Trwa ładowanie...
Opowieść o strachu przed ciemnością 5-6 lat Czytanie 5 min.

Spacer po półmroku

Trójka dzieci razem z panią Anią odkrywa półmrok poprzez zabawę, ucząc się, jak radzić sobie ze strachem dzięki światłu, oddechom i wspólnemu wsparciu.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są troje dzieci: Maja, 5 lat, brązowe włosy związane w kucyki, w żółtej sukience w kropki, trzyma beżowego misia, stoi na środku, uśmiechnięta, nieco nieśmiała; Kacper, 5 lat, blond włosy pod czerwonym daszkiem, w prążkowanym niebiesko-białym T-shircie, stoi po lewej, robi odważny krok wskazując palcem na zapaloną latarkę; Zosia, 5 lat, jasne blond włosy, siedzi w małym wózku po prawej, w różowym sweterku, przytula niebieską lampkę nocną i lekko się śmieje. Pokój dziecięcy widziany z trzech czwartych, miękki dywan w gwiazdki, pościel złożona w tunel, jasne drewniane półki z książkami, żółta zasłona filtrująca światło, ciepłe lampki nocne i kolorowe światełka. Scena: dzieci eksplorują półmrok razem; wiązka latarki tworzy świetlną „ścieżkę” na dywanie, niebieska lampka Zosi daje miękkie światło, Maja tuli misia, Kacper idzie pewnie — atmosfera pocieszająca i zabawna, kontrast między głębokimi cieniami a ciepłymi plamami koloru. zgłoś problem z tym obrazem

Rozgrzewka

Był wieczór. Pokój robił się miękko szary. Na dywanie siedziały trzy dzieci: Maja, Kacper i Zosia. Wszystkie miały po pięć lat. Zosia siedziała w wózku, ale bawiła się tak samo jak inni. Maja trzymała pluszaka — małego misia. Kacper miał na głowie czerwoną czapkę.

— Już ciemno — powiedziała Maja cicho. — Boję się trochę.

Do pokoju weszła pani Ania, dorosła o ciepłym głosie. Zabrała z półki małą latarkę i lampkę nocną z miękkim światłem.

— Zrobimy zabawę — uśmiechnęła się pani Ania. — Pójdziemy na mały spacer po półmroku. Tylko razem.

Dzieci spojrzały na siebie. Trochę niepewne, trochę ciekawe.

Wędrówka po półmroku

Pani Ania zgasiła duże światło. Zostały lampka i latarka. Światło lampki było jak złota kropla. Latarka dawała małą ścieżkę.

— Najpierw turlamy oczami jak sowy — zaproponowała Maja i zaczęła się śmiać. — Nie straszne sówki!

Kacper i Zosia zaczęli turlanie oczu. Śmiali się. Ciemność nie była już tylko czarna. Miała kształty.

Pani Ania prowadziła ich dłonią. Trzymała dłoń każdego po kolei. Dzieci czuły ciepło jej palców. To było ważne. Ciepło mówiło: jesteśmy razem.

Przeszli żółtą zasłonę, która w półmroku wyglądała jak wodospad. Pani Ania zapaliła latarkę i skierowała ją na dywan. Pojawił się jasny promień.

— To jest nasza ścieżka — szepnęła. — Możemy iść tylko po niej.

Kacper tupnął i zrobił "tu-tu". Zosia dotknęła promienia palcem i śmiała się, bo latarka robiła mały, ciepły gwizd w jej dłoni (oczywiście nie był to prawdziwy dźwięk, tylko malutka wyobraźnia).

Nagle promień latarki na chwilę zgasł. Dzieci zrobiły "ojej". Serduszka zabiły szybciej.

— Spokojnie — powiedziała pani Ania. — Latarka czasem mruga. To nic strasznego. Weźmy trzy głębokie oddechy.

Wzięli oddech razem. Powoli. Nos, buzia, wdech... i wydech. Oddechy były duże jak balony. Balony w brzuchu zrobiły "pom". Trochę śmiechu znowu w pokoju.

Pani Ania zapaliła lampkę. Promień wrócił. Dzieci pokiwały głowami, jakby pokonały małą przeszkodę.

— Ciemność ma także dźwięki — powiedziała pani Ania. — Posłuchajmy.

