Rozdział 1: Magiczna wyspa i dziwna zmiana
Na dużej, zielonej wyspie mieszkał mały dinozaur o imieniu Riko. Riko był wesołym i szybkim welociraptorem. Miał zielone łuski i bardzo bystre oczka. Pewnego ranka, gdy słońce świeciło jasno, Riko obudził się i poczuł coś dziwnego. Jego ogon błyszczał jak tęcza!
– Co się dzieje z moim ogonem? – zapytał Riko, patrząc na piękne, kolorowe światło.
Riko pobiegł szybko w stronę rzeki, aby zobaczyć odbicie w wodzie. Jego ogon naprawdę świecił wszystkimi kolorami. Riko podskakiwał z radości, a kolorowe światło tańczyło na trawie.
– To chyba jakaś magia! – zawołał Riko.
Nagle zza krzaka wysunął się drugi dinozaur. Była to duża, łagodna triceratops o imieniu Mela. Mela miała trzy rogi i piękną, wielką tarczę na głowie.
– Cześć, Riko! Co to za piękne światła? – zapytała Mela z ciekawością.
– Mela, zobacz! Mój ogon świeci jak tęcza! – odpowiedział Riko.
– To wspaniałe! – powiedziała Mela. – Chciałabym mieć taki ogon!
Riko się roześmiał.
– Może to zaczarowana wyspa? Może tu wszystko jest możliwe? – zapytał z uśmiechem.
Rozdział 2: Spotkanie z nowym przyjacielem
Riko i Mela zaczęli spacerować po wyspie. Chodzili między wielkimi paprociami i ogromnymi liśćmi. Wszędzie słyszeli śpiew ptaków i plusk wody. Wyspa była pełna niespodzianek.
Nagle zobaczyli dziwnego dinozaura. Był duży, miał długą szyję i jadł liście z wysokiego drzewa. To był brachiozaur o imieniu Lilo.
– Cześć, jestem Lilo! – powiedział nowy dinozaur łagodnym głosem.
– Cześć, Lilo! – powiedzieli razem Riko i Mela.
Lilo spojrzał na Riko z ciekawością.
– Dlaczego twój ogon świeci? – zapytał Lilo.
– Stało się to dziś rano. Myślę, że na tej wyspie jest jakaś magia! – odpowiedział Riko.
Lilo się uśmiechnął.
– Ta wyspa jest bardzo stara. Może mieszka tu jakiś dobry czarodziejski dinozaur – powiedział Lilo.
Riko pomachał kolorowym ogonem.
– Chciałbym się dowiedzieć, skąd pochodzi ta magia – powiedział cicho.
– Poszukajmy razem! – zaproponowała Mela. – Będzie łatwiej, gdy jesteśmy razem.
– Tak! Razem damy radę! – zawołał Lilo.
Rozdział 3: Odkrywanie wyspy i tajemnica magii
Trójka przyjaciół wędrowała razem przez lasy i łąki. Riko świecił ogonem, a kolorowe światło pomagało im widzieć nawet w cieniu drzew. Dinozaury rozmawiały i śmiały się razem.
– Riko, co najbardziej lubisz na tej wyspie? – zapytała Mela.
– Lubię biegać szybko i bawić się z wami! – odpowiedział Riko.
– Ja lubię jeść liście z najwyższych drzew – powiedział Lilo.
– Ja lubię się przytulać! – uśmiechnęła się Mela.
W pewnej chwili usłyszeli cichy głosik.
– Dziękuję, że jesteś taki wesoły, Riko – powiedziało coś z chmur.
Riko spojrzał w górę, ale nikogo nie widział.
– Dziękuję, że się przyjaźnicie! To magia wyspy! – powiedział głosik.
Mela i Lilo spojrzeli na siebie zdziwieni.
– To chyba wyspa mówi do nas! – szepnęła Mela.
– Tak, wyspa jest magiczna, bo tutaj się przyjaźnimy i pomagamy sobie. Dlatego twój ogon świeci, Riko! – powiedział Lilo.
Riko poczuł się bardzo szczęśliwy.
– Będziemy razem odkrywać wyspę i zawsze się wspierać! – obiecał.
Dinozaury przytuliły się do siebie i poszły dalej. Riko świecił kolorowym ogonem, śmiejąc się razem z przyjaciółmi. Mela mruczała z radości, a Lilo podskakiwał na swoich wielkich nogach.
Wyspa była piękna, dinozaury były szczęśliwe, a magia przyjaźni zawsze świeciła najjaśniej.