Pan Arek był dzielnym strażakiem. Miał czerwoną ciężarówkę i hełm na głowie. Pewnego dnia, mali Jasio i Zosia przyszli do remizy strażackiej.
„Cześć, panie Arku!” – zawołał Jasio.
„Cześć, dzieciaki!” – odpowiedział Pan Arek. „Chcecie zobaczyć moją ciężarówkę?”
„Tak, tak!” – krzyknęła Zosia.
Pan Arek uśmiechnął się i pokazał im ciężarówkę. Była ogromna i błyszcząca.
„To jest woda!” – powiedział, pokazując wąż.
„Jak to działa?” – zapytał Jasio.
„Zaraz pokażę!” – odparł Pan Arek.
Pan Arek wziął wąż. Woda zaczęła tryskać!
„Wow!” – krzyknęli dzieci.
„Czy mogę spróbować?” – zapytała Zosia.
„Oczywiście!” – powiedział Pan Arek, podając jej wąż.
Zosia trzymała wąż i śmiała się, gdy woda leciała w górę.
„To jest super!” – krzyczała.
„Tak, strażacy ratują ludzi!” – dodał Jasio.
Pan Arek skinął głową.
„Tak, jesteśmy bohaterami!”
„Chcę być strażakiem!” – powiedział Jasio.
„I ja też!” – dodała Zosia.
Na koniec Pan Arek zaprosił ich do środka.
„Zróbcie zdjęcie!” – powiedział.
Uśmiechali się wszyscy.
„Dzięki, panie Arku!” – zawołali.
Dzieci były szczęśliwe. Strażak to wspaniały zawód!