Trwa ładowanie...
Zabawna opowieść ze zwierzęciem 5-6 lat Czytanie 6 min.

Szeptająca Buka i medal uśmiechu

W lesie Podśpiewującym niedźwiedzica Buka, która szepta do wszystkiego, próbuje pomóc zwierzętom pogodzić się i zagrać wspólny koncert mimo kłótni i chaosu.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Duża brązowa niedźwiedzica o miękkim futrze i łagodnym uśmiechu uspokaja muzyków szeptem, trzymając łapę na piersi; wokół niej w kręgu odbywa się pogodny, nieco chaotyczny koncert: na pniu po prawej siedzi czarno-biała sroka z batutą, po lewej stoi szary wilk dmący w błyszczący róg, z przodu rude wiewiórka uderzająca w złote talerze, beżowy królik skacze i gra na drewnianej flecie, a okrągły jeż trzyma medalion w kształcie liścia; scena na słonecznej polanie ze stylizowaną trawą i drzewami jak z papieru, kolorowymi liśćmi i unoszącymi się nutami, ciepła, kontrastowa, radosna i pełna ruchu. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Ciche słowa niedźwiedzia

W lesie Podśpiewującym mieszkała niedźwiedzica Buka. Była duża, puchata i bardzo ostrożna. Zawsze stawiała jedną łapę przed drugą i lubiła szeptać. Szeptała do kwiatów, szeptała do drzew, a czasem szeptała nawet do błękitnego nieba. Jej szepty były jak małe pyszne ciasteczka — delikatne i miłe.

Pewnego poranka Buka poszła na polanę, gdzie zwierzaki szykowały wielki koncert. Był tam pan Wilk, co trąbił w róg jak burza, wiewiórka z cymbałkami, zając z fletkiem i sroka, która dyrygowała z wielkim piórem. Sroka jednak miała dzień nie z tej pory — jej kij dyrygencki skakał jak sprężynka, a nuty latały w powietrzu nie tam, gdzie trzeba. Zwierzęta grały, ale muzyka brzmiała... jakby zaczarowana przez wesoły bałagan.

Niedźwiedzica stała z boku, ostrożnie, i podeszła do pnia. Nagle usłyszała, jak wiewiórka nerwowo piszczy: „Kto tu zamienił nuty? Moja trzecia nuta jest na okrągło skacząca!” Buka uśmiechnęła się cicho, zrobiła głęboki oddech i szeptem powiedziała do pnia: „Jesteś dziś bardzo zielony.” Pniak, stary przyjaciel, zaświecił mchem i odpowiedział drżeniem liści. To był jej sposób na życie — wysyłać drobne komplementy, szeptem, żeby wszystko było łagodniejsze.

Rozdział 2: Kłótnia z dyrygentem

Sroka, dyrygentka, poczuła, że coś ją rozprasza. „Kto mówi?! Kto tu szepta o pniach?” zaskarbiła, trzepiąc skrzydłami. Sroka miała głos ostry jak kamyk, a kiedy zdenerwowała się, jej pióro zaczynało migotać na czerwono. „To ja!” krzyknęła, wskazując pazurem na Bukę. „Ta niedźwiedzica cicho mówi i rozprasza mój takt!”

Buka przestraszyła się trochę, bo nie lubiła krzyków. Oparła się o miękką trawę i odpowiedziała łagodnym szeptem, prawie tak słabym jak szelest liści: „Nie chciałam przeszkadzać. Chciałam tylko powiedzieć pniowi, że ładnie pachnie.” Sroka jednak złościła się jeszcze bardziej. „Szeptanie to sabotaż! Koncert musi być głośny i punktualny!” skrzeczała.

Zwierzęta zaczęły się kłócić. Wilk łapał za róg i ryczał, że bez porządku zabraknie im rytmu. Zając z fletkiem zasuwał łapkami do przodu i do tyłu, próbując znaleźć melodię. Wiewiórka biegała w kółko, a pająk próbował zapleść nuty w sieć. Kłótnia robiła się coraz większa i zaczęła brzmieć jak burza z klapkami. Muzyka zamieniła się w chaos.

Buka jednak nie chciała, by koncert skończył źle. Postawiła jedną łapę przed drugą, podniosła głowę i zrobiła to, co umiała najlepiej: znowu szeptała. Tym razem szept nie był do pnia, lecz do każdego z muzyków: „Jesteś ważny. Potrzebujemy cię.” Szept był taki ciepły, że nawet mrówka zatrzymała się w biegu. Nie był to wielki krzyk, lecz jak balsam na piskliwą Srokę.

