Mały Jaś skacze po kuchni. Ma dwa lata. Ma kapelusz z gwiazdką. Mama miesza ciasto. Tata dmucha balony. Jaś klaszcze rączkami.
Na stole są kolorowe kubki. Są słodkie serwetki. Jaś pomaga. On wkłada łyżkę do miski. "Pomagam" — mówi cicho. Mama się uśmiecha. Tata podaje garnek z owocami. Jaś podaje jabłko.
Są też światełka na sznurku. Migają jak małe gwiazdki. Jaś je liczy. Jeden, dwa, trzy. Śmieje się głośno. Piesek wbiega lekko. Merda ogonem. "Cześć" — mówi Jaś. Piesek liże rączkę.
Przychodzą goście. Babcia niesie pudełko z prezentem. Dziadek ma zabawkę. Koleżanka z piaskownicy daje rysunek. Wszyscy śpiewają. Jaś ma oczka jak dwa kropki. Ręce mu drżą ze szczęścia.
Czas na tort. Tort jest żółty i miękki. Świeczka ma jedną malutką iskierkę. Jaś zdmuchuje z pomocą mamy. Wszyscy klaszczą. Małe konfetti sypie się na stół. Jaś zjada kawałek ciasta. "Mniam" — mówi i oblizuje palec.
Potem zabawy. Tańce z szarfami. Skakanie na poduszki. Tata robi śmieszne miny. Jaś śmieje się i tańczy. Każdy pomaga sprzątać. Małe rączki zbierają talerze. Śmiech brzmi jak dzwoneczki.
Na końcu Jaś siada w swoim foteliku. Dostał pluszowego misia. Misiek pachnie wanilią. Mama tuli Jasia. Tata śpiewa piosenkę. Jest ciepło. Jest spokojnie. Jaś zamyka oczka. Wszystko jest dobre.
Dobro i wspólna troska czynią święto pięknym.