Rozdział 1: Wieczór w domu Jasia
Był ciepły wieczór. Jaś siedział w swoim pokoju. Miał sześć lat i bardzo lubił bawić się z przyjaciółmi. Dziś do Jasia przyszli jego trzej koledzy: Olek, Franek i Kuba. Wszyscy mieli około sześciu lat. Chłopcy byli bardzo weseli. Śmiali się, układali klocki i rysowali kolorowe obrazki.
Gdy słońce powoli chowało się za oknem, w pokoju robiło się coraz ciemniej. Jaś spojrzał na zegar. Wiedział, że niedługo będzie czas na kolację i przygotowanie się do snu. Jego mama zawołała ich do kuchni. Chłopcy pobiegli z uśmiechami na twarzach. Mama przygotowała pyszną kolację. Były kanapki, mleko i owoce.
Po kolacji chłopcy wrócili do pokoju Jasia. Nagle Franek powiedział cichutko:
– Trochę się boję, kiedy robi się ciemno…
Olek popatrzył na niego i przyznał:
– Ja też czasem się boję, gdy gaśnie światło.
Kuba dodał:
– Ja zawsze proszę mamę, żeby zapaliła małą lampkę nocną.
Jaś uśmiechnął się i powiedział:
– Ja mam specjalną lampkę w kształcie gwiazdy. Ona świeci całą noc i wtedy nie boję się ciemności.
Chłopcy spojrzeli na siebie i poczuli się trochę lepiej. Wszyscy zrozumieli, że nie są sami ze swoją obawą przed ciemnością.
Rozdział 2: Ciemność i małe światła
Nadszedł czas, by chłopcy umyli zęby i założyli piżamy. Mama Jasia przyniosła ręczniki i szczoteczki do zębów. Chłopcy śmiali się i chlupali wodą. Potem wszyscy wrócili do pokoju Jasia. Mama powiedziała:
– Za chwilę będzie bajka na dobranoc.
Chłopcy usiedli na dywanie. Jaś wyciągnął swoją lampkę gwiazdkę i postawił ją na stoliku. Olek miał swoją małą latarkę z pieskiem. Franek przytulił swojego pluszowego misia. Kuba trzymał ulubiony kocyk.
W pokoju zrobiło się ciemniej. Tylko małe światełka oświetlały pokój. Lampka Jasia świeciła ciepłym, żółtym światłem. Latarka Olka rzucała mały, okrągły blask na ścianę. Franek tulił misia mocniej i czuł się bezpieczniej.
Mama usiadła obok chłopców i zaczęła czytać bajkę o dzielnym kotku, który też bał się ciemności. Chłopcy słuchali uważnie. Słuchali słów mamy i patrzyli na małe światła. Każde światło było inne, ale każde dawało poczucie bezpieczeństwa.
– Ciemność nie jest zła – powiedziała mama, kończąc bajkę. – Kiedy śpimy, wszystko odpoczywa. A małe światełka pomagają nam czuć się dobrze.
Chłopcy przytulili się do swoich ulubionych rzeczy. Czuli się spokojniej. Wiedzieli, że lampka, latarka i miś pomagają im, gdy robi się ciemno.
Rozdział 3: Nowe pomysły na odwagę
Chłopcy zaczęli rozmawiać o tym, co pomaga im, gdy się boją. Jaś powiedział:
– Zawsze wyobrażam sobie, że jestem w wielkim namiocie i lampka to gwiazda na niebie.
Olek dodał:
– Ja rysuję latarką kształty na ścianie. To taka zabawa w cienie!
Franek uśmiechnął się:
– Ja opowiadam swojemu misiowi, czego się boję. I wtedy miś mnie przytula.
Kuba powiedział:
– Ja śpiewam cichutko swoją ulubioną piosenkę. Wtedy jest mi raźniej.
Mama Jasia słuchała ich rozmów i była bardzo dumna. Powiedziała:
– To bardzo dobre pomysły! Każdy ma swoje sposoby, żeby czuć się bezpiecznie w nocy. Możecie też liczyć na siebie nawzajem. Przyjaciele pomagają sobie, kiedy jest trudno.
Chłopcy poczuli się jeszcze lepiej. Zdecydowali, że każdego wieczoru będą robić coś miłego, żeby przypomnieć sobie, że nie muszą się bać. Mogą opowiadać sobie historie, rysować światłem, przytulać misie i śpiewać cicho piosenki.
Rozdział 4: Odwaga w ciemności
Gdy nadszedł czas snu, chłopcy ułożyli się w śpiworach na podłodze. Jaś przytulił lampkę gwiazdkę. Olek położył latarkę obok poduszki. Franek trzymał swojego misia. Kuba otulił się kocykiem.
Mama zgasiła duże światło i zostawiła tylko małe lampki. Pokój był cichy i spokojny. Tylko delikatne światło rozpraszało mrok. Chłopcy patrzyli na lampkę Jasia i na ścianę, gdzie tańczyły cienie.
Jaś zamknął oczy i cicho powiedział:
– Nie boję się, bo jestem z przyjaciółmi. Mam swoją lampkę i wiem, że nic mi nie grozi.
Olek dodał:
– Moja latarka jest gotowa, gdyby zrobiło się zbyt ciemno.
Franek szepnął:
– Mój miś zawsze mnie przytuli.
Kuba powiedział:
– Mój kocyk daje mi ciepło i spokój.
Chłopcy zasypiali spokojnie, czując się bezpiecznie. Mama cicho zamknęła drzwi. Wiedziała, że chłopcy poradzili sobie z lękiem przed ciemnością. Dzięki małym światłom, przyjaciołom i dobrym myślom, noc była miła i spokojna.
Każdej następnej nocy chłopcy pamiętali, że ciemność to tylko część dnia. Wiedzieli, że lampka, latarka, miś lub kocyk mogą pomóc się uspokoić. Wiedzieli też, że rozmowa z kimś bliskim i wspólne spędzanie czasu sprawiają, że strach jest mniejszy.
I choć czasem jeszcze się bali, to już wiedzieli, co robić. Małe światła, ciepłe kocyki, ulubione zabawki i dobre słowa rodziców pomagały im pokonać strach przed ciemnością. Każda noc była łatwiejsza, bo chłopcy byli razem i wspierali się nawzajem.
Wiedzieli, że odwaga rośnie, gdy dzielimy się swoimi obawami i szukamy dobrych rozwiązań. I tak, noc po nocy, stawali się coraz odważniejsi.