Rozdział 1 – Tajemnica na peronie
Szymek miał dziesięć lat i uwielbiał rozwiązywać zagadki. Najlepiej czuł się w roli detektywa, zwłaszcza gdy działo się coś nietypowego. Pewnego sobotniego poranka mama zabrała go na dworzec kolejowy, skąd mieli pojechać do babci. Szymek już na peronie poczuł, że to nie będzie zwyczajny dzień.
Nagle usłyszał szmer rozmów. Pani konduktorka, pan sprzedający gazety i dziewczynka z tornistrem stali przy ławce i patrzyli na siebie z niepokojem.
– Zginął rysunek! – wykrzyknęła dziewczynka, pokazując pustą teczkę.
Szymek od razu poczuł zew przygody. Rozejrzał się uważnie. Coś tu nie grało. Czy to był przypadek, czy ktoś ukradł rysunek?
Rozdział 2 – Trop pierwszy: kolorowy ślad
Szymek podszedł do dziewczynki.
– Jak miał na imię twój rysunek? – zapytał z uśmiechem.
– Nie miał imienia, ale był bardzo ważny. To był obrazek do konkursu „Moje miasto”. Rysowałam go tydzień! – odpowiedziała ze smutkiem.
Szymek kucnął przy ławce. Na ziemi zobaczył kilka kolorowych kredek. Jedna była złamana.
– Czy twoje kredki były w teczce? – dopytywał.
– Tak, ale nie wszystkie. Kilka mi wypadło.
Szymek podniósł kredkę i zauważył, że prowadzi ślad od ławki do stojaka na rowery. Czy to możliwe, że ktoś zgubił rysunek w pośpiechu?
– Chodźmy po śladzie! – zaproponował Szymek.
Rozdział 3 – Podejrzani na peronie
Kiedy podeszli do stojaka na rowery, zauważyli starszego pana w zielonej czapce. Trzymał w ręku gazetę, ale z jego torby wystawał kawałek papieru. Szymek zmrużył oczy.
– Przepraszam, czy widział pan dziś jakiś rysunek? – zapytał uprzejmie.
Pan popatrzył na Szymka i dziewczynkę, po czym wyciągnął z torby... ulotkę reklamową.
– To tylko reklama rowerów – roześmiał się. – Ale widziałem chłopca z niebieską czapką, który biegł tutaj z teczką.
Szymek podziękował i rozejrzał się. Na końcu peronu dostrzegł chłopca w niebieskiej czapce, który przyglądał się rozkładowi jazdy.
Rozdział 4 – Zagadkowy chłopiec
Szymek podszedł do chłopca.
– Hej, czy znalazłeś może jakiś rysunek? – zapytał.
Chłopiec spojrzał na nich zaskoczony.
– Tak, znalazłem coś na ławce, ale nie wiedziałem, czy to ważne. Chciałem oddać, ale nie wiedziałem komu.
Dziewczynka uśmiechnęła się szeroko.
– To mój rysunek! – zawołała.
Chłopiec wyjął obrazek z plecaka. Był nieco zgięty na rogu.
– Przepraszam, nie chciałem go zniszczyć – powiedział. – Po prostu nie wiedziałem, co zrobić.
Szymek zauważył, że na rysunku brakuje podpisu.
– Wiesz, dobrze by było podpisać rysunek, żeby każdy wiedział, do kogo należy – zasugerował.
Dziewczynka przyznała mu rację.
Rozdział 5 – Rozwiązanie zagadki
Wszyscy wrócili do ławki, gdzie spotkali panią konduktorkę.
– Znalazł się rysunek! – zawołała dziewczynka szczęśliwa.
– Brawo dla detektywa Szymka! – zażartowała pani konduktorka. – A ty, młody człowieku, zawsze oddawaj znalezione rzeczy dorosłym lub zgubę zgłoś w kasie.
Chłopiec w niebieskiej czapce skinął głową.
– Następnym razem tak zrobię.
Szymek poczuł dumę. Dzięki uważności, współpracy i rozmowie udało się rozwiązać zagadkę. Każdy był zadowolony, a rysunek wrócił do właścicielki.
Rozdział 6 – Rysunek na wystawie
Dziewczynka podziękowała Szymkowi, a potem podpisała swój rysunek wyraźnie imieniem i nazwiskiem. Kilka dni później Szymek z mamą zobaczyli na dworcu wystawę konkursowych prac. Na samym środku wisiał kolorowy rysunek dziewczynki, podpisany dużymi literami.
Szymek uśmiechnął się szeroko, widząc, jak mała poprawka – podpis – może zmienić tak wiele. Czuł się jak prawdziwy detektyw, a przy okazji nauczył się, że warto pomagać i działać uczciwie.
Pod rysunkiem wisiała kartka: „Zguby oddajemy na kasę dworca. Razem dbamy o sprawiedliwość!”
Szymek miał ochotę narysować własną przygodę. Kto wie, może następnym razem to on będzie bohaterem na wystawie?