Trwa ładowanie...
Fantastyczny humorystyczny 7-8 lat Czytanie 7 min.

Uśmiech ukryty w portrecie

Dwaj chłopcy, Staś i Kacper, wymyślają coraz to śmieszniejsze sposoby, by rozśmieszyć poważny portret w salonie babci, ucząc się przy tym odwagi, wytrwałości i magii codziennych zabaw.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są trzy postacie: Staś, 7 lat, kasztanowe rozczochrane włosy, niebieska pasiasta koszulka, stoi na jednej nodze na środku po nieudanym wielkim salto i ląduje na dużej beżowej poduszce przed kanapą; Kacper, 7 lat, krótkie czarne włosy, ogromny babciny kapelusz zasłaniający oczy i czerwona tunika ze starego koca, tańczy z przerysowanymi gestami i śmieje się po lewej; na portrecie mężczyzna w średnim wieku z gęstymi wąsami i staromodnym kapeluszem, twarz w sepii w dużej złotej ramie na ścianie, lekko uniesiony kącik ust i odłamek złotej farby odpadający. Miejsce: przytulny babciny salon, polerowana drewniana podłoga, zużyty zielony aksamitny fotel, ciężkie bordowe kwiatowe zasłony, stolik z parującym imbrykiem i kawałkiem ciasta, miękkie światło lampy stojącej i porozrzucane stare bibeloty. Sytuacja: chłopcy improwizują komediowe przedstawienie pośrodku salonu, robią przerysowane ruchy, przewracają poduszki, bawią się garnkami jako koronami, głośne kichnięcie strąca drobny odprysk złotej farby z ramy i ujawnia początek uśmiechu na poważnej twarzy. zgłoś problem z tym obrazem

Rozdział 1: Portret, który się nie śmieje

W pewnym bardzo zwyczajnym miasteczku, gdzie nawet psy czasami ziewały z nudów, mieszkało dwóch siedmioletnich chłopców: Staś i Kacper. Obaj mieli głowy pełne pomysłów, kieszenie pełne okruchów i bardzo ważny cel na dzisiaj: rozśmieszyć portret, który nigdy się nie śmiał.

Portret wisiał w salonie u babci Kacpra, tuż nad starym fotelem, przy którym zawsze pachniało herbatą i szarlotką. Przedstawiał poważnego pana w kapeluszu, z krzaczastymi brwiami i spojrzeniem tak surowym, że nawet muchy przestawały bzyczeć, gdy go widziały.

– Ten pan wygląda, jakby połknął cytrynę i zapomniał przełknąć! – szepnął Staś, podkradając się do portretu.

– Albo jakby zobaczył kota w meloniku! – zachichotał Kacper.

– Myślisz, że naprawdę nigdy się nie śmieje? – Staś popukał palcem w ramę obrazu.

– Babcia mówi, że odkąd pamięta, portret zawsze był poważny. A przecież to niemożliwe, żeby nikt się nigdy nie uśmiechał! – Kacper wzruszył ramionami.

– Zróbmy eksperyment! – zaproponował Staś. – Ustawimy się przed nim i zrobimy coś najbardziej śmiesznego na świecie.

Chłopcy stanęli na jednej nodze, zaczęli robić dziwne miny, wywijać uszami i śpiewać o śledziach w kapuście. Obraz nawet nie drgnął.

– Może on nie lubi śledzi? – spytał Kacper.

– Albo kapusty! – Staś wzruszył ramionami. – Musimy wymyślić coś naprawdę magicznego.

Rozdział 2: Magiczne przedmioty i nieoczekiwane skutki

W domu Kacpra roiło się od dziwnych rzeczy. Babcia zbierała stare zegarki, klucze bez zamków i pióra, które nigdy nie pisały. Chłopcy postanowili wypróbować wszystkie te przedmioty.

– Zobacz, mam tu magiczne pióro! – ogłosił Kacper i zaczął łaskotać portret po ramie.

– A ja mam zegarek, który cofa czas! – Staś nakręcił zegarek i głośno policzył: – Raz, dwa, trzy… śmiech!

Portret nawet nie mrugnął.

Następnie chłopcy założyli babcine kapelusze, które były tak wielkie, że opadały im na oczy. Przebrali się za czarodziejów i wymachiwali drewnianą łyżką jak różdżką.

– Abrakadabra, portrecie, uśmiechnij się choć w lecie! – wyrecytował Kacper z poważną miną.

Nic. Tylko cisza i lekkie skrzypnięcie ramy obrazu.

– Może on jest zaczarowany? – zastanawiał się Staś.

– Albo po prostu nie lubi czarów – odparł Kacper zmartwiony.

Nagle zza drzwi rozległ się głos babci:

– Chłopcy, nie przeszkadzajcie portretowi, on lubi spokój!

– Ale babciu, chcemy go rozśmieszyć! – zawołał Staś.

Babcia weszła do salonu i uśmiechnęła się tajemniczo.

– No to spróbujcie jeszcze czegoś, tylko nie wywróćcie salonu do góry nogami – mrugnęła do nich i wyszła.

Rozdział 3: Misja specjalna – śmiech na zamówienie

Chłopcy postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Skoro magiczne przedmioty nie działały, czas na magię codzienności.

– Wiem! – Staś klasnął w dłonie. – Zróbmy przedstawienie dla portretu!

– Teatrzyk? – Kacper aż podskoczył z radości. – Ja będę królem! Ty rycerzem! Albo odwrotnie!

