Mały Janek siedział na dywanie w swoim pokoju, a przed nim stał czerwony samochód strażacki z drabiną. Janek uwielbiał bawić się w strażaka. Wziął do ręki małego strażaka z kaskiem i powiedział: „Uwaga, jedziemy ratować kotka!”.
Janek poszedł do kuchni, gdzie mama gotowała zupę. „Mama, mama, jestem strażakiem!” – powiedział z entuzjazmem. Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała: „To wspaniale, Janku! Strażacy pomagają ludziom i zwierzętom. Są bardzo odważni”.
Janek udał się do ogrodu, gdzie zobaczył dużą kałużę. „Woda!” – zawołał, wskazując paluszkiem. „Tym gasimy pożary!” Janek szybko znalazł kijek, który udawał wąż strażacki. „Sss, sss!” – robił dźwięki, jakby lał wodę.
Wtedy Janek zauważył, że jego miś leży na trawie. „Och, miś potrzebuje pomocy!” – powiedział. Podbiegł, podniósł misia i przytulił go mocno. „Nie bój się, miś, jesteś bezpieczny” – uspokajał go.
Po całym dniu zabawy Janek wrócił do domu. „Mamo, mamo, uratowałem misia!” – zawołał dumnie. Mama głaskała go po głowie i powiedziała: „Jesteś świetnym strażakiem, Janku. Pamiętaj, że pomaganie jest bardzo ważne”.
Pomoc innym zawsze sprawia, że czujemy się dobrze.