Noworoczna przygoda Zajączka Filipka
Zajączek Filipek skakał wesoło po śniegu. Miał miękkie futerko, długie uszy i wielką ciekawość świata. W tym roku Filipek spędzał Nowy Rok w magicznej stacji narciarskiej Zimowy Las. Tam wszystko było białe, puszyste i świeciło się od śniegu.
Filipek patrzył w niebo i widział kolorowe gwiazdki. Zima była jego ulubioną porą roku. Wokół niego biegała jego najlepsza przyjaciółka, wiewiórka Nutka. Nutka miała rude futerko i ogonek jak miotełka.
– Nutko, dziś jest Sylwester! – wołał Filipek.
– Wiem! – śmiała się Nutka. – Będą fajerwerki? Będą tańce? Będzie tort marchewkowy?
Filipek podskoczył wysoko.
– Tutaj robi się coś specjalnego! Mówił mi o tym lisek Leon. Chodź, pójdziemy do niego!
Nutka i Filipek pobiegli przez śnieg, aż dotarli do norki liska Leona. Leon właśnie ozdabiał drzewko szyszkami.
– Cześć, przyjaciele! – zawołał Leon. – Gotowi na noworoczne tradycje?
– Gotowi! – wołali Nutka i Filipek razem.
Magiczne tradycje w Zimowym Lesie
Lisek Leon wytoczył ogromną kulę śnieżną.
– U nas, w Zimowym Lesie, w Sylwestra turlamy magiczną kulę śnieżną – wytłumaczył Leon. – Kto dotoczy kulę do starego dębu, może pomyśleć życzenie na nowy rok!
Filipek aż podskoczył z radości.
– Chcę spróbować! – zawołał.
Nutka też chciała pomyśleć życzenie, więc wszyscy zaczęli toczyć wielką, miękką śniegową kulę. Kula była zimna, a śnieg skrzypiał pod łapkami.
– To jest ciężkie! – śmiała się Nutka.
– Damy radę razem! – wołał Leon.
Toczyli, toczyli i śmiali się, aż wreszcie kula dotarła do starego dębu. Tam czekała już sowa Babunia. Sowa miała duże okulary i ciepły szalik.
– Dzieci, jesteście gotowe na życzenie? – zapytała sowa Babunia.
– Tak! – krzyknęli wszyscy razem.
Sowa zamknęła oczy, machnęła skrzydłem i wyszeptała:
– Magiczna śnieżna kula, spełnij marzenie każdego z nas!
Filipek pomyślał: „Chciałbym być jeszcze szybszy na nartach.”
Nutka pomyślała: „Chciałabym mieć jeszcze więcej orzeszków.”
Leon pomyślał: „Chciałbym mieć mięciutką poduchę do spania.”
Sowa Babunia uśmiechnęła się ciepło.
– Teraz czekamy na nowy rok!
Nowy Rok, nowe przygody
Nagle nad lasem pojawiło się coś wyjątkowego. To była parada magicznych stworzeń! Przyleciały świetliki z latarenkami, przeszły tańczące bałwanki, a z daleka przydreptała rodzina małych Śnieżnych Krasnali.
– Witajcie w Nowym Roku! – zawołał największy Krasnal.
Wszyscy śmiali się, tańczyli i śpiewali razem. Świetliki układały na niebie kolorowe wzory, a bałwanki kręciły śmieszne piruety.
Filipek czuł się bardzo szczęśliwy.
– To najwspanialszy Sylwester! – powiedział cichutko.
Nutka podskakiwała, a Leon ziewał z radości.
Gdy wybijała północ, z nieba spadł magiczny śnieg. Był puchaty, świecący i bardzo miękki. Filipek poczuł, że jest gotowy na nowe przygody. Obok niego byli przyjaciele, śmiech i radość.
– Nowy Rok będzie cudowny! – wyszeptał Filipek.
I tak w Zimowym Lesie zaczynał się nowy, wesoły rok. Wszyscy się śmiali, tulili i byli razem. A magiczna kula śnieżna świeciła delikatnym światłem przez całą noc.
Koniec.