Chłopcy zrobili z koców peleryny, z garnków korony i rozpoczęli spektakl:

– Ja jestem Król Śmiechot, a to mój wierny rycerz Staśek! – wołał Kacper.

Przysięgam bronić radości i uśmiechu! – Staś przyłożył dłoń do serca, przewracając przy okazji garnek-koronę na oczy.

– O, potworny smok! – Kacper wskazał na poduszkę na kanapie. – Rycerzu, pokonaj go śmiechem!

Staś podskoczył do poduszki, zaczął ją łaskotać, a potem nagle... kichnął tak głośno, że aż kapelusz spadł z portretu!

Chłopcy zamarli.

– Chyba coś się ruszyło! – szepnął Kacper.

Portret rzeczywiście lekko zadrżał. Spod wąsów pana w kapeluszu jakby zamigotał cień uśmiechu.

– Jeszcze raz! – Staś zawołał.

Tym razem obaj zaczęli tańczyć śmieszny taniec „na śledziu”, wymyślony na poczekaniu. Podskakiwali, kręcili się, a końcowe salto Stasia skończyło się lądowaniem na poduszce. Portret… znów się poruszył! Tym razem z ramy spadł mały kawałek złotej farby, odsłaniając bardzo delikatnie uniesiony kącik ust pana z obrazu.

– On… on się chyba uśmiecha! – pisnął Kacper.

– Jeszcze trochę! – Staś był pewny, że lada moment portret wybuchnie śmiechem.

Rozdział 4: Tajemnica śmiechu i wartości wysiłku

Przez cały dzień chłopcy wymyślali coraz to nowe przedstawienia. Były żabie tańce, śpiewanie od tyłu piosenek o ogórkach, nawet próbowali nauczyć portret gwizdać.

– Portrecie, jeśli się zaśmiejesz, dostaniesz kawałek sernika! – przekonywał go Staś, podsuwając pod ramę talerzyk.

– A jak się nie zaśmiejesz, to i tak dostaniesz! – dodał Kacper, bo nie potrafił być surowy.

Portret jednak wciąż był poważny. Chłopcy usiedli na podłodze i westchnęli.

– Może to się nie uda – powiedział cicho Kacper.

– Ale się nie poddajemy, prawda? – Staś spojrzał na przyjaciela.

– Jasne! – Kacper się uśmiechnął. – Może portret potrzebuje więcej czasu?

– Albo musi poczuć, że się staramy – dodał Staś.

Babcia weszła do pokoju, przyniosła herbatę i usiadła obok nich.

– Wiecie, chłopcy, czasem trzeba się bardzo postarać, żeby sprawić komuś radość. Ale najważniejsze, to się nie poddawać – powiedziała cicho.

Chłopcy spojrzeli na siebie. Przecież tak bardzo się starali! Może właśnie o to chodziło?

Rozdział 5: Uśmiech w nocnej ciszy

Wieczorem, gdy niebo zrobiło się granatowe, a gwiazdy zaczęły mrugać jak światełka na choince, chłopcy postanowili pożegnać się z portretem.

– Dobranoc, panie z obrazu – powiedział Staś.

– Może jutro się pan uśmiechnie – dodał Kacper z nadzieją.

Nagle, gdy chłopcy wyszli z pokoju, w salonie zapadła cisza. Portret rozjaśnił się delikatnym blaskiem księżyca, a na twarzy poważnego pana pojawił się wyraźny, ciepły uśmiech. Pan z portretu szepnął cicho, choć tylko babcia usłyszała:

– Dziękuję, chłopcy. Daliście mi najpiękniejszy powód do uśmiechu.

Babcia uśmiechnęła się do portretu i zasunęła zasłony.

A Staś i Kacper zasnęli tej nocy spokojnie, zadowoleni, bo wiedzieli, że warto się starać, nawet jeśli efekt nie przychodzi od razu. W końcu każda próba, nawet najbardziej szalona, ma w sobie magię, która potrafi rozjaśnić nawet najpoważniejszy portret. I była to naprawdę piękna noc – pełna śmiechu, wysiłku i miękkich, ciepłych snów.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Zwyczajnym
Coś zwykłego, nie wyjątkowego, takie codzienne i normalne.
Portret
Obraz przedstawiający twarz lub postać człowieka na ścianie.
Surowym
Bardzo poważny, bez uśmiechu i bez żartów.
Ramę
Drewniany lub ozdobny brzeg, który trzyma obraz na ścianie.
Skrzypnięcie
Krótki, ostry dźwięk, gdy coś staje się starze lub rusza.
Różdżką
Cienki kijek używany w zabawach jako przedmiot magiczny.
Migotał
Świecił słabo i nierówno, jak blask gwiazd lub świecy.
Kącik
Mały, zaokrąglony róg ust lub mały narożnik miejsca.
Peleryny
Długie okrycia noszone na ramionach, jak płaszcze bez rękawów.
Przedstawiał
Pokazywał, ukazywał kogoś albo coś na obrazie lub opowieści.
Przebrali
Założyli inne ubrania, udawali kogoś innego dla zabawy.
Przysięgam
Mówię bardzo poważnie i obiecuję coś na pewno zrobić.
Zasłony
Materiał przy oknie, który zasłania światło lub widok na zewnątrz.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Tematy związane z tą opowieścią:

współpraca magia dom kreatywność wyzwanie sen babcia

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Fantazyjna komedia (light fantasy) dla 7-8 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.