z warkoczykami, która czytała komiks, nie jedząc zupy.

– Dlaczego nie jesz? – spytałam.

– Bo mam Ramadan. Dziś pościmy aż do wieczora – odpowiedziała z uśmiechem.

Szybko podeszła do niej pani w czerwonym fartuchu i podała jej szklankę wody.

– Jeśli chcesz, możesz po prostu z nami posiedzieć – powiedziała ciepło.

Dziewczynka skinęła głową i dalej przewracała strony swojego komiksu.

Patrzyłam na wolontariuszy i zastanawiałam się, skąd mają tyle energii. Tyle ludzi przyszło po zupę, a oni wciąż się uśmiechali.

– Czy zawsze są tacy mili? – spytałam taty.

Tata kiwnął głową.

– Chcą pomagać, bo to ważne. Pomagają z serca, nie dla pochwał.

Postanowiłam, że muszę coś zrobić, żeby im podziękować.

Rozdział 3: Plan dziękowania

Po powrocie do domu zaczęłam przygotowywać „Plan Wielkiego Podziękowania”. Poprosiłam mamę o kolorowy papier, kredki i trochę wstążki. Rozłożyłam wszystko na stole i zabrałam się do pracy. Rysowałam wielkie serca i uśmiechnięte buźki, a potem pisałam: „Dziękuję za wasz czas i dobroć!” i „Jesteście superbohaterami!”

Kiedy mama zobaczyła, co robię, zapytała:

– Dla kogo są te laurki?

– Dla wolontariuszy ze świetlicy! – odpowiedziałam z dumą.

Mama pogłaskała mnie po głowie.

– To bardzo miłe. I bardzo mądre.

Włożyłam laurki do torby i nie mogłam się doczekać następnego dnia.

Rozdział 4: Niespodzianka dla wolontariuszy

W świetlicy wszyscy byli bardzo zajęci. Pachniało świeżą zupą i chlebem. Podszedł do mnie pan z okularami, który zawsze miał śmieszne skarpetki.

– Cześć, Martynko! – powiedział. – Dzisiaj chcesz pomóc przy talerzach?

– Najpierw mam coś ważnego! – odpowiedziałam i wyciągnęłam laurki.

Podchodząc do każdego wolontariusza, wręczałam mu kolorowy kartonik. Każdy się uśmiechał, niektórzy trochę się czerwienili, a jedna pani nawet się wzruszyła.

– Dziękuję, kochanie! – powiedziała.

– Robicie tyle dobrego. Chciałam, żebyście o tym wiedzieli – wyjaśniłam.

Kiedy już rozdałam wszystkie laurki, stanęłam obok dziewczynki z warkoczykami.

– Mogę też dostać laurkę? – spytała.

– Oczywiście! Za dzielenie się uśmiechem – odpowiedziałam i wręczyłam jej ostatnią kartkę.

Wszyscy byli radośni, a świetlica wypełniła się śmiechem, jakby ktoś rozsypał konfetti radości.

Rozdział 5: Małe cuda Ramadanu

W następnych dniach coraz częściej chodziłam do świetlicy. Zauważyłam, że nawet jeśli nie każdy mógł jeść, to wszyscy mogli się dzielić: rozmową, uśmiechem, czasem albo dobrą opowieścią. Raz wolontariusz przyniósł wielki dzban lemoniady i rozlewał ją każdemu, kto tylko chciał. Ktoś inny przyniósł stare puzzle, a dzieci układały je razem. Każdy dzień był jak małe święto.

Zdarzało się, że ktoś po prostu usiadł obok mnie i zaczął opowiadać o swoim ulubionym zwierzaku albo o tym, jak pachnie świeżo upieczony chleb. Czułam, że Ramadan to nie tylko niejedzenie, ale przede wszystkim zauważanie innych i bycie razem.

Któregoś wieczoru, kiedy słońce znikało za dachem świetlicy, wszyscy usiedli przy długim stole. Ktoś przyniósł daktyle i podawał je dalej, aż do mnie.

– Ramadan to czas, kiedy nawet maleńki daktyl potrafi sprawić, że jesteśmy szczęśliwi – powiedziała cicho pani w czerwonym fartuchu.

Spojrzałam na wszystkich i pomyślałam, że to właśnie są te małe cuda, które dzieją się wtedy, gdy dziękujemy za to, co mamy.

Rozdział 6: Słodki komplement

Ostatniego dnia Ramadanu świetlica była jeszcze bardziej kolorowa niż zwykle. Na stole leżały barwne serwetki, a w rogu wisiała papierowa gwiazda. Wolontariusze i dzieci opowiadali sobie żarty, a ja biegałam z notesem, zapisując, co mi się najbardziej podobało.

Nagle podeszła do mnie dziewczynka z warkoczykami.

– Chciałam ci coś powiedzieć – zaczęła nieśmiało. – Dzięki tobie poczułam się tu jak w domu.

Zrobiło mi się ciepło na sercu.

– Naprawdę? – zapytałam.

– Tak! Umiesz tłumaczyć rzeczy tak, że wszystko wydaje się proste i fajne. Jesteś jak przewodnik po małych cudach.

Zarumieniłam się, ale poczułam się bardzo szczęśliwa. Może nie rozwiązałam wszystkich zagadek Ramadanu, ale nauczyłam się, że dziękowanie i dzielenie się to najlepsze, co można zrobić.

A potem wszyscy wybuchnęli śmiechem, bo pan z okularami miał na sobie dwie różne skarpetki – jedna była w gwiazdki, a druga w marchewki. I pomyślałam, że właśnie takie są te chwile: pełne śmiechu, ciepła i małych, codziennych cudów, które warto zauważać i doceniać.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Reklamówkę
Lekka torba z tworzywa używana do noszenia zakupów.
Koperkiem
Małe zielone listki przypominające smak anyżu, używane do jedzenia.
Ramadan
Miesiąc, kiedy niektórzy ludzie przez dzień nie jedzą i modlą się.
Pości
Nie jeść i nie pić przez część dnia z powodu religii.
Wolontariusze
Ludzie, którzy pomagają innym bez płacy.
Fartuchy
Ochronne ubrania noszone przy gotowaniu lub pracy.
Wzruszyła
Poczuła głębokie uczucie i mogła mieć łzy w oczach.
Konfetti
Małe kolorowe kawałki papieru rzucane na święta.
Dzban lemoniady
Naczynie w kształcie dużego dzbana z napojem cytrynowym.
Daktyle
Słodkie owoce, które często je się na zakończenie postu.
świetlica
Miejsce, gdzie dzieci mogą się spotykać i spędzać czas razem.
Przewodnik
Osoba, która pokazuje lub tłumaczy coś innym w prosty sposób.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Tematy związane z tą opowieścią:

empatia dzielenie się wspólnota

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o Ramadanie dla 9-10 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.