Pani Wynalazczyni i Magiczne Pomysły
Dawno, dawno temu, w małym, kolorowym miasteczku mieszkała niezwykła pani. Miała na imię pani Zosia. Pani Zosia była bardzo wesołą osobą. Miała niebieskie okulary, zielony fartuch, a jej buty zawsze skrzypiały, kiedy chodziła. Pani Zosia była wynalazczynią. Wynalazczyni to ktoś, kto wymyśla nowe, ciekawe rzeczy. Pani Zosia tworzyła wynalazki codziennie. Miała pełną szafę narzędzi, wielkie pudło z kolorowymi kablami i całą półkę śmiesznych śrubek.
Dzieci w miasteczku bardzo lubiły panią Zosię i jej wynalazki. Lubiły patrzeć, jak pani Zosia pracuje w swoim warsztacie. Tam było zawsze ciepło, pachniało kawą i ciasteczkami, a w powietrzu unosił się cichy dźwięk piszczących trybików.
Pewnego dnia pani Zosia miała bardzo ważny plan. Chciała zrobić nowy wynalazek. Wynalazek, który pomoże dzieciom marzyć jeszcze lepiej.
Rozpoczynamy Pracę
Pani Zosia zawołała do siebie dzieci: Martę, Olka i małego Antosia. Dzieci przybiegły szybko, bo zawsze lubiły pomagać. Usiadły wygodnie na miękkich poduszkach obok stołu pełnego dziwnych rzeczy.
– Dzieci, dzisiaj wymyślimy razem coś wyjątkowego! – powiedziała pani Zosia z uśmiechem. – Zbudujemy Maszynę do Spełniania Marzeń!
Dzieci otworzyły szeroko oczy. Maszyna do Spełniania Marzeń? To możliwe?
Pani Zosia zaczęła tłumaczyć: – Wynalazca to ktoś, kto widzi świat inaczej. Wynalazca myśli, jak coś ulepszyć albo jak coś naprawić. Wynalazca nie boi się próbować, nawet jeśli czasem coś się nie uda.
Dzieci kiwały głowami i słuchały uważnie.
Pani Zosia pokazała im śrubokręt, młotek, kolorowe guziki i srebrną rurkę. – Te rzeczy wyglądają zwyczajnie – powiedziała – ale razem możemy zrobić z nich coś niezwykłego. Wynalazca musi mieć wyobraźnię. Wyobraźnia to taki magiczny mózgowy plac zabaw!
Wszyscy zaczęli się śmiać.
Pomysły Lecą w Powietrzu
Pani Zosia zapytała: – Jak według was powinna wyglądać Maszyna do Spełniania Marzeń?
Marta powiedziała: – Powinna być kolorowa jak tęcza!
Olek dodał: – Musi mieć wielki, miękki przycisk, który robi „bziuuum”!
Antoś szepnął: – I może robić bańki mydlane, które pachną truskawkami...
Pani Zosia słuchała uważnie. Potem powtórzyła: – Kolorowa, z miękkim przyciskiem i truskawkowymi bańkami. To świetne pomysły! Wynalazca słucha innych i zbiera pomysły, bo razem można wymyślić więcej.
Zaczęli budować. Marta malowała rurki na czerwono, niebiesko i złoto. Olek szukał najlepszych guzików w skrzynce. Antoś dmuchał przez rurkę, żeby sprawdzić, ile baniek może powstać.
Pani Zosia przykręcała śrubki i doklejała śmieszne uszy z waty cukrowej. Praca szła powoli. Czasem coś się przewracało, a czasem przycisk nie chciał działać.
– Nie poddajemy się! – wołała pani Zosia. – Każdy wynalazca czasem się myli. Ale ważne jest, żeby próbować dalej!
Dzieci powtarzały razem: – Nie poddajemy się! Próbujemy dalej!
Wielkie Testowanie
W końcu Maszyna do Spełniania Marzeń była gotowa. Stała na środku pokoju i mieniła się wszystkimi kolorami tęczy. Miała trzy duże, miękkie przyciski i długą rurkę z końcówką do robienia baniek.