Sroka przestała trzepotać skrzydłami i skrzywiła się na chwile. „Cicho mówi, a jednak coś mówi...” — mruknęła. W jej oczach pojawił się mały błysk ciekawości. Czyżby szept miał jakąś moc? Ale Sroka była dyrygentką i lubiła mieć rację. „Dobrze!” — zaskrzeczała po chwili. „Spróbujemy inaczej. Ale ty, niedźwiedzico, musisz być precyzyjna!” Buka skinęła głową i schowała łapki w futro.

Rozdział 3: Wspólna melodia i medal uśmiechu

Zwierzęta postanowiły spróbować jeszcze raz. Tym razem każdy miał swoje zadanie, a Buka delikatnie, szeptem, pomagała w ustaleniu porządku. Szeptem mówiła wilkowi: „Zacznij wolno.” Szeptem prosiła wiewiórkę, aby nie spieszyła się z cymbałkami. Szept łagodził nerwy, a Sroka z trudem, ale udało się jej być bardziej cierpliwą.

Pierwsze nuty wyszły z gardła wilka, jakby z ogniska wyskoczyły iskry. Zając dodał lekkość, jak skok przez kałużę. Wiewiórka pukała cymbałkami, a flet zająca śmiał się wesoło. Sroka machała kijem, a muzyka znajdowała drogę do serc wszystkich. A kiedy nadszedł moment refrenu, Buka, z wyczuciem, szeptnęła sroce jedno zdanie: „Twoje pióro prowadzi nas.” To zdanie, takie ciche, dodało Sroce odwagi i sprawiło, że mówiła mniej, a słuchała więcej.

Nagle wiatr przyniósł z lasu dziwny dźwięk — to była melodia, którą nikt wcześniej nie znał, jakby las sam dołączył do orkiestry. Drzewa nuciły, trawa szemrała, a wszystkie zwierzęta zaczęły się uśmiechać. Muzyka stała się miękka i wesoła, jakby każdy dźwięk był ciasteczkiem do podzielenia się. W końcu koncert wyszedł znakomicie — nieidealnie, ale radośnie i wspólnie.

Po koncercie Sroka podskoczyła, rozprostowała pióra i spojrzała na Bukę. „Może szeptanie nie jest sabotażem” — powiedziała nieśmiało. „Może to sposób, by usłyszeć, co jest naprawdę ważne.” Buka pomasowała sobie nos łapą i odpowiedziała cichutko: „Wspólnie potrafimy wiele.”

W tym momencie pan Jeż, który zbierał małe kamyczki, wyciągnął z kieszonki medal. Był zrobiony z cienkiego listka, z rysunkiem uśmiechu pośrodku. „To Medal Uśmiechu!” — zawołał. „Dla tego, kto przypomniał nam, jak razem grać.” Sroka spojrzała na Bukę, a jej pióra zabłysły jak małe gwiazdki. Bez wahania przeszła do Niedźwiedzicy i przypięła medalik na miękkie futro. Buka poczuła ciepło w sercu i uśmiechnęła się szeroko, choć robiła to delikatnie — szeptem uśmiechu.

Zwierzęta wiwatowały, a las rozświetlił się miękkim śmiechem. Medal Uśmiechu nie był wielki, ale błyszczał niezwykle jasno. Zwierzęta razem posprzątały nuty, poukładały instrumenty i podzieliły się ciasteczkami z jagód. Nikt nie był przegranym, wszyscy byli uczącymi się.

I tak, w lesie Podśpiewującym, każdy dzień mógł przynieść nowe dźwięki. A kiedy ktoś potrzebował pomocy, zawsze była blisko jedna łapa, jedno szeptane słowo i medal, który przypominał: uśmiech i pomoc sprawiają, że razem wszystko brzmi lepiej.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Ostrożna
Ktoś, kto robi rzeczy powoli i uważnie, żeby niczego nie zepsuć.
Szeptała
Mówić bardzo cicho, prawie bez dźwięku, żeby nie przeszkadzać.
Polanę
Małe, otwarte miejsce w lesie, gdzie rosną trawy i kwiaty.
Dyrygowała
Pokazywać innym, kiedy grać muzykę, machając ręką lub kijem.
Trzepiąc
Ruch szybkiego potrząsania skrzydłami albo piórami.
Sabotaż
Celowe psucie czegoś, żeby nie działało dobrze.
Skrzeczała
Mówić lub krzyczeć bardzo piskliwie i głośno.
Kłótnia
Głośna rozmowa, gdy dwa lub więcej stworzeń się nie zgadza.
Rytmu
Powtarzający się rytm w muzyce, który pomaga trzymać tempo.
Refrenu
Ta część piosenki, która powtarza się kilka razy.
Delikatnie
Robić coś miękko i łagodnie, bez użycia siły.
Melodia
Ładny układ dźwięków, który łatwo zapamiętać i zanucić.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Tematy związane z tą opowieścią:

przyjaźń współpraca pomoc muzyka niedźwiedź

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Opowieści zabawne z zwierzętami dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.