Mały triceratops idzie przez miękki las. Liście szumią cicho. Słońce świeci złoto. Triceratops ma trzy rogi i wielki uśmiech. On lubi bieg. On lubi śpiew.
W lesie są inne dino. Mały brachio sięga po listki. Mały stego tupie i gra w rytm. Ptero frunie nad nimi. Wszyscy mówią do siebie. Głosy są ciepłe.
Triceratops dotyka ziemi łapką. Z ziemi wyłania się mały kamyk. Kamyk mieni się jak gwiazdka. "Patrz!" mówi triceratops. Kamyk mówi cichutko. To kamyk-muzyk. On gra dźwięk jak dzwon. Dźwięk jest miękki. Dźwięk jest miły.
Dino tańczą wokół kamyka. Noga tup, ogon kołys. Liść świeci jak latarka. Nagle z chmur spada świetlista rosa. Rosa ląduje na liściu i błyszczy. Każda kropla śpiewa krótki ton. Triceratops słucha i śmieje się. Jego serce robi hop.
W lesie jest mała zarośl. Tam mieszka chór małych dino, co śpiewają na chmurach. Triceratops pyta: "Możemy śpiewać razem?" "Tak!" mówią dino. Głos jest razem ciepły i jasny. Śpiew niesie się po całym lesie. Każdy dino czuje ciepło w brzuszku.
Na koniec dnia słońce chowa się za kamienny wzgórek. Dino kładą się na miękkiej trawie. Triceratops tuli kamyk-muzyka. On zamyka oczka. Noc jest cicha i dobra.
Dobro w sercu rośnie, gdy dzielisz śpiew i uśmiech z innymi.