Rozdział 1: Zimowa przygoda w górach
Łucja miała cztery lata i pierwszy raz spędzała Nowy Rok w górach. Razem z mamą i tatą pojechali do małej górskiej wioski. Wokół był biały śnieg, wielkie świerki i kolorowe domki z kominami.
Łucja pierwszy raz widziała tyle śniegu. Jej nosek był czerwony od zimna, a paluszki w rękawiczkach szczypały, kiedy brała śnieg do zabawy.
– Mamo, czy możemy ulepić bałwanka? – zapytała Łucja.
– Oczywiście, kochanie! – odpowiedziała mama i już razem turlali kulki ze śniegu. Tata przyczepił bałwankowi marchewkowy nos i położył na głowie śmieszną czapkę.
– Bałwanek Noworoczek gotowy! – zawołał tata i wszyscy się roześmiali.
Potem Łucja zobaczyła dzieci na sankach.
– Tato, ja też chcę na sankach! – prosiła.
Tata delikatnie posadził Łucję na sanki i popchnął. Sanki szybko jechały po śniegu, a Łucja śmiała się głośno.
– Jeszcze raz! – krzyczała radośnie.
Kiedy wrócili do domku, było już ciemno, ale okna świeciły ciepłym światłem.
Rozdział 2: Noworoczne tradycje i śmiech
Wieczorem do domku przyszła sąsiadka, pani Zosia. Miała długą spódnicę w kwiatki i żółtą chustkę.
– Łucjo, w naszej wiosce w Nowy Rok robimy coś bardzo zabawnego! – powiedziała tajemniczo.
Łucja oczy otworzyła szeroko.
– Co robicie? – spytała.
Pani Zosia pokazała koszyczek z kolorowymi papierkami.
– Wkładamy do nich marzenia na nowy rok i wrzucamy do kominka! Dym niesie nasze marzenia daleko!
– Mogę też napisać swoje marzenie? – spytała Łucja.
Mama pomogła napisać: „Chcę mieć dużo śniegu i wesołych zabaw w nowym roku”.
Łucja wrzuciła papierek do ognia. Płomień zatańczył, a dymek poleciał do nieba.
Wszyscy klaskali, a Łucja była bardzo dumna.
Potem dzieci z wioski przyniosły dzwoneczki i śmieszne czapki.
– Teraz śpiewamy piosenkę na szczęście! – powiedział chłopiec w zielonym szaliku.
Łucja założyła czapkę z pomponem i dzwoniła dzwoneczkiem. Wszyscy śpiewali i skakali w kółko. Śmiech i dźwięki dzwoneczków napełniły cały domek.
Rozdział 3: Noworoczne postanowienia i dużo uśmiechu
Kiedy zegar pokazał prawie północ, cała rodzina usiadła przy oknie.
– Co chciałabyś robić w nowym roku, Łucju? – zapytała mama.
Łucja pomyślała chwilę i odpowiedziała:
– Chcę śmiać się codziennie, lepić bałwanki i bawić się z mamą i tatą.
Tata się uśmiechnął.
– My też tego chcemy!
Na niebie pojawiły się kolorowe fajerwerki. Łucja otworzyła szeroko oczy, bo nigdy nie widziała tylu kolorów naraz.
– Witaj, nowy roku! – krzyknęła radośnie.
Wszyscy mocno się przytulili. Mama szepnęła:
– Niech ten nowy rok będzie pełen śmiechu i miłych chwil.
Łucja była szczęśliwa. Czuła się bezpiecznie i wiedziała, że Nowy Rok w górach to coś wyjątkowego. Razem z rodziną, śniegiem i nowymi zwyczajami, Łucja wiedziała, że czeka ją wiele pięknych przygód.
I tak skończył się wesoły, magiczny dzień w górskiej wiosce, pełen ciepła, śmiechu i noworocznych marzeń.