Rozdział 1. Miś Beniamin i dziwne światło
Miś Beniamin mieszkał na planecie ZwierzoLandia. To była bardzo kolorowa planeta. Rosły tam niebieskie drzewa, świeciły żółte kwiaty, a trawa była fioletowa jak jagody. Beniamin był ciekawskim misiem. Lubił patrzeć w niebo i marzyć o podróżach między gwiazdami.
Pewnego dnia, gdy słońce świeciło jasno, Beniamin bawił się pod wielkim niebieskim drzewem. Nagle zobaczył dziwne, zielone światło. Światło było bardzo jasne i mrugało. Beniamin nigdy wcześniej nie widział takiego światła. Był trochę przestraszony, ale też bardzo, bardzo ciekawy!
Miś postanowił podejść bliżej i sprawdzić, co to jest. Krok za krokiem, podążał za światłem, które prowadziło go aż za wzgórze. Tam, gdzie zwykle była tylko trawa i kwiatki, zobaczył coś niesamowitego.
Na fioletowej łące leżał mały statek kosmiczny! Statek był srebrny i miał różowe okna. Wokół niego rozchodziły się kolorowe iskierki. Beniamin bardzo się zdziwił.
Wtedy z małego statku wyszedł ktoś zupełnie inny. To nie był miś, lis ani królik. To był kosmita! Miał cztery ręce, trzy oczy i był jasnozielony. Uśmiechał się szeroko i pomachał do Beniamina.
Rozdział 2. Nowy przyjaciel – Lulo
Miś Beniamin był trochę nieśmiały, ale przywitał się z ufoludkiem.
– Cześć! Jestem Beniamin, a ty? – zapytał cicho.
Kosmita przyklęknął i powiedział miękkim głosem:
– Mam na imię Lulo. Przyleciałem z planety Lumina. Chciałem zobaczyć, jak wygląda ZwierzoLandia.
Beniamin był bardzo ciekawy. Chciał dowiedzieć się więcej o Lulo i o jego statku kosmicznym. Lulo uśmiechnął się jeszcze szerzej i opowiedział, że na Luminii wszyscy są przyjaźni i lubią się uczyć nowych rzeczy. Lulo marzył o podróżach po innych planetach i poznawaniu nowych przyjaciół.
Beniamin i Lulo szybko się zaprzyjaźnili. Rozmawiali o wszystkim: o planetach, o przygodach, o ulubionych grach. Lulo pokazywał Beniaminowi, jak wygląda technologia z Luminii. Pokazał mu miniaturowy komputer, który umiał rysować kolorowe obrazki w powietrzu, a także latające zabawki, które skakały i śmiały się, gdy je dotknąć.
Beniamin był zachwycony. Chciał nauczyć się wszystkiego, co znał Lulo. Lulo chciał nauczyć się od Beniamina, jak bawić się w berka i robić fioletowe bukiety z kwiatków.
Rozdział 3. Wspólna wyprawa kosmiczna
Pewnego ranka Lulo zapytał Beniamina:
– Czy chcesz polecieć ze mną do mojego statku na wycieczkę? Mogę pokazać ci moją planetę przez mega-teleskop!
Beniamin był szczęśliwy i trochę zdenerwowany. Miał trochę stracha, ale bardzo chciał polecieć. Lulo pomógł mu wejść do swojego statku. W środku było bardzo ciekawie. Ściany świeciły jak tęcza, a fotele były miękkie jak chmurki.
Lulo przycisnął żółty guziczek. Na wielkim ekranie pojawiła się planeta ZwierzoLandia, a potem jeszcze więcej planet! Widzieli planety w paski, w kropki, a nawet planetę całą w lodach waniliowych i truskawkowych!
Lulo pokazał Beniaminowi także planetę Lumina. Była bardzo jasna, z białymi górami i zielonymi jeziorami. Mieszkały tam kolorowe stworki o różnych kształtach. Wszyscy byli bardzo mili. Beniamin nie mógł uwierzyć, że wszechświat jest taki ogromny i kolorowy.
Nagle coś zaszumiało! Na ekranie pojawił się znak: „Uwaga! Sztorm meteorytów!”. Statek lekko zadrżał.
– Beniaminie, potrzebuję twojej pomocy! – poprosił Lulo.
Beniamin bardzo się przejął, ale się nie bał. Razem z Lulo zaczęli wciskać guziczki: niebieski, zielony, różowy. Razem sterowali statkiem, omijając szybujące meteoryty. Beniamin wykrzykiwał:
– Uwaga, z lewej! Uwaga, z prawej!
Lulo szybko reagował. Dzięki pracy zespołowej bezpiecznie przelecieli przez sztorm meteorytów.
Po wszystkim Lulo przytulił Beniamina i powiedział:
– Jesteś bardzo odważnym misiem! Dzięki tobie wszystko się udało!
Rozdział 4. Lekcja przyjaźni i powrót do domu
Po kosmicznych przygodach Lulo i Beniamin wrócili na ZwierzoLandie. Oboje byli bardzo szczęśliwi i dumni.
Siedzieli razem pod niebieskim drzewem i rozmawiali o swoich planetach. Opowiadali sobie, co lubią robić, co jedzą na śniadanie i jak bawią się na swoich światach. Beniamin pokazał Lulo, jak robić wianuszek z fioletowych kwiatków. Lulo nauczył Beniamina śmiesznego tańca z Luminii.
Obaj nauczyli się, że choć są różni, to mogą być najlepszymi przyjaciółmi. Obaj mieli inne zwyczaje, inne ulubione zabawy, ale razem było im wesoło i bezpiecznie. Nauczyli się, że najważniejsze to rozmawiać, słuchać siebie i pomagać sobie nawzajem.
Lulo musiał wracać na swoją planetę. Przytulił Beniamina mocno i powiedział:
– Na zawsze będziemy przyjaciółmi. Teraz wiem, że warto odkrywać nowe światy i poznawać inne stworzenia. Dzięki tobie jestem szczęśliwy!
Beniamin pomachał Lulo na pożegnanie. Było mu trochę smutno, ale też bardzo radośnie. Wiedział, że teraz ma przyjaciela w całym kosmosie.
Każdej nocy Beniamin patrzył w niebo i marzył o nowych przygodach. Wiedział, że jeśli będzie odważny, ciekawski i życzliwy, to cały wszechświat będzie stał przed nim otworem.
A Lulo też często patrzył w gwiazdy na swojej planecie i uśmiechał się do nieba, myśląc o swoim misiu-przyjacielu z planety ZwierzoLandia.
I już zawsze obaj wiedzieli, że nawet jeśli są bardzo różni, to razem mogą przeżyć najwspanialsze przygody w całym wszechświecie.