Pani Zosia spojrzała na dzieci i zapytała: – Kto pierwszy spróbuje?
Marta nacisnęła niebieski przycisk. Maszyna zrobiła: – Bziuuum! – i wystrzeliła mnóstwo truskawkowych baniek. Bańki tańczyły w powietrzu i pachniały słodko, aż wszystkim zakręciło się w głowie od śmiechu!
Olek nacisnął czerwony przycisk. Maszyna zagrała wesołą melodię i rozświetliła się jak gwiazdy na niebie.
Antoś nacisnął złoty przycisk. Z maszyny wyleciały konfetti i małe papierowe serduszka.
Wszyscy byli bardzo szczęśliwi. Maszyna działała! Maszyna do Spełniania Marzeń spełniła swoje zadanie.
Pani Zosia przytuliła dzieci i powiedziała: – Każdy z was był dziś wynalazcą. Każdy z was miał świetne pomysły. Wynalazca to nie tylko ktoś, kto buduje. Wynalazca to ktoś, kto nigdy nie przestaje marzyć i próbować.
Dzieci chichotały i powtarzały: – Jesteśmy wynalazcami! Nigdy nie przestaniemy marzyć i próbować!
Mały Wynalazca Każdego Dnia
Następnego dnia dzieci wróciły do pani Zosi. Chciały wymyślić coś nowego.
– Może dziś zbudujemy maszynę do przytulania? – zaproponowała Marta.
– A może maszynę do szybkiego sprzątania zabawek? – śmiał się Olek.
Pani Zosia uśmiechnęła się szeroko. – To świetne pomysły! Wynalazca zawsze szuka nowych wyzwań i nigdy się nie nudzi! Każdego dnia można coś wymyślić. Czasem to coś małego, czasem coś dużego. Ale zawsze to coś, co pomaga lub sprawia radość.
Dzieci zaczęły zbierać nowe materiały. Znalazły kawałek miękkiej wełny, plastikowy kubek i stary balonik. Pani Zosia powiedziała: – Z takich rzeczy też można coś stworzyć! Wynalazca widzi możliwości wszędzie.
Dzieci powtarzały: – Wynalazca widzi możliwości wszędzie!
W warsztacie znowu zrobiło się gwarno, wesoło i bardzo, bardzo kolorowo. Każdy miał pełno pomysłów w głowie. Pani Zosia pomagała, tłumaczyła i pocieszała, gdy coś nie wychodziło.
– Pamiętajcie – mówiła cicho – wynalazca nigdy się nie poddaje. Nawet jeśli coś nie działa. Wynalazca po prostu próbuje jeszcze raz.
Dzieci kiwały głowami i próbowały dalej. Nagle Marta zawołała: – Udało się! Moja mini-maszyna przytula misia!
Wszyscy bili brawo.
Zakończenie Pełne Uśmiechów
Na koniec dnia pani Zosia zrobiła dla wszystkich kakao i podzieliła się ciasteczkami. Usiadła z dziećmi na poduszkach i zapytała: – Co dziś zapamiętaliście?
Marta powiedziała: – Że warto próbować, nawet jak się nie udaje.
Olek dodał: – Że razem można wymyślić więcej.
Antoś szepnął: – Że wynalazca to ktoś, kto nigdy nie przestaje marzyć.
Pani Zosia była bardzo dumna. – Macie rację – powiedziała. – Wynalazca to ktoś, kto wierzy w swoje pomysły. Wynalazca potrafi współpracować z innymi. Wynalazca pomaga światu być lepszym.
Na dworze zachodziło słońce. Maszyna do Spełniania Marzeń stała dumnie w warsztacie i mrugała kolorowymi światełkami.
Dzieci wróciły do domu z uśmiechami na twarzach i z głowami pełnymi nowych pomysłów.
A pani Zosia? Pani Zosia już czekała na kolejny dzień, żeby znowu wymyślać, próbować i dzielić się radością wynalazków z małymi pomocnikami. Bo świat wynalazców jest pełen marzeń, wyobraźni i ciepłych serc.