Dawno, dawno temu była sobie księżniczka Zuzia. Zuzia miała różową koronę i śmieszny uśmiech. Pewnego dnia Zuzia biegała po zamku: tup-tup, tup-tup! Księżniczka zobaczyła dziwny kapelusz. „Hop!” – zawołała i założyła kapelusz na głowę. Kapelusz zrobił: „Bzzzz!” i wyrosły mu uszy króliczka. Księżniczka się roześmiała: „Hi, hi, mam uszy jak królik!”
Potem podbiegł kotek Filemon. „Miau, miau, Zuzia, co masz na głowie?” zapytał Filemon. „To magiczny kapelusz! Chcesz spróbować?” – odpowiedziała Zuzia. Kotek założył kapelusz i... „Plum!” – pojawiły się mu wąsy jak u myszki! „Ale śmieszne!” – śmiała się Zuzia. Filemon też się śmiał: „Hi, hi, teraz jestem kotomysz!”
Wtedy przyszedł czarodziej. „Czarodziejski kapelusz lubi figle!” – powiedział i mrugnął okiem. „Dziękuję, kapeluszu!” – wołała Zuzia i Filemon. Kapelusz zatańczył: „Hop-hop, hop-hop!” i wrócił na półkę.
Na końcu Zuzia przytuliła Filemona. Było wesoło, bezpiecznie i miło.
Zawsze warto się śmiać razem z przyjaciółmi.