Mały Jasio miał dzisiaj urodziny. Miał dwa lata! Mama powiedziała: „Jasiu, wstań! Dzisiaj twoje urodziny!”
Jasio otworzył oczy. „Urodziny? Co to znaczy?” zapytał z ciekawością.
„To znaczy, że dostaniesz tort i prezenty!” uśmiechnęła się mama.
Jasio skakał z radości. „Hurra! Tort! Prezenty!”
Mama przyniosła piękny tort. Był kolorowy, z świeczkami. „Popatrz, Jasiu! Ile świeczek?” zapytała.
„Dwie!” odpowiedział Jasio z uśmiechem.
„Dobrze! Teraz zdmuchnij świeczki!” zachęcała mama.
Jasio dmuchnął. „Puff! Puff!” Świeczki zgasły! „Udało się!” krzyknął.
Mama pokroiła tort. „Chcesz kawałek?” spytała.
„Tak, proszę!” Jasio był bardzo szczęśliwy.
Po chwili mama przyniosła prezent. „Oto twój prezent!” powiedziała.
Jasio otworzył go. W środku była kolorowa zabawka. „Wow! Samolot!” krzyknął z radości.
„Lataj, Jasiu, lataj!” śmiała się mama.
Jasio biegał po pokoju z samolotem. „Lata, lata!” wołał.
Dzień był pełen śmiechu i radości. Jasio był najszczęśliwszym chłopcem na świecie. „To były najlepsze urodziny!” powiedział na koniec.