Zamknęli oczy. Słychać było ciche tykanie zegara, odległy szum samochodu, oddychające drzewa za oknem. Wszystko to było przyjazne. Dzieci rozpoznały dźwięki i uśmiechnęły się. To pomagało znać świat.

Mali odkrywcy

Teraz zabawa zmieniła się. Pani Ania zrobiła tunel z koca. Tunel był miękki i ciemny. Dzieci miały przejść przez tunel trzymając się za ręce. Kacper prowadził, Maja była druga, Zosia ostatnia.

— Kto pierwszy? — zapytał Kacper z udawaną powagą.

— Ja! — krzyknęła Maja i wskoczyła. W tunelu było trochę chłodniej. Czuć było zapach prania i troszkę perfum pani Ani. To było bezpieczne.

W środku każdy krok był malutkim zwycięstwem. Śmiech szeptał się jak motylek. Kiedy wyszli, wszyscy klasnęli. Zdobyli ciemność razem.

Pani Ania przyniosła małe kolorowe światełka. Każde miało inny kolor: niebieskie, zielone, różowe. Rozdała po jednym. Światełka mrugały wolno.

— To są nasze przyjazne gwiazdki — powiedziała. — Możemy je nosić albo położyć obok łóżka.

Zosia przytuliła niebieskie światełko do policzka. Było chłodne i delikatne. Kacper przyczepił zielone do czapki. Maja uśmiechnęła się szeroko. Kolory robiły ciemność bardziej jak zabawę.

Nocna pewność

Gdy zabawa powoli się kończyła, pani Ania poprosiła, by usiedli na dużym kocu jak pączki na talerzu. Każde dziecko leżało wygodnie. Lampka świeciła miękko jak marchewkowe światło.

— Teraz zrobimy coś ważnego — powiedziała pani Ania łagodnie. — Wyobraźcie sobie, że ciemność to duży, miękki koc. Możemy go dotykać i na nim leżeć. Nic nam nie zrobi. Jesteśmy razem.

Maja przytuliła misia. Kacper położył czapkę obok. Zosia przytuliła światełko. Pani Ania położyła rękę na ich ramionach. To była ciepła ręka, która zostawała.

— Gdy poczujecie strach — powiedziała — możecie policzyć do trzech. Albo wziąć trzy głębokie oddechy. Albo zapalić swoją gwiazdkę.

Dzieci wyszeptały, że spróbują. Pani Ania podała każdemu kartkę z rysunkiem księżyca i małym serduszkiem. Każdy mógł dotknąć serca, gdy będzie tęsknił za światłem.

Na koniec pani Ania poprosiła o jeden wspólny oddech. Wszyscy wzięli powoli powietrze. Wdech... i długi wydech. Powietrze wyszło cicho jak list.

— Czuję się bezpiecznie — wyszeptała Maja.

— Ja też — dodał Kacper.

Zosia uśmiechnęła się szeroko.

Pani Ania położyła się obok nich, patrzyła na ich twarze i szepnęła:

— Jesteście odważni. Nie musicie się spieszyć. Ciemność jest tylko inna. Zawsze tu będę.

Dzieci zamknęły oczy. Światełka mrugały spokojnie. Powoli zasypiali z uśmiechem. I wszyscy razem zrobili jeszcze jeden długi oddech.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Miękko
Tak, że coś jest delikatne i miłe w dotyku.
Półmroku
Miejsce, gdzie jest trochę ciemno, ale nie całkiem ciemno.
Latarka
Małe urządzenie, które świeci jasnym światłem z przodu.
Lampka nocna
Niewielkie światło, które świeci słabo w nocy przy łóżku.
Promień
Wąski pasek światła, który wychodzi z latarki lub lampy.
Tunel
Długi, wąski kącik zrobiony z koca, przez który się przechodzi.
Przeszkodę
Coś, co trzeba pokonać, żeby iść dalej.
Wyobraźnia
Umiejętność wymyślania obrazów i pomysłów w głowie.
Oddechy
Ruchy powietrza, kiedy wdychasz i wydychasz powietrze.
Pranie
Ubrania, które zostały umyte i pachną czystością.
Mruga
Kiedy coś świecącego na chwilę gaśnie i znów świeci.
Tykanie
Ciche, powtarzające się dźwięki zegara, tak jak 'tik tak'.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Tematy związane z tą opowieścią:

odwaga dom wspólnota wyobraźnia pokój

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści o strachu przed ciemnością dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.