Rozdział 1
– Halo, halo! – wołała mała Zosia, stąpając po miękkim, zielonym mchu. Wokół niej rozpościerał się tajemniczy, cichy mokradło. Mgła unosiła się leniwie nad wodą, a z oddali słychać było pluskanie małych żabek.
– Nie bój się, Zosiu – szepnął cichutki głosik. To była błękitna ważka, która usiadła na jej ramieniu. – W tym miejscu wszystko jest możliwe. Tutaj mieszkają marzenia i sekrety.
– Ach, jak tu pięknie… – westchnęła Zosia, patrząc na drzewa o srebrnych liściach i na kamyki świecące w wodzie, jakby ktoś wysypał tam gwiazdki.
Nagle ziemia lekko zadrżała, a zza wielkiego, omszałego głazu wyłonił się ktoś ogromny. Był to wielki, uśmiechnięty olbrzym. Miał zieloną, miękką brodę, a oczy jak dwa niebieskie jeziorka.
– Witaj, Zosiu! – powiedział gigant bardzo łagodnym głosem. – Jestem Miłosz. Pilnuję tego miejsca i wszystkich jego sekretów.
– Dzień dobry, Miłoszu! – odpowiedziała Zosia, troszkę się wstydząc. – Czy mogę tu zostać z tobą?
– Oczywiście – uśmiechnął się olbrzym. – Ale musisz wiedzieć, że dzisiaj jest wyjątkowy dzień. Dzisiaj pojawia się tu ktoś bardzo, bardzo rzadki.
Zosia spojrzała z ciekawością na Miłosza. – Kto to taki?
– To legendarna Żabka Tęczowa – szepnęła ważka. – Ma moc spełniania marzeń, ale boi się wszystkiego, co nieznane.
Rozdział 2
– Spójrzcie! – zawołał Miłosz, wskazując na kępę trawy. – Już idzie!
Zosia zobaczyła małą żabkę. Miała kolorowe plamki na grzbiecie i wielkie, lśniące oczka. Trzęsła się troszeczkę ze strachu.
– Cześć, Żabko Tęczowa – powiedziała Zosia bardzo delikatnie. – Nie bój się, jesteśmy tutaj razem.
Żabka spojrzała na Zosię i Miłosza. – Czy naprawdę mogę wam zaufać? – zapytała cicho.
– Oczywiście! – odpowiedział Miłosz. – Jesteś tutaj bezpieczna. Ja cię ochronię, a Zosia pomoże ci się nie bać.
– Ja też czasem się boję – powiedziała Zosia. – Ale kiedy mam przyjaciół, wszystko staje się łatwiejsze.
Żabka uśmiechnęła się nieśmiało. – Chciałabym być odważna jak wy.
– To nic trudnego – szepnęła ważka. – Odwaga to nie to, że się nie boisz, tylko że mimo strachu próbujesz dalej.
Zosia podała żabce rękę. – Chodź, pokażę ci magiczne kwiaty, które świecą w ciemności. Razem będziemy odważni.
Żabka podskoczyła do Zosi i Miłosza. Wszyscy razem ruszyli przez cichy, kolorowy mokradło. Pod stopami miękki mech, wokół błyszczące krople rosy, a nad nimi tańczące ważki.
Rozdział 3
Zosia, Miłosz i Żabka Tęczowa zatrzymali się przy wielkim, kwitnącym kwiacie. Kwiat świecił jak mała latarnia.
– O, jak pięknie! – zawołała Żabka.
– To miejsce jest pełne cudów – powiedział Miłosz. – Każdy, kto tu przyjdzie, może się zmienić.
– Ja już się zmieniam – uśmiechnęła się Żabka. – Już się nie boję. Mam was i wiem, że mogę być odważna.
Zosia pokiwała głową. – Ja też się zmieniłam. Jestem teraz opiekunką Żabki Tęczowej. To ważne zadanie.
Miłosz położył wielką, ciepłą dłoń na ramieniu Zosi. – Razem możemy wszystko. Każdy z nas jest ważny.
Ważka zatańczyła wokół ich głów, a magiczny kwiat świecił coraz mocniej.
– Jesteśmy razem – powtarzała Zosia. – Jesteśmy razem, jesteśmy odważni, jesteśmy szczęśliwi.
I tak, wśród mgieł i cudów, Zosia, Miłosz, Żabka Tęczowa i błękitna ważka zostali przyjaciółmi. Razem odkrywali jeszcze wiele magicznych tajemnic, wiedząc, że razem mogą wszystko.