Dawno, dawno temu, w zaczarowanym królestwie, żył sobie młody książę o imieniu Kubuś. Kubuś był bardzo marzycielski i często spoglądał przez okno zamku, wyobrażając sobie przygody. Pewnego dnia Kubuś postanowił, że wyruszy na poszukiwanie magicznej krainy jednorożców.
Kubuś zawołał swojego przyjaciela, małego jednorożca o imieniu Tęczek. "Cześć, Tęczek!" powiedział Kubuś. "Chodźmy na przygodę!" Tęczek machnął ogonem i z radością się zgodził. "Tak, tak, przygoda!" zawołał Tęczek.
Razem ruszyli przez zielone pola i kolorowe kwiaty. "Popatrz, Tęczek, tam jest wielki zamek!" zawołał Kubuś, wskazując na majestatyczną budowlę. "Zamek, zamek!" powtórzył Tęczek, podskakując wesoło.
Kiedy dotarli do zamku, Kubuś zobaczył ogromne drzwi. "Jak je otworzymy?" zastanawiał się Kubuś. Tęczek miał pomysł. "Otwórzmy razem, razem!" powiedział. Kubuś i Tęczek pchnęli drzwi i weszli do środka.
W środku zamku było mnóstwo śmiesznych dźwięków. "Cóż to za hałas?" zapytał Kubuś. "To tylko chichotki!" powiedziały małe, puszyste stworki, które zaczęły skakać wokół. "Chichotki, chichotki!" śmiał się Tęczek.
Kubuś i Tęczek dołączyli do zabawy. Razem z chichotkami skakali i tańczyli. "To najlepsza przygoda!" zawołał Kubuś. "Tak, tak, najlepsza!" zgodził się Tęczek.
Kiedy nadszedł czas, aby wrócić do domu, Kubuś i Tęczek pożegnali się z chichotkami. "Do zobaczenia, chichotki!" powiedział Kubuś. "Do zobaczenia, do zobaczenia!" odpowiedziały chichotki.
Kubuś i Tęczek wrócili do zamku. "To była śmieszna przygoda!" powiedział Kubuś. "Śmieszna, śmieszna!" zgodził się Tęczek, machając wesoło ogonem.
I tak, Kubuś i Tęczek zasnęli, marząc o kolejnych przygodach w zaczarowanym królestwie.